IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Hellsing][T][M] Mogę ją zabić? Błagam!

Go down 
AutorWiadomość
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 23
Skąd : Poznań
Liczba postów : 580
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: [Hellsing][T][M] Mogę ją zabić? Błagam!   Sob Gru 15 2018, 00:30

Fandom: Hellsing Ultimate
Oryginalny tytuł i link do tekstu: Please, Master, May I kill her?
Autor: Metropolis Kid
Tłumacz: Fantasmagoria.
Beta: Fia.
Zgoda: Czekam
Pairing: Brak
Gatunek: Komedia, a nawet trochę parodia, trochę crack w moim odczuciu...
Ostrzeżenia: Wyśmiewanie Zmierzchu, postać Alucarda jest OOC
N/T*: Nie jest to szczególnie... wzniosły tekst. Jeśli jednak porówna się mrok panujący w kanonie z tym, co dzieje się tutaj... to już wystarczy do śmiechu, a dodatkową przyjemność sprawia mi hejtowanie Zmierzchu Very Happy


Mogę ją zabić? Błagam!



Drzwi do gabinetu Integry zostały z hukiem otwarte na oścież, gdy jej potężny sługa wkroczył do pomieszczenia.

— Coś nie tak, Alucardzie? — zapytała sarkastycznie, nie zaszczycając go choćby jednym spojrzeniem zza stosu swej “papierkowej roboty”.

— Już tłumaczę — prychnął wampir i podszedł do biurka Hellsing, z trzaskiem rzucając na nie książkę.— Napisała jeszcze jedną! — oburzył się. — Jeszcze jedną!

Kobieta westchnęła, skończyła składać swój podpis pod formularzem zamówienia i spojrzała na podwładnego.
— Czy jest z nią tak samo źle, jak z innymi?

— Ciągle się sparklą — wycedził mężczyzna przez zaciśnięte zęby.

— Wezmę to za tak.

— Mogę ją zabić? Błagam!

— Mówiliśmy już o tym wcześniej. Nie mamy jurysdykcji w Ameryce.

— Ale... Ale, Pani, to... to oszczerstwo! Nie można pozwolić, by pojawiały się następne części. W tej Bella zaszła w ciążę… ciążę! Z wampirem… nie, ze sparklącą się wróżką! Integro, mógłbym to wytrzymać, jeśli to miałoby być komedią, ale… ludzie biorą to na poważnie. A potem mają wielką “rozprawę” na temat tego, czy dziecko może pozostać przy życiu czy też nie, ponieważ istnieje prawdopodobieństwo, że stanie się “nieśmiertelnym noworodkiem”. Proszę. Musisz pozwolić mi ją zabić… zanim to posunie się jeszcze dalej.

— Alucardzie, skoro te książki drażnią cię tak bardzo, czemu nie zaprzestaniesz kupowania ich?

— Kupowania? — zapytał ten urażonym tonem. — W życiu. Raczej… “odzyskuję” je od fanów. Zaskakująco - po tym, jak pokazuję im, jaki jest prawdziwy wampir, zdają sobie sprawę z niskiej użyteczności tych książek.

— I, jak się domyślam, to tłumaczy również, jak pozyskujesz wiedzę na temat fabuły tych książek - to wspomnienia fanów, prawda?

Wampir uśmiechnął się.

— Wiesz, jedyną dobrą rzeczą w tej serii jest to, że pozwala znaleźć ofiary znacznie szybciej i łatwiej. Część z nich nawet dość ochoczo zaprasza mnie do swoich domów - nie do pomyślenia!

— Jestem pewna, że natychmiast wyprowadzasz ich z błędu — odpowiedziała nonszalancko Hellsing.

Nieumarły zachichotał.

— Och, wierz mi, Pani - nigdy więcej nie popełnią tego błędu. — Po chwili jednak spoważniał i wrócił do pierwotnego tematu rozmowy. — Niemniej, kilka łatwych ofiar tu i tam nie jest w stanie zatuszować kłamstw pisanych przez tę kobietę! — hrabia splunął lekko, trącając okładkę książki wierzchem swojej dłoni.

— Potrafię zrozumieć twoją… — Integra zawiesiła głos, szukając odpowiedniego słowa — … frustrację. Niestety, nie istnieje nic, co moglibyśmy zrobić. Obawiam się, że będziesz musiał to wyssać, jak duży wampir.

— Byłoby zdecydowanie lepiej, jeśli mógłbym wyssać zamiast tego — odpowiedział z szelmowskim uśmiechem.

— Jest obywatelką Ameryki — odpowiedziała Hellsing, brzmąc na nieco zirytowaną faktem, że jej sługa nadal naciska na kontynuowanie tematu.

— I?

— I mam już Millennium oraz Watykan na głowie. Nie potrzebuję jeszcze rządowej agencji dyszącej mi w kark.

— Tych głupców? Och, daj spokój. Są co najmniej wiek za nami jeśli chodzi o rzeczy nadprzyrodzone. Mam na myśli to, że są podległym oddziałem amerykańskiego departamentu Ryb i Zwierzyny Łownej. A ich “sekretna broń” posiada jedynie moc stawania się niewidzialną. Jakie mogą stanowić potencjalne zagrożenie?

— Stawanie się niewidzialnym wcale nie jest jej jedyną mocą — wycedziła Intega. — Może także sprawiać, że inne rzeczy stają się niewidzialne. Wiesz, inne rzeczy, takie jak bomby… powiedzmy, takie tam bomby atomowe? Zaczniesz zabijać amerykańskich obywateli, a oni mogą zemścić się, podkładając atomówkę pod Parlament! Jak, twoim zdaniem, mamy pokonać coś takiego?

— Cóż… — Alucard przez chwilę wyglądał na zamyślonego. — A co, jeśli najpierw bym ich zabił?

— Och, to po prostu przegenialne! Naprawdę to sobie przemyślałeś. Jestem pewna, że po tym, jak zjadłbyś jednego z ich bardziej znaczących agentów, Amerykanie nie kłopotaliby się fundowaniem i masową produkcją niewidzialnych głowic albo czegoś takiego — odpowiedziała sarkastycznie Hellsing.

Wampir sapnął.

— Wiesz, mogłabyś nie być taka spokojna, jeśli role by się odwróciły i ktoś sprawiłby, że ród Hellsingów wyglądałaby na głupców.

— Doprawdy? Zapomniałeś o “Draculi, czyli wampiry bez zębów”?

— To ledwie namiastka tego, co ja przeżywam, Integro. Poza tym, nie traktują mnie w tym filmie w żaden sposób lepiej niż Abrahama.

— Oni przypisali pokonanie ciebie, prawdopodobnie największe osiągnięcie mojego pra- pradziadka, tej pochlipującej, małej łasicy, Renfieldowi. Co takiego złego zrobili tobie?

— Cóż, może zaczniemy od tego, że ten idiota Renfield zabił mnie przez przypadek promieniami słonecznymi? — skontrował Ptak Hermesa, zanim powrócił do narzekania. — Głupie “Nosferatu - symfonia grozy”. Głupi Hrabia Orlok. Jakbym w ogóle mógł zostać zabity przez słońce.

— To popularny błąd.

— Tak, ponieważ w latach dwudziestych jakiś idiota otrzymał w posiadanie to opowiadanie o twoim dziadku i zdecydował się “adaptować” je, a potem stało się ono “klasycznym” filmem. I ten błąd zadomowił się w popkulturze, ponieważ ludzie są zbyt leniwi, żeby spojrzeć do oryginału. Teraz zabijanie wampirów światłem słonecznym jest powszechnie uznawaną… rzeczą — odpowiedział Alucard z wyraźnym obrzydzeniem.

— Więc? Czemu w ogóle się tym przejmujesz? Chciałbyś, żeby ludzie byli lepiej poinformowani o tym, jak skutecznie polować i zabijać nieumarłych?

— Przejmuję się, bo… — zaczął ten, robiąc wszystko, by zachowywać się cywilizowanie, kiedy odpowiadał swojej pani — ...to daje słabszym osobnikom z twojego gatunku fałszywe przekonanie, że mogą zabić mój własny poprzez proste, lekkie poparzenie słoneczne. Kłamstwo, które sprawia, że wszystkie wampiry wyglądają na słabe. I to jest powód, dla którego te książki tak bardzo mnie martwią. Stają się wręcz niesamowicie popularne. A jeśli zostaną uznane jako “fakt”? Gdy inni ludzie zaczną pisać o świecących się, wegetariańskich wampirach to, jak myślisz, co się stanie? Przysięgam, jeżeli kiedykolwiek znajdę książkę albo film, w którym spróbują zmienić Hrabiego Draculę w… w… — Nosferatu zająknął się, zbyt zbulwersowany samą myślą, żeby być w stanie dokończyć zdanie.

Kiedy już się uspokoił, wrócił do swojej prośby.

— Pani, proszę o tak niewiele. Zaklinam cię, daj mi pozwolenie na zabicie tej jednej, jedynej Amerykanki. Obiecuję, że nie poproszę o nikogo innego. — Ton mężczyzny był niemalże błagalny, a Integra poczuła się naprawdę źle z jego powodu.

Zsunęła swoje okulary i potarła czoło, próbując wymyślić sposób, by móc spełnić prośbę podwładnego bez narażania własnego kraju na niebezpieczeństwo.

— Cóż, nie pozwalam ci na to. A przynajmniej nie do momentu, w którym ta kobieta nie weźmie urlopu i nie przyjedzie do nas. Wtedy, może, jeśli będziesz wystarczająco dyskretny...

— A co z wymianą? — Szybko zasugerował wampir.

— Wymianą?

— Tak, wymianą z Amerykanami. Dadzą nam Stephenie Meyer, a my damy im…

— Kogo? Nie przetrzymujemy nikogo takiego, kogo chcieliby chociażby rozważyć w takim układzie.

— A co z Bin Ladenem, z którym mają taki wielki problem?

— Nie mamy go.

— Ale możemy — odpowiedział Alucard. — Mogę go złapać i wtedy dokonamy wymiany, tak?

— Stephenie Meyer za Osamę Bin Ladena? Hmm... Tak, to mogłoby się udać.

— A więc, możemy uznać, że mam twoją zgodę? — Sługa zapytał z nadzieją.

Integra uważnie dobrała słowa swojej odpowiedzi.

— Masz moją zgodę… na złapanie Bin Ladena tak długo, jak te poszukiwania nie będą kolidować z twoimi zwyczajowymi obowiązkami. I wtedy, zakładając że faktycznie możesz go schwytać, przetransportujesz go tutaj i pozwolisz mi zająć się negocjacjami z CIA. Nie masz mojej zgody na zbliżenie się do żadnego członka amerykańskiego rządu lub jego agenta bezpośrednio, jedynie przeze mnie. Czy to zrozumiałe?

— Och, tak, Pani — czarnowłosy zgodził się z entuzjazmem i zaczął nucić niemalże wesołą melodię, kiedy opuszczał biuro swojej szefowej.

Integra już żałowała swojej decyzji. Nie była pewna w jaki sposób, ale wiedziała, że to wróci i ugryzie ją prosto w tyłek. Hellsing pokręciła głową i odetchnęła, zanim wróciła do papierkowej roboty, modląc się w duchu, żeby jej “zwierzaczek” nie wywrócił całego Środkowego Wschodu do góry nogami szukając kogoś, kogo mógłby wymienić na zabicie Stephenie Meyer.

___________________________________

Jesteśmy tak zajęci własnym strachem przed ciemnością,
że nawet nie mamy czasu się zastanowić, kto wyłączył światło.

Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumpolish.com
 
[Hellsing][T][M] Mogę ją zabić? Błagam!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Anime & Manga/Komiks & Serial/Film animowany :: Ogólne :: +12-
Skocz do: