IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [HP][M] Ars Diabolica [DM/HP]

Go down 
AutorWiadomość
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 28
Liczba postów : 904
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: [HP][M] Ars Diabolica [DM/HP]   Nie Sty 18 2015, 17:34

Fandom: Harry Potter
Autor: Wirwanna
Bety: Minooly
Pairing: HP/DM
Gatunek: Angst
Ostrzeżenia: Brak.

N/A: Pierwsze pojedynkowe.



Ars Diabolica



Papier jest już stary. Można to wyczuć, przesuwając opuszkami palców po chropowatej powierzchni. Lekko pożółkłe karty zapisano drobnymi literami. Brzegi mienią się barwnymi zdobieniami pióra ikonografa. Rogi stron zaokrągliły się wyraźnie, przetarły wraz z upływem lat. Stara, wzmocniona złoconą ramą oprawa z czarnej skóry nosi ślady przypadkowo zaprószonego ognia. Podłużne, nierówne rany nie szpecą księgi, przeciwnie, nadają jej smutnego piękna. Znad otwartego tomu unosi się zapach starości. Ta charakterystyczna woń wiedzy, hipnotyzująca nieostrożnego czytelnika równie mocno, jak dźwięk kartkowania papieru.
Autentyczna. Jedyna w swoim rodzaju. Tajemnicza.

Wysłuchaj jej.
Zaufaj jej.
Nadaj jej historię.




Młodzieńcze! Oparty o jeden z regałów przypominasz posąg. Długie, platynowe włosy opadają swobodnie, przysłaniając profil twarzy. W zaciszu pustej biblioteki jedynym dźwiękiem jest twój przyspieszony oddech i mocne bicie serca. Przy wątłym świetle zaklęcia usiłujesz odczytać drobne, pochyłe pismo. Kaptur peleryny niewidki daje ci pozorne poczucie bezpieczeństwa i izolacji od reszty świata.

Śnieg pada wyjątkowo intensywnie. Wchodząc, nanoszą pod butami pełno mokrego błota. Wyglądają jak zlęknione dzieci, choć są już dorosłymi ludźmi. Początkujący aurorzy, którzy zobaczyli zbyt wiele.

- Co to jest? Skąd macie…

- Panie Malfoy, zgodnie z ostatnią wolą…

- Nie! To niemożliwe! On żyje!


A więc tak ci ją oddali? Magiczną pelerynę, razem z drobnym medalionem i kluczem do Gringotta? Pamiętasz ich puste spojrzenia pełne sztucznego współczucia? Listy z kondolencjami od tych kilku osób, które wiedziały… które na naprawdę po nim płakały. Cieszyłeś się, że to robią, bo sam nie potrafiłeś zdobyć się na łzy. Twój ból jest wciąż zbyt głęboki, czuję go. Cierpisz. Cicho, samotnie, jakbyś karał się za każdy dzień, który od niego dostałeś.

- Widzisz? O tam, na pomoście…

- Harry? Czy to jest jednorożec? Co on tu robi jesienią?

- Cofnijmy się trochę, aby go nie spłoszyć. No chodź, pójdziemy okrężną drogą.

- I tak mi się tu nie podoba. Ten wiatr zrujnuje moje włosy. Spójrz na moje buty! Kiedy się nauczysz, Gryfiaku, że takie warunki są niedogodne dla mojej skóry!

- Twoje piegi są i tak prześliczne, Draco!

- Ha! To jest zamach na moje zewnętrze piękno! Wiedziałem, że coś knujesz. Chcesz mnie oszpecić, bo nie możesz znieść tego, że wyglądam o niebo lepiej niż ty.

- Uwielbiam cię takiego. Z tym uśmieszkiem wyższości na ustach, który tak łatwo scałować...

- Och, zamknij się, Potter, i pozwól mi w spokoju przeżywać moją jednoosobową tragedię!


Często to robił, prawda? Prowokował. Uwielbialiście te długie wymiany zdań, które niemal zawsze kończyły się tak samo. On był Wybrańcem, a ty Księciem Slytherinu, ale należeliście do siebie. Twoje wspomnienia są tak wyraźne. Wciąż sięgasz myślą wstecz. Skup się! Tekst jest pełen znaków runicznych. Uczyłeś się, jak je odczytywać. Ten stary zapis sprawia ci wiele trudności, ale przecież podołasz. Stanowię cały twój świat. Nie możesz sobie pozwolić na sentymentalizm. Odnajdź w sobie siłę i odwagę – tak, te gryfońskie cechy, które on próbował w tobie zakorzenić.

Letnie słońce rozświetlało jego czarne włosy jasnymi refleksami. Wyglądał dziwnie złowrogo z charakterystyczną zmarszczką na czole i smutną miną. Toczył wewnętrzną walkę na długo przed tym, zanim się odezwał.

- Już czas, Draco.

- Chcesz mnie zostawić.

- Proszę, nie utrudniaj tego. Wiesz, dlaczego muszę odejść.

- Tak. I właśnie dlatego nie mogę ci na to pozwolić.

- Nie mam innego wyjścia! Jeśli teraz nie odejdę… Masz jeszcze czas, aby zacząć nowe życie. Ukryj się, zapomnij.

- Powiedz, że mnie nie chcesz. Powiedz, że mnie nie kochasz. Wtedy i tylko wtedy, Harry Potterze, pozwolę ci odejść.

- Och, Draco. Przecież wiesz, że nie mogę… Jeśli mam umrzeć, chciałbym mieć pewność, że jesteś bezpieczny.

- Jeśli on cię zabije, nie znajdę takiego miejsca na ziemi, w którym by mnie nie znalazł. Wiedziałem, co dostaję w pakiecie z moim Złotym Chłopcem. Nie waż się więc, odbierać mi tych kilku miesięcy, może nawet dni, które nam zostały.

I został wtedy, prawda? Ostatnie pół roku było bardzo intensywne. Obaj chcieliście wykorzystać każdą chwilę życia, wiedząc, że więcej możecie już nie dostać. Nauczył cię miłości i pokazał, jak bardzo można zjednoczyć się z duszą drugiego człowieka.

- Patrz! Fiołki zakwitają w dolinie. Pięknie tu…

- Nie przyszedłeś rozprawiać o wiosennych kwiatach. Przejdź do rzeczy, Harry.

- Cóż, jak zwykle masz rację. Rozmawiałem z Severusem. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Tom wpadnie w naszą pułapkę podczas ataku na Hogwart. Snape przewiduje, że mamy czas do listopada, może grudnia.

- Wiem o tym. Ale wciąż nie mówisz mi tego, co chcę usłyszeć, prawda? Znasz odpowiedź.

- Severus potwierdza moją teorię…

- Ale nie możesz mieć pewności?

- Wszystko na to wskazuje. Moje wizje, mowa węży, nawet ta cholerna blizna.

- Potter! Wierz mi, że gdybyś był częścią duszy tego idioty, wiedziałbym o tym.

- Jakieś argumenty?

- Cóż. Nie jesteś szpetny… no, nie aż tak bardzo. Nie potrafisz rzucić porządnego Cruciatusa, nie ma w tobie za grosz żądzy władzy, nawet w łóżku, a mowa węży w twoich ustach brzmi szalenie podniecająco.

- Czy ty kiedykolwiek spoważniejesz, Draco?

- Nie. Ktoś musi łamać decorum w tych nienormalnych czasach.


Nie chciałeś przyjąć do wiadomości, że możesz go stracić. Nawet gdy w końcu to zrozumiałeś, zostałeś przy nim, jednak z czysto egoistycznych pobudek. Nie potrafiłeś pozwolić mu odejść, by samotnie stawił czoła wyzwaniu. Chciałeś czerpać z jego uczuć do samego końca.

Ale nie zostałeś sam. Uspokój się. Nie jestem zła. Niebezpieczna? Być może. Korzystaj więc mądrze. Nie pozwól, aby twoje serce ogarnął mrok. Pamiętaj, o co walczymy. Masz ogromny potencjał, młodzieńcze. Nie znalazłeś mnie przypadkowo. Wszak wszystkie te wydarzenia niewiele cię obeszły. Śmierć Voldemorta z ręki twojego ojca chrzestnego, poświęcenie Złotego Chłopca, aby gad mógł w końcu umrzeć, wreszcie egzekucja ojca – co to wszystko mogło dla ciebie znaczyć? Straciłeś go i tylko to jest teraz ważne. To o tym myślisz. Jak nagiąć granice życia i śmierci. Tak wielu przed tobą… ale jeszcze nikt nie robił tego z prawdziwej miłości.

Słowa, które czytasz, widziało wielu ludzi o mrocznych sercach. Nie udzielam takim swoich rad. Ty jednak jesteś inny. Twoje wspomnienia wciąż są tak wyraźne, ból tak intensywny, a miłość tak świeża…

Zjednocz się z moją magią. Śpiewaj, moje dziecko, czytaj słowa i intonuj pieśń. Powoli, cierpliwie. Tym razem się uda, czuję to! Uwolnij magię. Sprowadźmy go razem.

Ile jesteś gotów poświęcić? Zieleń tych oczu? Niski, ukochany głos? Duszę?



Papier jest już stary, ale pokrywająca go krew wciąż jeszcze świeża. Złote litery na skórzanej oprawie starły się już dawno, ale księga nie straciła swego imienia. Necromanticon. Zakazana. Karmiona pragnieniami pochłonęła kolejne życie, zanim młody człowiek osiągnął swój cel. Okazał się zbyt słaby. Krew przyciemniła platynowe włosy, przybrudziła brzegi stron. Śnieg za oknem zasypuje włości Malfoyów, a ona pozostaje cicha, znów pozbawiona słuchacza, znów tak przeraźliwie samotna. I będzie przyzywać kolejnych, bo jej czas nie dobiegł jeszcze końca.

Wysłuchasz jej?
Zaufasz jej?
Nadasz jej historię?

___________________________________

Powrót do góry Go down
Olgie.
Stenograf
Stenograf


Female Liczba postów : 388
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [HP][M] Ars Diabolica [DM/HP]   Nie Sty 03 2016, 15:49

Draco użył księgi Necromanticon by przywrócić swoich bliskich do życia, prawda? Ale był za dobry, by użyć tak czarnej magii. Tak to odebrałam. Tekst jest tajemniczy i piękny. Podoba mi się sposób prowadzenia narracji. Wyłapałam literówkę:
Cytat :
które na naprawdę po nim płakały.

Po za tym tekst jest świetny.
Powrót do góry Go down
Emma.
Skryba
Skryba


Male Wiek : 27
Skąd : Poznań
Liczba postów : 41
Rejestracja : 03/07/2016

PisanieTemat: Re: [HP][M] Ars Diabolica [DM/HP]   Nie Lip 10 2016, 22:09

Powiem tylko tyle:
mroczne
tajemnicze
pobudzające do własnych interpretacji
Czasami cisza i brak słów to najlepsza opinia i nagroda Smile
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [HP][M] Ars Diabolica [DM/HP]   

Powrót do góry Go down
 
[HP][M] Ars Diabolica [DM/HP]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Literatura & Ekranizacja :: Harry Potter :: Slash :: +12-
Skocz do: