IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Sherlock BBC][M] Zajmę się Nim [MH/GL]

Go down 
AutorWiadomość
Olgie.
Laureat Roku
Laureat Roku


Female Liczba postów : 396
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: [Sherlock BBC][M] Zajmę się Nim [MH/GL]   Wto Sty 17 2017, 00:38

Ten tekst nie jest już dostępny na tym forum.


Ostatnio zmieniony przez Olgie. dnia Pią Maj 11 2018, 13:28, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Tony.
Laureat Roku
Laureat Roku
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań
Liczba postów : 170
Rejestracja : 19/04/2016

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][M] Zajmę się Nim [MH/GL]   Wto Sty 17 2017, 01:11

~Komentarz zawiera spoilery do E03S04~

Jak dla mnie, "I will take care of him" to juz nie hint do Mystradu. To Mystrad. Może i Grega było w tym odcinku mało, ale jak juz się pojawił - bum, i nagle wszyscy widzą ten Mystrad jasno i wyraźnie. Bo to wciąż prawdopodobne, chociaż to może złe słowo... Moim zdaniem to po prostu tam jest i już.

No i och ach, Sherlock prosi o opiekę dla brata, Greg zgłasza się na ochotnika, a SHERLOCK PAMIĘTA JEGO IMIĘ. I mina Lestrade'a wtedy, kiedy słyszy "Thanks, Greg" z ust Sherlocka - no bezcenne.

I mam teorię. Sherlock lubił Lestrade'a, a jego imię w kółko przekręcał, bo nie akceptował jego związku z Mycroftem. I po prostu sobie wymazywał fakt istnienia tego związku z dysku, regularnie, bo za każdym razem, kiedy tylko znów na to wpadł. I po prostu imię Grega wylatywało mu z głowy razem z tymi danymi. Albo to czysta złośliwość. Nie podoba mi się ten związek i koniec, więc będziesz Gavinem czy Garym, bo jakoś muszę cię ukarać.

"Thanks, Greg" to takie "Chcesz się nim zaopiekować, to to rób. Pozwalam wam być sobie razem, bądźcie szczęśliwi, przestaję was sabotować".  Ha!

A tak bardziej do tekstu (bo poleciałam Mystrade'owym offtopem) to bardzo podoba mi się zakończenie. Takie: No dobra, Gregory jest przydatny, więc w sumie czemu by go nie zatrzymać? <3 Serio, przemyślenie Mycrofta na końcu jest super xD Było wiadomo, że Lestrade to zrobi, w końcu jest człowiekiem poważnym, odpowiedzialnym, skoro już Sherlock go o coś prosi to znaczy, że to ważne. I nie jest istotne to, że Mycroft się jeży. To nie od niego zależy, co się dzieje, bo Greg ma w tym momencie ster. I Wydaje mi się, że to się Holmesowi podoba jeszcze bardziej. Że jak już jest w złym stanie to jest ktoś, kto jest w stanie zastąpić go w decyzyjności... słowem, pokazałaś tu kwintesencję Mystradu według mojej definicji Wink

Pozdrawiam i niech Wen zawsze Ci sprzyja,
Tony.

___________________________________

Sometimes you gotta run before you can walk
Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 895
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][M] Zajmę się Nim [MH/GL]   Sro Sty 18 2017, 14:03

Pozwole wam się tym cieszyć. Ba, sama sie szczerzyłam jak dali pretekst, by kanonicznie ci dwaj pobyli w swojej obecnosci. I kocham mine Grega gdy Sherlock zwraca sie do niego po imieniu. To jest ten moment w którym Sherlock ostatecznie przyjmuje Grega do rodziny, do ludzi ważnych, takich którym można zaufać. To chyba najwyży poziom akceptacji. Coś co z takim trudem przychodziło Mycroftowi, czyli zaufanie, że John nie skrzywdzi Sherlocka... myśl Tony, że Sherlock miał ten sam problem by zaufać Gregowi w kwestii brata. Ale na moje ta scena w serialu to nie potwierdzenie Mystradu, a jego początek i tak chcę to traktować Smile i twój tekst sie idealnie w taki początek wpisuje. Niech na razie po prostu troszczą się o siebie Smile

___________________________________

Powrót do góry Go down
Lilka
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 52
Skąd : 9 krąg piekielny
Liczba postów : 100
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][M] Zajmę się Nim [MH/GL]   Nie Maj 14 2017, 14:06

Tak to jest, jak się nie jest z serialem na bieżąco *patrzy na imię Eurus, ale macha ręką*. Generalnie Mycroft przedstawia obraz nieszczęścia przez duże N. Cokolwiek mu zrobiono...Lestrade mu pomoże wyjść z tego stanu. A i Sherlock zaskoczył mnie pozytywnie - proszę, zajmij się, Moim bratem. Chociaż do moich drzwi świadomości puka gość: no halo, on chce się zająć Johnem i uspokoić sumienie. Nieważne jakie są motywy Sherlocka. Liczy się skutek, a nie poboczne metody osiągnięcia owego celu.

Olgie napisał:
Jego kuchenka lśniła czystością z prostego powodu; była bardzo rzadko używana, choć regularnie czyszczone przez gosposię. Holmes generalnie odżywiał się źle i zdawał sobie z tego sprawę. Kiedyś dorobi się cukrzycy i w końcu szlag go trafi.

i z tym się nie zgodzę. Przecież można zamawiać gotowe jedzenie, które będzie smaczne i zdrowe. Wystarczy wiedzieć, GDZIE. Przecież Mycroft jest nadziany więc mógłby sobie jakiegoś kucharza zatrudnić. Albo właśnie. Ma gosposię. Niech jej no...użyje. W końcu nie zatrudnia się człowieka do swojego domu tylko po to by polerował, odkurzał, chlorował muszle (niekoniecznie nadmorskie)...
Jajecznicy zazdroszczę. Też bym zjadła.

Moje odczucia po przeczytaniu tej słodkiej miniaturki? Plusz przepełniony cebulą - bo niestety, ale momentami chciałam płakać z Mycroftem. W końcu koszmary to nic przyjemnego. A jeszcze po takich przeżyciach. Na szczęście zawsze z każdej sytuacji jest JAKIEŚ wyjście i ono prędzej czy później pojawi się przed naszym bohaterem. Nie ma się też co wstydzić swoich lęków przed bliską osobą. Przecież Lestrade ma być przy Mycrofcie. W końcu ludzie (zwłaszcza w kościele) mówią sobie, że będą ze sobą w zdrowiu ale i w chorobie, w bogactwie i w biedzie. Dopóki śmierć ich nie rozłączy.

Dziękuję i wenuję
Lilka

___________________________________

Wracam po długiej przerwie od komciania
Proszę o wyrozumiałość!!!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][M] Zajmę się Nim [MH/GL]   

Powrót do góry Go down
 
[Sherlock BBC][M] Zajmę się Nim [MH/GL]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Slash :: +12-
Skocz do: