IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [HP][HP:FZ][M] Biała Magia [QG/MG]

Go down 
AutorWiadomość
DreamsConstellation
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 25
Skąd : Neptun
Liczba postów : 73
Rejestracja : 01/11/2018

PisanieTemat: [HP][HP:FZ][M] Biała Magia [QG/MG]    Sob Gru 08 2018, 09:32


Fandom: Harry Potter połączony z Fantastycznymi Zwierzętami
Autor: DreamsConstellation
Beta: +
Pairing: Queenie Goldstein/Meropa Gaunt
Gatunek: fluff oczywiście Wink
Ostrzeżenia: brak
N/A: Pomysł na ten fanfik zrodził się w związku z (dobiegającą już końca) akcją Rok Kobiet. I oto jest femslash Very Happy Jest to ledwie drobny wycinek całej historii Meropy i Queenie która powstała w mojej głowie, może kiedyś postanowię spisać całość... Zobaczymy.
Życzę miłej lektury Smile


Biała Magia

Wigilia Bożego Narodzenia 1926 r.

Śnieg sypał nieustannie. Jeszcze kilka godzin i zasypie całą ulicę, pomyślała Queenie Goldstein, opierając czoło o szybę okienną. Zanosiło się na naprawdę białe Boże Narodzenie.

Dmuchnęła na gorące kakao, parujące mocno w jej kubku i upiła kilka łyków. Smakowało wybornie, jak zawsze. Tę uroczą chwilę samotności przerwał dobiegający z kuchni łoskot tłuczonego szkła i krótki krzyk. Na moment jej serce stanęło, ale już w następnej chwili była tam i z zatroskaną miną przyglądała się swojej towarzyszce.

'Mer? Nic ci nie jest, kochanie?' zapytała pełnym trwogi głosem.

Meropa Gaunt stała boso, pośród szczątków rozbitej szklanki, opierając się ciężko o blat, druga ręką podtrzymywała swój bardzo wydatny, ciążowy brzuszek. Dziecko mogło przyjść na świat lada dzień.

'To nic, Queenie. Po prostu straszna niezdara ze mnie' westchnęła cicho. 'Zaraz posprzątam.'

'Nie wygłupiaj się! W twoim stanie powinnaś tylko leżeć i odpoczywać.' Queenie, ostrożnie przestępując nad szklanymi odłamkami, podeszła do niej i chwyciła pod ramię. 'Czemu mnie nie zawołałaś, kiedy się obudziłaś?'

'Nie mogę się tobą wysługiwać cały czas' mruknęła nieśmiało Meropa, spuszczając wzrok, kiedy Queenie poprowadziła ją do salonu i pomogła usiąść na kanapie.

'Otóż możesz, kochanie' uśmiechając się czule, Queenie odgarnęła jej niesforny kosmyk włosów z twarzy. 'Po to tutaj jestem.'

Meropa zarumieniła się mocno, wpatrując uparcie w swoje, zniszczone pracami domowymi, dłonie. Oczy nadal uśmiechającej się Queenie, spoczęły na wciąż nagich stopach Meropy.

'Nie powinnaś chodzić boso po... Och! Mer, zraniłaś się!'

'To tylko draśnięcie...'Meropa wzruszyła ramionami. 'Kawałek szkła odprysnął prosto na moją stopę.'

'Połóż się, zaraz cię opatrzę.'

'Queenie, naprawdę nie musisz...'

Jednak Queenie nie słuchała jej protestów, pomogła jej położyć nogi na kanapie, chwyciła różdżkę i w kilka minut po ranie nie było śladu.

'Dziękuję...' Meropa posłała jej nieśmiałe, ale pełne uwielbienia spojrzenie. 'Nikt nigdy się tak o mnie nie troszczył, nawet mój były mąż...' urwała, a Queenie dostrzegła cień bólu przemykający przez jej twarz 'Nie jestem do tego przyzwyczajona...' dokończyła kulawo.

Queenie wiedziała już, że były mąż to dla Meropy bardzo drażliwy i bolesny temat. Nie zdradziła nawet jak miał na imię, choć Queenie wielokrotnie o to pytała, chcąc go potajemnie wytropić i zmusić, by zrobił co należy względem swojej ciężarnej żony. Przy okazji wybiłaby mu może kilka zębów. Niestety Meropa nigdy nie zdradziła jego tożsamości. Queenie nie udało się też wyciągnąć tej wiadomości z głębi umysłu dziewczyny, bo ten zawsze pozostawał dla niej zamknięty. Wiedziała tylko, że był mugolem, a dowiedziała się tego zaraz po pierwszym spotkaniu z Meropą.

Miesiąc wcześniej, kiedy przybyła do Londynu, spacerowała czarodziejską ulicą Pokątną. Wtedy dostrzegła wycieńczoną dziewczynę w zaawansowanej ciąży, wyłaniającą się z jakiejś szemranej, bocznej uliczki. Queenie nie była w stanie, nie mogła zostawić tego biedactwa na pastwę losu. Kiedy zabrała dziewczynę do swojego wynajętego na czas pobytu w Anglii mieszkania, nie bawiła się w żadne uprzejmości, ale zaraz zapytała, gdzie podziewa się ojciec dziecka. Meropa odparła wtedy z goryczą, że wrócił do swojego mugolskiego życia i nic więcej na ten temat nie dało się już z niej wydusić.

Queenie roztoczyła nad nią skrzydła swej opieki, dokarmiła, dała porządne ubrania i przede wszystkim traktowała ją z dobrocią, której przyszła matka tak bardzo potrzebowała.

Meropa przez tych kilka tygodni pod opieką Queenie zmieniła się z nędzarki w całkiem ładną, młodą kobietę, którą przecież była. Jej ciemne włosy nabrały blasku, zapadnięte policzki zaczęły się wypełniać, a o sińcach pod oczami już dawno zapomniała.

Zadziwiające było to, że Queenie nie mogła czytać w jej myślach. Zdarzyło jej się to po raz pierwszy i oprócz tego, że na początku uważała to za frustrujące, w końcu uznała, że jest to również bardzo intrygujące. Miała pewność, że Meropa nigdy nie ćwiczyła oklumencji, a jednak broniła się bez żadnego wysiłku przed próbami wtargnięcia do jej umysłu. Dla Queenie niemożność ciągłego szperania w jej głowie była całkiem nowym doświadczeniem. Bez przerwy zasypywała Meropę pytaniami dosłownie o wszystko. Nawet o takie błahostki jak ulubiony kolor pomadki, a ponieważ okazało się, że Meropa nigdy nie malowała ust, Queenie zaraz wyciągnęła ze swojego podróżnego kuferka z kosmetykami wszystkie pomadki, jakie miała i po kolei malowała nimi nową przyjaciółkę.

Tak mijały dni, które powoli przeradzały się w tygodnie. Queenie gotowa była dziękować wszystkim pomyślnym wiatrom, bóstwom i duchom, które przygnały ją tak daleko od domu, właśnie wtedy, gdy Meropa najbardziej potrzebowała jej pomocy. Choć siostra, Propertyna, nie chciała słyszeć o jej samotnym wyjeździe na stary kontynent, Queenie uparła się, tak jak jeszcze nigdy. Jakby coś silniejszego od niej samej ciągnęło ją w te strony.

'Najwyższy czas, żebyś zaczęła się przyzwyczajać do tego, że ktoś o ciebie dba' powiedziała wreszcie Queenie, całując ją w czoło. 'Zrobiłam nam kakao, na pewno jeszcze nie wystygło. Połóż się wygodnie, a ja ci przyniosę, kochanie.'

___________________________________




Ostatnio zmieniony przez DreamsConstellation dnia Nie Gru 09 2018, 09:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 28
Liczba postów : 916
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][HP:FZ][M] Biała Magia [QG/MG]    Sob Gru 08 2018, 22:31

Ok, edytuję teraz Very Happy


Bardzo świątecznie, miło i pasuje idealnie do mojej ledwie napoczętej serii nietypowych paringów Very Happy Nie wpadłabym na tę parę, przyznaję, więc to naprawdę ciekawe połączenie i linia czasowa akurat się zazębia więc w sumie, dlaczego by nie?
Zawsze chciałam innego zakończenia dla Meropy, to straszne, jak potraktował ją kanon Sad Ma to oczywiście swoje uzasadnienie, ale zdecydowanie wolałabym taką wersję Smile Kompletnie dwa różne światy, przemiana Meropy... Tak, to mogłoby być rozpisane na coś dłuższego Smile

Z technicznych rzeczy, tutaj na pewno:

Cytat :
Zadziwiające było to, że Queenie nie była w stanie czytać w jej myślach. Zdarzyło jej się to po raz pierwszy i oprócz tego, że na początku uznawała to za frustrujące, w końcu uznała, że jest to równiez bardzo intrygujące. Była pewna,
" Powtórzenia i orcik do poprawki Wink

Weny!
W.

___________________________________





Ostatnio zmieniony przez Wirka. dnia Nie Gru 09 2018, 03:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Cirilla9
Skryba
Skryba
avatar

Female Liczba postów : 11
Rejestracja : 29/11/2018

PisanieTemat: Re: [HP][HP:FZ][M] Biała Magia [QG/MG]    Nie Gru 09 2018, 01:05

"chcąc go potajemnie wytropić i zmusić, by zrobił co należy względem swojej ciężarnej żony. Przy okazji wybiłaby mu może kilka zębów." Oooch tak, mój ulubiony urywek. Jestem całkowicie za!  Very Happy

I to takie w stylu Queenie ta scenka z pomadkami I love you

Gdyby tak to się potoczyło w canonie, kto wie na jakiego człowieka wyrósłby Tomuś cyclops

___________________________________

Powrót do góry Go down
DreamsConstellation
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 25
Skąd : Neptun
Liczba postów : 73
Rejestracja : 01/11/2018

PisanieTemat: Re: [HP][HP:FZ][M] Biała Magia [QG/MG]    Nie Gru 09 2018, 09:25

Dziękuję za miłe komentarze!

Wirka: Moje zamiłowanie do wynajdywania dziwnych i najmniej oczywistych pairingów znowu dało o sobie znać Wink Ja również sądzę, że Meropa zasłużyła na coś lepszego niż los, który zgotował jej kanon. Wydaje mi się, że ona i Queenie na pewno by się dogadały.
Dziękuję Ci za poprawki, już zmieniłam ten fragment Smile

Cirilla: Właśnie taki byłby plan, żeby Tomuś nie stał się Voldemortem. Wiem, że to totalnie rozwaliłoby kanon, ale w końcu po to są ff Very Happy Żeby to wszystko spisać, potrzebowałabym zapewne sporo czasu, ale kto wie, jak skończę z "Szalikiem..." będę potrzebowała kolejnego zajęcia Very Happy

___________________________________


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [HP][HP:FZ][M] Biała Magia [QG/MG]    

Powrót do góry Go down
 
[HP][HP:FZ][M] Biała Magia [QG/MG]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Moc, Magia i Artefakty
» Nasuno Yoshitsune
» Spis Magii (forumowy)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Literatura & Ekranizacja :: Harry Potter :: Femslash :: +12-
Skocz do: