IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 Powitania

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Myst
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 304
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: Powitania   Sob Lis 17, 2018 5:15 pm

Cześć Kai Shouri!
Miło nam, że dołączyłaś do nas. Szkoda, że jedyny wspólny fandom z tobą jaki mam to HP, ale jestem pewna, że znajdą się tutaj inne osoby z podobnymi zainteresowaniami.
Poza tym zapraszam do udziału w naszych forumowych zabawach:kalendarz adwentowy.

Pozdrawiam,
Myst.

___________________________________



To grant another chance means to give opportunity to correct past mistakes.

Konstruktywny komentarz jest na wagę złota, ale komentarz ubogi wciąż jest lepszy od jego braku,
więc zamiast pisać epopeję pod jednym tekstem, rozdziel swój słowotok na kilka ff.

~Mądrości internetowe, autor nieznany

Ciężko znaleźć takich ludzi co mają obsesję jak my.
~DC


Brać bannerki do podpisów! Nie po to robię, żeby leżały. Very Happy
Powrót do góry Go down
http://motylebezskrzydel.blogspot.com/
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 23
Skąd : Poznań
Liczba postów : 542
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: Powitania   Nie Lis 18, 2018 3:25 am

Witaj, Kai Shouri!

Z góry przepraszam, że tak długo zajęło mi przypełznięcie tutaj i odpisanie Ci, aczkolwiek ilością moich problemów w życiu prywatnym oraz wszelkiego innego gnoju mogłabym obdarować małe państwo, które szybko zmieniłoby się w jeden, wielki, krajowy psychiatryk. Takie... ImagoAsylum!
Ale do rzeczy, nie o mnie, a o twoim pojawieniu się.

Z jednej strony, bardzo się cieszę, że do nas trafiłaś i z pewnością kiedyś dotrę do jakichś twoich tekstów, by wesprzeć cię słowem (niekoniecznie stricte "dobrym", ale już mam taką naturę, że jestem szczera), i ogólnie, rozwój forum jest zawsze na propsie i tak dalej. Z drugiej, smuci mnie to, że po pierwsze wiem, że mogę nie okazać takiego wsparcia, jakiego bym po sobie oczekiwała i którego chciałabym dać, a po drugie, że jest to moment, w którym forum jest "personifikacją" zombie i że faktycznie możesz nie uzyskać takiego feedbacku, jaki byłby Ci potrzebny. Jednak część pod tytułem "fajnie, że jesteś" jest zdecydowanie większa, także - witam!

Odnosząc się już do tych paru szczegółów, które nam podałaś o sobie:
Także wcześnie zaczęłam pisać (miałam 12 lat jakoś, czyli będzie z 11 lat, co oznacza, że moje pisarstwo może już iść do Hogwartu, choć może lepiej nie, bo jeśli weźmie się pod uwagę moje początki to trafiłabym do Hufflepuffu, czego mogłabym nie przetrwać...), jednakże patrząc bardziej trzeźwym okiem, uznaję tylko to, co wydarzyło się po tym, jak skończyłam 15 lat. Moje wcześniejsze twory były tak okropne, że strach się bać, wobec czego wolę uznać to za moje wcześniejsze wcielenie niż początek ścieżki rozwoju. Początki tej drogi też są ciężkie, ale nie aż tak. No i od tamtej pory jestem wierna Potterowi (już 8 lat) i tak jak ty masz swój paring w Tsubasie, tak ja jestem wierna Snarry i Salricowi. Mam też kilka innych mniejszych lub większych związków, niemniej tak całkowicie, w 100% tylko Potter, nawet X-meni to takie 95%.
Szczerze, także zaczynałam od anime, aczkolwiek moja miłość do anime była trudna i ciężka do utrzymania (musiałam się kryć przed mamą, że oglądam), no i generalnie jakby tak naprędce policzyć to obejmowała może z 50-60 tytułów w tym yaoi, które widziałam niemalże wszystkie, jakie zostały wyprodukowane do powiedzmy 2016 roku (poza tymi, które kategorycznie odrzucam (jak np. Boku no Pico) lub nie mogłam ich znaleźć, ale to bardzo mało tytułów), więc niestety, ale jedynym, które choć trochę bliżej kojarzę jest Hetalia, której wprawdzie nie czytałam, ani nie oglądałam, to miałam bliską znajomą w gimnazjum, która kochała ją najbardziej ze wszystkiego, więc siłą rzeczy trochę tego "chwyciłam", jednakże nie na tyle, by kiedyś ją nadrobić całkowicie, ale od lat mówię sobie "może kiedyś...". W pewnym momencie totalnie przeszłam z animców na seriale i filmy, i zdarza mi się średnio raz do roku wrócić, żeby ogarnąć czy jest coś nowego do obejrzenia z yaoi lub ogarnąć co jakiś czas jakiś dobry tytuł sportowy (free!, czy kuroko no basket to najprostsze przykłady, ale hej, sportówki SĄ gejowskie), ale serio, zero szału. Dlatego cieszę się, że też identyfikujesz się choć trochę jako Potterhead, bo to daje nam dobre pole do wspólnych dyskusji, choć troszkę Smile. Generalnie, większość z naszych aktywnych forumowiczów zdaje się mieć bliższy kontakt z Potterem, więc jeśli postanowiłabyś odrdzewić te teksty (ponoć coca-cola dobrze się sprawdza) i odważyć się zasięgnąć naszej opinii (nie gwarantuję, że będzie duży odzew, mogę odpowiadać jedynie za siebie, a ze mną jest tak, jak wspomniałam wyżej) to zachęcam, bo bardziej prawdopodobne, że przyciągniesz ludzi do tego popularnego fandomu niż do niszy (wiem z własnego doświadczenia), aczkolwiek czort wie, może jednak okaże się, że więcej osób sięga po teksty do anime, niż przez tyle lat obserwowałam w fandomie - oby, bo dla mnie to równie dobre pola manewru, co popularne książki i seriale.

Lublin to troszkę daleko, jako że baza dowodzenia znajduje się w Poznaniu (na chwilę obecną to wszyscy admini i modzi, bo znamy się prywatnie bardzo dobrze), ale na szczęście w internecie jedyne granice, które realnie istnieją to długość kabla od internetu.

Kulturoznawstwo jest interesujące, miałam je na swoim wydziale zanim porzuciłam studia (socjologię), poza tym, cóż, podaję hasło: Lobo. Jedna z ważniejszych postaci w fandomie marvelowskim, a która obecnie jest doktorem kulturoznawstwa. Brzmi legitnie. Ale faktycznie, informatyka brzmi bardziej... przyszłościowo? Nie wiem, też kiedyś myślałam o niej, jako o ścieżce kariery, ale teraz mam wrażenie, że trochę jakby, ja wiem, za późno? Nie wiem, jestem w fatalistyczno-depresyjnym dole, trudno stwierdzić.

I, generalnie, inna nazwa forum to Introwertyzm wersja 2.0. Chciałyśmy nawet kiedyś umieścić to w stopce. Jesteśmy bandą introwertyków (no, ja może bardziej w stronę ambiwertyzmu), która jak imprezuje to tylko we własnym towarzystwie i imprezy obejmują nierzadko siedzenie razem pod kocykami, jedzenie dobrych rzeczy i picie dobrych rzeczy i oglądanie wspólnie rzeczy lub granie w gry planszowe, ogólnie nerdziarnia (każdy sylwester Imago, od 4 lat, tak właśnie wygląda).
Co do wpadania w spiralę fików - tak bardzo ja, zniknięcie na kilka godzin bo TEKST. Taa...

Co do oglądania filmów - ja akurat chętnie, ale fakt, wysiedzenie na dupie to tylko w kinie, niemniej ręce zajęte można mieć w różny sposób, czasem oglądam kolorując albo głaszcząc kota/psa Smile.  Ewentualnie drę coś na kawałki, jak dorwie się do mnie moja mroczna część osobowości.

Podcastów nigdy nie słuchałam, filmiki na yt też tłukę, jak mam fazę - do mnie najbardziej trafiają te, które pozwalają mi poszerzyć wiedzę w interesującym mnie zakresie, np. kanały takie jak Dafuq, Jacek Tomkowicz, Historia bez Cenzury, Topowa Dycha itd. lub rozrywkowo typu programy rozrywkowe, jak zagraniczne Mam Talenty i X-Factory. Także z youtubowaniem też bardzo chętnie, aczkolwiek w konkretnym zakresie x)

Również gram, aczkolwiek za graczkę się nie uważam. Na kompie gram sporadycznie, na konsoli dużo częściej, aczkolwiek to raczej w ramach fazy na granie akurat. Lubię "popykać" w fajne gierki na konsoli czy nawet na kompie raz na ruski rok, ale nie przepadam za graniem w gry z czynnikiem ludzkim, czyli innymi graczami, co w sumie można streścić do "Wiedźmin tak, Metin nie" Very Happy.

Zwierzaki także kocham, zwłaszcza moje Very Happy . Zwierzęciem, z którym się identyfikuję osobiście jest totalnie lis, chciałabym je kiedyś hodować, ale to raczej odległe plany Smile . Ze zwierząt na wynajmowanym obecnie mieszkaniu mam Logana (psa, kundelka (mieszanka dobermana z jamnikiem), zabranego z patologii za szczeniaka) oraz Lucifer, czyli Lucy (kot, maine coon z hodowli, odebrana w ramach adopcji dorosłej już kotki-kiedyś-rozpłodowej-teraz-tylko-kłaczącej), która jest większa od psa. Oba kochane, polecam posiadanie zwierzaków, nawet jeśli bywają czasem uciążliwe Razz

To w sumie tyle, na koniec dodam tylko jeszcze, że zawsze miło jest gościć nową osobę w swoich skromnych progach Smile

Pozdrawiam,
Fantasmagoria.

___________________________________

Jesteśmy tak zajęci własnym strachem przed ciemnością,
że nawet nie mamy czasu się zastanowić, kto wyłączył światło.


Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumpolish.com
Kai Shouri
Skryba
Skryba


Female Wiek : 24
Liczba postów : 9
Rejestracja : 19/10/2018

PisanieTemat: Re: Powitania   Nie Lis 18, 2018 9:16 pm

Myst napisał:
Cześć Kai Shouri!
Miło nam, że dołączyłaś do nas. Szkoda, że jedyny wspólny fandom z tobą jaki mam to HP, ale jestem pewna, że znajdą się tutaj inne osoby z podobnymi zainteresowaniami.
Poza tym zapraszam do udziału w naszych forumowych zabawach:kalendarz adwentowy.
Cześć, mi też miło Smile Postaram się dołączyć do kalendarza, jak tylko pozbędę się mojej aktualnej pracy, przez którą nie mam na nic czasu (jeszcze parę dni, uff)
Fantasmagoria. napisał:
Witaj, Kai Shouri! Z góry przepraszam, że tak długo zajęło mi przypełznięcie tutaj i odpisanie Ci, aczkolwiek ilością moich problemów w życiu prywatnym oraz wszelkiego innego gnoju mogłabym obdarować małe państwo, które szybko zmieniłoby się w jeden, wielki, krajowy psychiatryk. Takie... ImagoAsylum!
Też cześć Very Happy Nie przepraszaj, rozumiem. Mnie obecnie praca i dojazdy do niej przytłoczyły na tyle, że poza prysznicem i jedzeniem nie mam już po niej na nic czasu, więc przez ostatnie dwa miesiące odłogiem leżała i uczelnia, i jakiekolwiek hobby, o reszcie spraw nie mówiąc.
Fantasmagoria. napisał:
Także wcześnie zaczęłam pisać (miałam 12 lat jakoś, czyli będzie z 11 lat, co oznacza, że moje pisarstwo może już iść do Hogwartu, choć może lepiej nie, bo jeśli weźmie się pod uwagę moje początki to trafiłabym do Hufflepuffu, czego mogłabym nie przetrwać...), jednakże patrząc bardziej trzeźwym okiem, uznaję tylko to, co wydarzyło się po tym, jak skończyłam 15 lat. Moje wcześniejsze twory były tak okropne, że strach się bać, wobec czego wolę uznać to za moje wcześniejsze wcielenie niż początek ścieżki rozwoju. Początki tej drogi też są ciężkie, ale nie aż tak. No i od tamtej pory jestem wierna Potterowi (już 8 lat) i tak jak ty masz swój paring w Tsubasie, tak ja jestem wierna Snarry i Salricowi. Mam też kilka innych mniejszych lub większych związków, niemniej tak całkowicie, w 100% tylko Potter, nawet X-meni to takie 95%.
Czyli nie ja jedna w wieku 15 lat uznałam ambitnie, że "od teraz to ja piszę na poważnie" (xD). Moje twory z tamtego okresu nie istnieją, kopie zapasowe poszły gdzieś i nie wróciły, a to, co leżało w odmętach onetowskich blogów... Może i dobrze, że zniknęło na zawsze. Chociaż wtedy zaczynałam pisac do Tsubasy, i trochę mi żal tych pierwszych fanfików, ale to bardziej kwestia sentymentu.
Snarry uwielbiam, a HP było moją drugą serią, "na której się wychowałam" (pierwszą był Tomek Wilmowski Szklarskiego, HP czytać zaczęłam przed premierą piatego tomu.
Fantasmagoria. napisał:
Szczerze, także zaczynałam od anime, aczkolwiek moja miłość do anime była trudna i ciężka do utrzymania (musiałam się kryć przed mamą, że oglądam), no i generalnie jakby tak naprędce policzyć to obejmowała może z 50-60 tytułów w tym yaoi, które widziałam niemalże wszystkie, jakie zostały wyprodukowane do powiedzmy 2016 roku (poza tymi, które kategorycznie odrzucam (jak np. Boku no Pico) lub nie mogłam ich znaleźć, ale to bardzo mało tytułów), więc niestety, ale jedynym, które choć trochę bliżej kojarzę jest Hetalia, której wprawdzie nie czytałam, ani nie oglądałam, to miałam bliską znajomą w gimnazjum, która kochała ją najbardziej ze wszystkiego, więc siłą rzeczy trochę tego "chwyciłam", jednakże nie na tyle, by kiedyś ją nadrobić całkowicie, ale od lat mówię sobie "może kiedyś...".
O Boku no Pico nie rozmawiajmy... Hetalię lubię (Nawet nie tyle samą mangę/anime, co ten szalony fandom) ze względu na to, że jest absurdalna, więc większość moich fanfików do niej to też absurdalne komedie, chociaż aktualnie piszę fanfika, który jest raczej mrocznym angstem, tak z drugiego końca skali. Chyba nawet zaraz go tu gdzieś wstawię. Smile
Fantasmagoria. napisał:
...więc jeśli postanowiłabyś odrdzewić te teksty...
W tym właśnie problem, że o ile w moim magicznym folderze teksty do HP są, to chyba żaden nie jest ukończony, a większość z nich to luźne pomysły i fragmenty. Boję się zaczynać kolejny fanfik, mając rozgrzebane trzy w chwili obecnej (plus dwa porzucone). Ale nie mówię "nie" Very Happy
Fantasmagoria. napisał:
Lublin to troszkę daleko, jako że baza dowodzenia znajduje się w Poznaniu (na chwilę obecną to wszyscy admini i modzi, bo znamy się prywatnie bardzo dobrze), ale na szczęście w internecie jedyne granice, które realnie istnieją to długość kabla od internetu.
Nigdy nie byłam w Poznaniu. Właściwie, to ja prawie nigdy nie byłam w zachodniej części Polski, nie licząc jakiegoś szybkiego wypadu do Wrocławia na studiach, ale myślę nad przeprowadzką za jakieś 2-3 lata.
Fantasmagoria. napisał:
Kulturoznawstwo jest interesujące, miałam je na swoim wydziale zanim porzuciłam studia (socjologię), poza tym, cóż, podaję hasło: Lobo. Jedna z ważniejszych postaci w fandomie marvelowskim, a która obecnie jest doktorem kulturoznawstwa. Brzmi legitnie. Ale faktycznie, informatyka brzmi bardziej... przyszłościowo? Nie wiem, też kiedyś myślałam o niej, jako o ścieżce kariery, ale teraz mam wrażenie, że trochę jakby, ja wiem, za późno? Nie wiem, jestem w fatalistyczno-depresyjnym dole, trudno stwierdzić.
Kulturoznawstwo jest specyficzne, a mój wydział to było epicentrum chaosu i nieogaru, ale mimo wszystko nie żałuję. Pewnie gdybym wiedziała to co teraz, nie poszłabym na te studia, ale i tak czuję, że mocno mnie rozwinęły. A co do informatyki, to powiem ci, że większość studentów zaocznych na mojej uczelni to ludzie w okolicach trzydziestki i wyżej, którzy się przebranżowują. Więc późno nie jest nigdy, aczkolwiek to jest branża, w której trzeba uczyć się całe życie, by nie wypaść z zawodu, więc trzeba mieć tego świadomość.
Fantasmagoria. napisał:
I, generalnie, inna nazwa forum to Introwertyzm wersja 2.0.
Czyli dobrze trafiłam <3
Fantasmagoria. napisał:
Podcastów nigdy nie słuchałam, filmiki na yt też tłukę, jak mam fazę - do mnie najbardziej trafiają te, które pozwalają mi poszerzyć wiedzę w interesującym mnie zakresie, np. kanały takie jak Dafuq, Jacek Tomkowicz, Historia bez Cenzury, Topowa Dycha itd. lub rozrywkowo typu programy rozrywkowe, jak zagraniczne Mam Talenty i X-Factory. Także z youtubowaniem też bardzo chętnie, aczkolwiek w konkretnym zakresie x)
Obecnie oglądam trochę kanałów związanych z grami, dwa, na których pojawiają się let's playe, ale głównie raczej publicystyka. Popularnonaukowe też lubię, Polimaty, Mówiąc Inaczej, Po Cudzemu, trochę popkulturalno-książkowych (Strefa Czytacza, mają świetną serię o absurdach w HP Smile czy Catus Geekus). I lubię dobrze zrobione amv do Hetalii i Tsubasy, chociaż do tej ostatniej jest tego mało (patrząc po filmikach opartych o scany z mangi, anime niestety jest jej kiepską adaptacją). Tworzą mi taką listę inspiracji przed pisaniem.
Fantasmagoria. napisał:
nie przepadam za graniem w gry z czynnikiem ludzkim, czyli innymi graczami, co w sumie można streścić do "Wiedźmin tak, Metin nie"
Nie cierpię grać z obcymi ludźmi w MMO, co nie znaczy, że nie gram w MMO Very Happy Po prostu moja postać przez cały cykl grania nigdy nie bywa w party, gildiach czy jakichkolwiek misjach wymagających współpracy innych graczy, a wymiana wiadomości z kimś innym to ewenement na skalę światową. Także ten, introwertyczka nawet w grach.
Fantasmagoria. napisał:
Zwierzęciem, z którym się identyfikuję osobiście jest totalnie lis, chciałabym je kiedyś hodować, ale to raczej odległe plany Smile . Ze zwierząt na wynajmowanym obecnie mieszkaniu mam Logana (psa, kundelka (mieszanka dobermana z jamnikiem), zabranego z patologii za szczeniaka) oraz Lucifer, czyli Lucy (kot, maine coon z hodowli, odebrana w ramach adopcji dorosłej już kotki-kiedyś-rozpłodowej-teraz-tylko-kłaczącej), która jest większa od psa. Oba kochane, polecam posiadanie zwierzaków, nawet jeśli bywają czasem uciążliwe
Lisy są przeurocze. Raz miałam okazję spotkać się z lisem z bliska (on wyszedł zza rogu, ja wyszłam za rogu, dotąd nie wiem, kto był bardziej zdziwiony) i chciałabym kiedyś zapoznać się z jakimś udomowionym bliżej. Adopciaki potrafią cudownie okazywać wdzięczność za nowy, lepszy dom, wiem coś o tym.

Jeszcze raz, mi też jest miło poznać Smile
Powrót do góry Go down
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 23
Skąd : Poznań
Liczba postów : 542
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: Powitania   Pon Lis 19, 2018 1:12 am

Kai Shouri napisał:

Czyli nie ja jedna w wieku 15 lat uznałam ambitnie, że "od teraz to ja piszę na poważnie" (xD). Moje twory z tamtego okresu nie istnieją, kopie zapasowe poszły gdzieś i nie wróciły, a to, co leżało w odmętach onetowskich blogów... Może i dobrze, że zniknęło na zawsze. Chociaż wtedy zaczynałam pisac do Tsubasy, i trochę mi żal tych pierwszych fanfików, ale to bardziej kwestia sentymentu.
Snarry uwielbiam, a HP było moją drugą serią, "na której się wychowałam" (pierwszą był Tomek Wilmowski Szklarskiego, HP czytać zaczęłam przed premierą piatego tomu.

Ja początkowo pisałam też do anime, w moim przypadku próbowałam swoich sił w Naruto, Bleachu, Hellsing i OHSHC (Ouran), także na onecie Smile Trochę szkoda mi tych tekstów także, nie dlatego, że były super napisane, ale właśnie tak - z sentymentu. Poza tym totalnie uważam, że mój pomysł z Ourana był bardzo dobry, bo zrobiłam im z blogową kuzynką żeńską konkurencję, która ruszyła od następnego roku Very Happy. Było to strasznie kiczowate, marysuistyczne, ale coś w tym było. Zresztą, jestem w trakcie przerabiania swojego pierwszego fanfica ever, bo też nie był najlepszy, ale motyw dobry. Więc uważam, że jeśli pamiętasz co tam było i masz do tego sentyment, powinnaś spróbować spisać to od nowa, a nuż... Very Happy

Nom, u mnie Potter też wszedł dość późno - chyba od czwartego tomu, jak wychodził? Jakoś tak. Ale ja też do trzeciej klasy podstawówki za bardzo nie lubiłam czytać, dopiero na początku czwartej się przekonałam i totalnie pochłaniałam książki od tamtego czasu - teraz pochłaniam tak dobre fanfiki w dwóch językach Very Happy

Kai Shouri napisał:

O Boku no Pico nie rozmawiajmy... Hetalię lubię (Nawet nie tyle samą mangę/anime, co ten szalony fandom) ze względu na to, że jest absurdalna, więc większość moich fanfików do niej to też absurdalne komedie, chociaż aktualnie piszę fanfika, który jest raczej mrocznym angstem, tak z drugiego końca skali. Chyba nawet zaraz go tu gdzieś wstawię. Smile

Nie rozmawiajmy, zgoda, bardzo dobrze. Coś o czym się nie mówi, nie istnieje. I tak, zdołałam zauważyć, że Hetalia to totalny, komediowy absurd, tylko no, jakoś nigdy się nie zabrałam, bojąc się, że ilość postaci mnie przytłoczy Smile
I wstawiaj, pewnie, może akurat ktoś, że tak powiem. Ja akurat w swoim repertuarze mam chyba wszystko (od fluffu poprzez horror i dramat do angstu), co tylko można, ale najczęściej faktycznie sięgam po zabawniejsze formy, bo czemu nie.

Fantasmagoria. napisał:
...więc jeśli postanowiłabyś odrdzewić te teksty...
Kai Shouri napisał:
W tym właśnie problem, że o ile w moim magicznym folderze teksty do HP są, to chyba żaden nie jest ukończony, a większość z nich to luźne pomysły i fragmenty. Boję się zaczynać kolejny fanfik, mając rozgrzebane trzy w chwili obecnej (plus dwa porzucone). Ale nie mówię "nie" Very Happy

Ja, jeśli nie piszę drabble i sporadycznie miniaturek, to mam same niepokończone teksty i ludzie mnie za to nienawidzą Very Happy Także spoko, może akurat wrzucenie czegoś nieskończonego da ci odpowiedni feedback, żeby skończyć? Cholera wie. Luźne pomysły i fragmenty zostawia się, aż dojrzeją, to fakt. Generalnie, ja zachęcam, ale nie zmuszam i w ogóle, to jestem bardzo tolerancyjna i wyrozumiała akurat w tej kwestii, drugiej takiej nie znajdziesz! =^-^=
Ale jako ta bardziej odpowiedzialna część mojej osobowości pewnie powinnam ci powiedzieć, żebyś najpierw skończyła to, co masz zaczęte, bo inaczej Wirka. wyjdzie mi spod łóżka i powie, że zarażam nieodpowiedzialnością innych...

Kai Shouri napisał:
Nigdy nie byłam w Poznaniu. Właściwie, to ja prawie nigdy nie byłam w zachodniej części Polski, nie licząc jakiegoś szybkiego wypadu do Wrocławia na studiach, ale myślę nad przeprowadzką za jakieś 2-3 lata.

Ja na Podlasiu też byłam tylko raz, w Białymstoku, na Upiorze w Operze Smile . W Lublinie nie byłam nigdy, aczkolwiek pod miejscowością w której spędziłam 10 lat życia jest Lubliniec, blisko co nie xd . Śmieszkuję troszkę, ale też generalnie nie bardzo zdarzyło mi się podróżować jakoś daleko po Polsce. Jeśli chodzi o odwiedzenie Poznania, to za dobre sprawowanie i uzbieranie wystarczająco dużo naklejek na słodziaki, możesz przyjechać się z nami spotkać, jak chcesz. Oczywiście żartuję, możesz przyjechać i tak, tylko cóż, kalendarze dorosłych osób i tak dalej, to bardzo ciężki kawał chleba, więc tak z co najmniej 3 miesięcznym wyprzedzeniem trzeba się umawiać Smile

Kai Shouri napisał:

Kulturoznawstwo jest specyficzne, a mój wydział to było epicentrum chaosu i nieogaru, ale mimo wszystko nie żałuję. Pewnie gdybym wiedziała to co teraz, nie poszłabym na te studia, ale i tak czuję, że mocno mnie rozwinęły. A co do informatyki, to powiem ci, że większość studentów zaocznych na mojej uczelni to ludzie w okolicach trzydziestki i wyżej, którzy się przebranżowują. Więc późno nie jest nigdy, aczkolwiek to jest branża, w której trzeba uczyć się całe życie, by nie wypaść z zawodu, więc trzeba mieć tego świadomość.

Ja moje studia kochałam, życie zmusiło mnie do podjęcia drastycznej decyzji o ich porzuceniu. Uważam, że żadnego kierunku nie powinno się żałować, jeśli już się go wybrało i skończyło - zawsze jest to jakiś poziom wiedzy w jakimś zakresie, to że obecnie niekoniecznie pożądanej na rynku pracy nie oznacza, że studia są bezwartościowe. Moje ceniłam za to, że są mega ciekawe, byli w większości zajebiści wykładowcy, a do tego dowiedziałam się bardzo wielu rzeczy, które mogłam wykorzystać w praktyce Smile
Plany informatyczne porzuciłam głównie przez matematykę, którą może jednak dałabym radę na tym poziomie ogarnąć, ale nie wiem, czy po prostu faktycznie bym się odnalazła, co nie. Najbardziej zawsze chciałam studiować prawo, ale jak już dorosłam to dotarło do mnie, że bez znajomości to mogę sobie pomarzyć o tym, by się wybić. Niby egzamin państwowy, ale praca przede wszystkim po znajomości, co nie. Potem bardzo mocno byłam (i jestem) przywiązana do kognitywistyki i jestem przekonana, że jeśli uda mi się w końcu ogarnąć swoje życie to pójdę ją studiować, chociażby zaocznie (jak już będzie), bo bardzo, bardzo mnie to jara.

Fantasmagoria. napisał:
I, generalnie, inna nazwa forum to Introwertyzm wersja 2.0.
Kai Shouri napisał:
Czyli dobrze trafiłam <3

Pewnie, że tak. Nasze imprezy wyglądają niczym "u cioci na imieninach" niż "dzika impreza do głośnej muzyki". Tylko z o wiele lepszym towarzystwem niż na ciotkowych imieninach. I z lepszą atmosferą. I z grami planszowymi. I okazjonalnie z karaoke. I czasem lanparty. I czasem z akcją "a teraz wszyscy siadają do laptopów i piszą pięć komentarzy lub nowy rozdział". No i z zajebistymi drinkami, bo zarówno ja, jak i Wirka jesteśmy wręcz zajebistymi Mistrzami Eliksirów. Ja umiem zrobić pyszne Felix Felicis, a ona mangowy (od owocu) kociołek. Generalnie, jest fajnie. Bo towarzystwo introwertyków to tak naprawdę wcale nie-do-końca towarzystwo, IYKWIM.

Kai Shouri napisał:

Obecnie oglądam trochę kanałów związanych z grami, dwa, na których pojawiają się let's playe, ale głównie raczej publicystyka. Popularnonaukowe też lubię, Polimaty, Mówiąc Inaczej, Po Cudzemu, trochę popkulturalno-książkowych (Strefa Czytacza, mają świetną serię o absurdach w HP Smile czy Catus Geekus). I lubię dobrze zrobione amv do Hetalii i Tsubasy, chociaż do tej ostatniej jest tego mało (patrząc po filmikach opartych o scany z mangi, anime niestety jest jej kiepską adaptacją). Tworzą mi taką listę inspiracji przed pisaniem.

Let's Play to forma, która nigdy do mnie nie przemawiała, chyba że już się wkurwię i szukam solucji co do danej rzeczy. I tak, Polimaty są super, Mówiąc inaczej albo Widzę Głosy to też fajne kanały bardzo. No i Darwini <3. I Legendy Allegro <3. Swego czasu oczywiście też Opydo mi się przewinął z tych popkulturalno-książowych, a co do Strefy Czytacza... mam bardzo... specyficzną relację z tym właśnie youtuberem, jako że mamy za sobą bardzo dużo wspólnych przedsięwzięć, które różnie wychodziły. Ogólnie bardzo dobrze znamy się prywatnie i na chwilę obecną nie pałamy do siebie dozgonną miłością. Organizowaliśmy razem z nim Pottercon (znaczy nie jako forum Imaginarium, ja z Fią i kilkoma innymi użytkownikami, ale jako "wolni strzelce"), gdzie pod moją (i trochę także Fii) pieczą była Komnata Fanfiction, jedna z sal konwentowych, gdzie przygotowałyśmy (razem z Fią, †Jean i Binią) mnóstwo prelekcji (poza dwoma czy trzema wyjątkami, na dwa dni konwentu, wszystkie prelekcje prowadzone były przeze mnie i Fię, okazjonalnie Jean i Binię), więc że tak powiem, była moc Smile. Nie odbieram mu tego, że seria z absurdami jest w miarę spoko (poza paroma wyjątkami, ale cóż, akurat w kwestii bycia bucem to swoich poglądów nie zmienił) i ma w tym dużo racji, i jest to ciekawe - po prostu dużo wspólnych doświadczeń "branżowych" z nim, jako człowiekiem, poskładało się na "trochę za dużo" doświadczeń x). Jeśli jesteś ciekawa tego tematu, możesz do mnie napisać prywatnie, bo to trochę długa historia Razz

Kai Shouri napisał:

Nie cierpię grać z obcymi ludźmi w MMO, co nie znaczy, że nie gram w MMO Very Happy Po prostu moja postać przez cały cykl grania nigdy nie bywa w party, gildiach czy jakichkolwiek misjach wymagających współpracy innych graczy, a wymiana wiadomości z kimś innym to ewenement na skalę światową. Także ten, introwertyczka nawet w grach.

Kwestia, że inni gracze z np mojej gildii byłyby okej, ale bardzo nie lubię tego czynnika, w którym ludzie, którzy wydają pieniądze na wirtualną walutę gry (przez co są bardziej wykoksowani) mogą żerować na tych, którzy tego nie robią, odbierając im całą radość z gry, bo np. przejmują im terytorium. Też ja raczej gram w gry na zasadzie "włączę, pogram trochę i wyłączę", nie chcąc poświęcać jej koniecznie więcej czasu tylko dlatego, że jak coś nie zostanie w danym czasie zrobione to mi przepadnie/zaatakują mnie/wybierz inne. Co nie znaczy, że nie zdarza mi się grać w takie gry, ale prędzej są to przeglądarkowe typu Shakes and Fidget czy Grepolis albo Bitefight (sentyment z podstawówki). Ale ostatecznie i tak się denerwuję na to, jak wygląda "współpraca" z innymi graczami i porzucam granie na pewnym etapie x)

Kai Shouri napisał:

Lisy są przeurocze. Raz miałam okazję spotkać się z lisem z bliska (on wyszedł zza rogu, ja wyszłam za rogu, dotąd nie wiem, kto był bardziej zdziwiony) i chciałabym kiedyś zapoznać się z jakimś udomowionym bliżej. Adopciaki potrafią cudownie okazywać wdzięczność za nowy, lepszy dom, wiem coś o tym.

Ogólnie kwestia o tym wychodzeniu zza rogu sprawiła, że parsknęłam głośnym śmiechem. Musiała być to przekozacka sytuacja :d. Ja tak kiedyś spotkałam jeża, jak byłam na zewnętrznej siłowni (bardzo rzadko uczęszczanej zimną jesienią, ale cóż, ja nie do końca jestem normalna) i leżąc na ławeczce on nagle wyleciał z wysokiej trawy i tak patrzeliśmy się na siebie, jak te jelenie w światła samochodu... ogólnie, zwierzaki są przezajebiste, po prostu. Poza gryzoniami (króliki są super, ale to nie są gryzonie tak naprawdę).
I fakt, adopciaki są bardzo specyficzne, obserwuję po znajomych także, w 100% potwierdzone info Very Happy

Pozdrawiam,
Fantasmagoria.

___________________________________

Jesteśmy tak zajęci własnym strachem przed ciemnością,
że nawet nie mamy czasu się zastanowić, kto wyłączył światło.


Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumpolish.com
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 28
Liczba postów : 916
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: Powitania   Wto Lis 20, 2018 12:57 am

Hej ho Smile przyszłam tylko podpisać się pod powitaniem od Fantasmagorii oraz dodać, że wcale że bo nie będę wyzywać Wink Wrzucaj NZ jeśli chcesz nad nimi popracować, czasem to naprawdę pomaga Smile A moje wyzywanie dotyczy tylko osób, a raczej Pewnej Osoby z Syndromem zaczętych tekstów. Dopóki będziesz rozsądnie pracować nad tekstami (jedna aktualizacja w roku to rozsądnie, jedna na 4, 5 lat już gorzej xd ), to śmiało, od tego są fora. nawet jeśli miałabyś w trakcie zamknąć tekst i przebudować go.do góry nogami - też warto. To pozwala pracować nad stylem. Ja dla przykładu piszę swoje wielotomowe małe angstowe dziecko od... cóż. ponad 10 lat xdxd I właśnie znowu je piszę po długiej przerwie xd Da się! A co się zmieniło w moim stylu wystarczyłoby porównać pierwszą wersję pierwszego rozdziału i ostatni opublikowany - totalna porażka wcześniej i w miarę jako taki styl i myślę znośna fabuła potem Very Happy. ech. No dobra. To już wyszło, ja tu jestem od dźgania w serce angstami (i zasypywania solą), więc jeśli jesteś dzieckiem fluffu to na moje teksty raczej nie trafisz. No, poza małymi wyjątkami. Ale już za to możesz być pewna, że komentarze ode mnie uświadczysz, zwłaszczw jeśli wrzucisz coś w Potterze. Tylw ode mnie, witaj na forum, czuj się jak u siebie Smile

___________________________________



Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Powitania   

Powrót do góry Go down
 
Powitania
Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: WONDERLAND :: Freak Show :: Wrota Wejściowe-
Skocz do: