IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Sherlock BBC][NZ] Pakt o nieagresji [MH/GL][2/?]

Go down 
AutorWiadomość
Olgie.
Laureat Roku
Laureat Roku


Female Liczba postów : 396
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: [Sherlock BBC][NZ] Pakt o nieagresji [MH/GL][2/?]   Nie Sty 15 2017, 12:47

Ten tekst nie jest już dostępny na tym forum.


Ostatnio zmieniony przez Olgie. dnia Pią Maj 11 2018, 13:18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 23
Skąd : Poznań
Liczba postów : 508
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][NZ] Pakt o nieagresji [MH/GL][2/?]   Wto Wrz 19 2017, 11:20

#UrodzinyOlgie.

W tekście tym ujęły mnie przede wszystkim dwie rzeczy - Mycroft, który jest zbyt zajęty przejmowaniem całkowitego panowania nad światem, żeby pomyśleć o tym, że jest zakochany i walka Mycrofta ze steroetypową zbuntowaną nastolatką. To ostatnie jest przecudowne i ma zajebisty potencjał. Jak wiele na złość mogą robić sobie Sandra ze starszym Holmesem, zanim Greg wyjdzie z siebie i stanie obok? Czekam niecierpliwie. I na dedukcje Sherlocka z tym związane. I na ingerencję medyczną Johna. I wgl powinny przyjechać bagiety, jak na facebooka.
Generalnie zapowiada się dobrze, czekam na dalsze części.

Pozdrawiam,
Fan.~



___________________________________




Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumpolish.com
Lilka
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 52
Skąd : 9 krąg piekielny
Liczba postów : 100
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][NZ] Pakt o nieagresji [MH/GL][2/?]   Pią Lis 10 2017, 21:15

Olgie napisał:
Nie zmieniało to faktu, że miał związane ręce, dopóki Gregory miał żonę, z którą się rozstawał, a potem naiwnie do niej wracał, tylko po to, by znów dać się porzucić, ale wciąż ją miał.
Czy przypadkiem Lestrade nie jest uzależniony emocjonalnie od żony? To dziwne, że on wraca do niej chociaż się rozstają. Chyba, że dojrzałość u niego szwankuje. Nie wiem, nie znam się, nie pomogę. Ale chyba jeśli człowiek się rozstaje to ok. Kończy pewien etap w życiu. Chyba, że wraca doświadczony. I chyba mądrzejszy. To po co się znów rozstawać?

Olgie napisał:


Mycroft najchętniej by się jej pozbył, ale powstrzymał się, bo coś takiego byłoby niezmiernie głupie

Uwielbiam Cię Olgie za to <3. Po co komplikować sobie życie i brudzić łapki? A nie. Mycroft miał od tego ludzi. Zawsze jednak można liczyć na łut szczęścia - zepsuty pociąg na torach i zatrzaśnięte drzwi od środka. Albo jakiś palant okupujący centrum handlowe a w nim Pani Lestrade... Z opisu wynika, że nie jest to osoba, którą bym polubiła. A Ty jako autor postarałaś się abym jej NIE polubiła. No cóż...

Sandrę za to polubiłam. To tylko dziecko. Dziecko można spacyfikować różnymi sposobami. Dorosłego ciężej. Po prostu ta migrena nie dawała Mycroftowi odpowiednich działań do realizacji.
Olgie napisał:


Wybrał odpowiedni korek i wykręcił go, odcinając dopływ prądu na całym piętrze.

Słabe w moim ujęciu. Genialne. Ale proste. I działa. Ale po TYM Holmesie spodziewałam się czegoś więcej. Odcięcie prądu to ostateczność.
Bardzo mi się podobało. Opowiadanie w Twoim stylu - pełne dowcipu i właściwych zwrotów akcji. Potrafisz przekazać czytelnikowi, że jednak relacje Sherlock- mycroft nie są takie złe.

Cóż, Weny <3

___________________________________

Wracam po długiej przerwie od komciania
Proszę o wyrozumiałość!!!
Powrót do góry Go down
Olgie.
Laureat Roku
Laureat Roku


Female Liczba postów : 396
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][NZ] Pakt o nieagresji [MH/GL][2/?]   Pon Lis 27 2017, 11:32

Ten tekst nie jest już dostępny na tym forum.


Ostatnio zmieniony przez Olgie. dnia Pią Maj 11 2018, 13:18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Lilka
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 52
Skąd : 9 krąg piekielny
Liczba postów : 100
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][NZ] Pakt o nieagresji [MH/GL][2/?]   Wto Lis 28 2017, 21:53

Olgie napisał:

— To jest moje dziecko. Nie nasze, tylko moje, bo sąd odebrał ci prawa rodzicielskie…

Emma się wykoleiła. Ale dalej jest tą, która urodziła Sandrę. Dała jej życie jakby nie patrzeć. Chyba, że w ramach nowomowy nazwałoby się ją Reproduktorką a dla Grega podtrzymano by termin "ojciec". Jak tak... Dalej jednak czynnikiem łączącym zbiór A (emma) i zbiór B (greg) jest zbiór C (sandra).

Olgie napisał:

— Dwóch ojców też nie będzie mieć. A mama mówiła, że nie powinnam była wychodzić za coś takiego, jak ty. Biseksualizm, phi. Przyznaj, że po prostu sypiasz ze wszystkim co się rusza.

Wg mnie to było słabe. Myślę, że szkoda że Emma nie myślała o Sandrze gdy zdradzała męża z tym człowiekiem. A teraz ma żal, że Greg decyduje się na szczęśliwe życie z Mycroftem. Bo co ? Dwóch facetów nie może dobrze wychować dziecka? Sherlock też swoje 5 funtów dorzuci i Sandra wyjdzie na ludzi. W kwestii opieki nad dzieckiem i złamanej ręki, to cóż... ludzie po rozwodzie lubią się przerzucać odpowiedzialnością gdy dziecku coś się stanie. Nie zmienia to faktu, że jeśli Sandrze faktycznie działa się krzywda pod opieką Reproduktorki (wiem, okropne określenie ale inaczej jej nie nazwę), to dobrze iż mała zamieszka w miarę normalnym środowisku. Nawet jeśli ojcu towarzyszą jego przyjaciel oraz szwagier taty z dość... ciekawym podejściem do życia. Najważniejsze jest dobro dziecka. Tyle razy się o tym mówi w różnych sądach. Więc warto faktycznie iść tym tropem a nie głosić puste frazesy.

Olgie napisał:
— Nie miałyśmy za co żyć.
— Trzeba było przyjść z tym do mnie. Na Sandrę zawsze bym ci dał.
— Miałam być na twojej łasce?

Od tego właśnie są ALIMENTY. Dostaje (lub winno dostawać sumiennie) je DZIECKO. A rozporządza nimi mądrze (przynajmniej powinno) opiekun dziecka sprawujący nad nim opiekę. Co tu jest niejasne? Nie ma ich matka na swoje potrzeby, tylko potrzeby dziecka. To naiwne co piszę. Ale myślę, że każdy myślący wg kategorii "moralność itd" będzie uważał podobnie...
Czy Emma straciła swoją szansę? nie wiem.

Myślę, że opowiadanie ładnie się rozwija i może być naprawdę obiecujące. Rozterki Grega jako ojca i ex-męża Emmy są świetnie pokazane, a Mycroft... Tak. On naprawdę się poświęcił biorąc pod uwagę jego zaburzone relacje międzyludzkie a i Sherlock skorzysta na związku Mycrofta. W końcu on i Watson powinni mieć kiedyś jakieś małe Sherlowatsionko Razz Sandra na królika się nadaje... Wink Tylko szkoda, że jest już taka DUŻA.
Emmy nienawidzę ale mi jej żal. Ale uśmierć ją za kilka odcinków. Proszę...

Weny,
Lilka

___________________________________

Wracam po długiej przerwie od komciania
Proszę o wyrozumiałość!!!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][NZ] Pakt o nieagresji [MH/GL][2/?]   

Powrót do góry Go down
 
[Sherlock BBC][NZ] Pakt o nieagresji [MH/GL][2/?]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Slash :: +12-
Skocz do: