IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [TPG/Batman:C/3E][D] Imiona

Go down 
AutorWiadomość
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 28
Liczba postów : 904
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: [TPG/Batman:C/3E][D] Imiona    Wto Sty 20 2015, 00:50

Fandom: kolejno 1. ATOMÓWKI 2. BATMAN TA 3. Ed, Edd & Eddy
Autor: Wirwanna
Tytuł: Imiona  
Beta: ale dziękuję Satan za wskazówki Smile
Pairing: brak
Gatunek: angst
Ostrzeżenia: brak

N/A: Strach kryje się pod wieloma imionami.



Przyjaciel



Był przerażony.

Jego kapelusz gdzieś przepadł. Prawie nic nie widział, poza pasmem światła wysoko, wysoko ponad nim. Gdzie ONA jest?

Tak bardzo się bał. Nie chciał zostać sam.

Czyjaś dłoń dotknęła go w ciemności...

Wciąż się bał.

To nie była jej dłoń.

...


Brawurka nie odezwała się ani słowem przez całą ceremonię. Pewnie oczekiwali od niej jakiejś przemowy, ale nie była w stanie nawet otworzyć ust. W kieszeni płaszcza ściskała kurczowo małą, fioletową ośmiornicę. Wciąż pachniała perfumami siostry.

Powiedzieli jej, że to niestosowne. Nie posłuchała ich. Wcisnęła Ośka w jej dłonie, zimne jak lód.

Bajka kochała Ośka. On też powinien odejść.
-.-




Żołnierz



Nie mieli szans - wróg przewyższał ich liczebnie i stracili już zbyt wielu.

Rozejrzał się po polu bitwy. Widział rannych i konających w cierpieniu żołnierzy. Mieli jednak swoją misję. Nie wolno im było złożyć broni i zdezerterować. Generał wydał jasne rozkazy.

Żołnierz wziął głęboki oddech i otarł czoło. Byłby głupcem, gdyby się nie bał. Widział identyczne przerażenie w oczach towarzyszy broni.

Strach był jednak tylko kolejnym wrogiem.

Będą stawiać opór.

...


— Paniczu Wayne? Musimy już iść. Kierowca czeka — głos Alfreda jest spokojny, ale i stanowczy.

Chłopiec, zrezygnowany, jednym ruchem strąca wszystkie żołnierzyki.

— Opór zawsze kończy się śmiercią — mówi chłodno. — Powinniście wiedzieć lepiej.



-.-


Deska



Myślała, że będą zawsze razem. Nigdy jej nie zostawiał, tak bardzo się o nią troszczył.
Nawet wtedy, kiedy się z nich śmiali i wytykali palcami. Kiedy inne dzieci próbowały ją zabrać - zawsze udawało mu się do niej dotrzeć. Johnny Deska, tak o nich mówili. Byli całością.

Dlatego nie mogła zrozumieć, dlaczego płonie sama.

...



Johnny zachował pokerową twarz. Odpalił papierosa i patrzył, jak czerwony uśmiech i niebieskie kółka czernieją w płomieniach.

Tak naprawdę nie chciał tego robić. Był przerażony na samą myśl, że będzie musiał żyć bez niej.

Został zmuszony. Dla dobra terapii.

Nie ważne co powiedzą. Będzie tęsknił za Deską.


-.-

___________________________________

Powrót do góry Go down
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 23
Skąd : Poznań
Liczba postów : 508
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [TPG/Batman:C/3E][D] Imiona    Wto Sty 20 2015, 20:39

I

Osiek zawsze mnie przerażał w tej bajce. Najgorsza postać w niej. Nie no, serio, a już zwłaszcza po tym odcinku, gdzie ożył. Matko jedyna, myślałam, że umrem wtedy.
A tak co do śmierci Bajki - cóż, teraz miałam przed oczami scenę z Charmed, taki serial kiedyś był i dokładnie mówię o scenie z pogrzebem najstarszej siostry. Och, to takie podobne.
Bardzo fajnie, że zaczęłaś od perspektywy zabawki, to takie nowatorskie i ostatnio popularne nawet ;d
A Ośka i tak najlepiej zakopać sześć stóp pod ziemią!

II

KOCHAM to. Chyba moja ulubiona część, dlatego, że jest najmniej przewidywalna. Znaczy, nie wpadłabym sobie ot tak na to, że to chodzi o zabawę żołnierzykami... widać tu pomysł i potencjał, który nie został zmarnowany. Początkowo wgl zastanawiałam się, o co chodzi z tym ni z gruchy ni z pietruchy, ale potem ładnie się wyklarowało...
Przedstawić w taki sposób Bruce'a... no, tutaj też trzeba było trochę odwagi i pomysłu :p
Brawo!

III

He.he.he :3
Lubię tę część, bo zawsze też wiedziałam, że Johnny/Deska to układ, który wkrótce musi się rozpaść. Tym bardziej, że gdy byłam starsza poznałam termin dendrofilia i od tamtej pory robiłam się za każdym razem uroczo zielona, gdy ta bajka mi mignęła. Och.
Jakkolwiek, dobre zakończenie serii. Terapia dla nich wszystkich by się tam przydała, ale dla Johnny'ego to już wgl. Chociaż... biedny Deska, był najinteligentniejszą istotą w całej bajce xD


WENY!

Fantasmagoria.

___________________________________




Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumpolish.com
Kypnotic
Skryba
Skryba
avatar

Male Wiek : 34
Skąd : Poznań
Liczba postów : 15
Rejestracja : 01/04/2016

PisanieTemat: Re: [TPG/Batman:C/3E][D] Imiona    Sob Kwi 30 2016, 23:26

Najpierw w paru słowach o każdym kawałku z osobna.

AD 1
Atomówki na śmiertelnie poważnie.

AD 2
Batman. Bruce Wayne. Stał się Batmanem, jak widać na długo nim ubrał strój gacka. Rewelacyjne. Zwłaszcza, że w pewien sposób nawiązuje do "Powrotu Mrocznego Rycerza" (komiksu Millera,a może bardziej animacji pod tym samym tytułem). Tak jakby Bruce podświadomie przygotowywał się nie tylko do roli Mrocznego Rycerza, ale także dowódcy. A najważniejsze, nawet Batman był dzieckiem.

AD 3
Koniec pewnego etapu. Zawsze jednak sądziłem, że Johnny dorośnie, a Deska skończy na strychu lub piwnicy czekając na swojego nowego "Johnnyego". Ta wizja jednak ciekawa. Relacja z dzieciństwa przetrwała chyba ciut dłużej, aż poprzez terapię Johnny musi zakończyć swój związek z Deską.


Nie muszę chyba mówić, który z tych utworów mi się najbardziej podobał. Ach ta moja słabość do Batmana.

Mimo wszystko [zaznaczmy ponownie: Kocham Batmana] 1 i 3 tekst są najlepsze. Wprowadzają elementy prawdziwego życia w bajkowy świat. Śmierć i problemy psychiczne. Wybitne połączenie klimatu bajkowego z mroczną rzeczywistością. Przepiękne połączenie.

No i świetny tekst pomiędzy nimi. Tak jakby z drugiej strony. Do świata mroku Batmana wprowadzenie, czegoś o czym w sumie można by nie pomyśleć... bawiący się młody Bruce. Dziecko, w którym rodzi się Mroczny Rycerz. Majstersztyk. Świetne umieszczenie tego tekstu w samym środku.

Idealnie dobrane teksty tworzącą niesamowitą całość.

___________________________________

"Nie ma nic złego w tym, by oczekiwać najlepszego, o ile jesteś przygotowany na najgorsze."
Stephen King
Powrót do góry Go down
Fia.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 28
Skąd : Poznań (mission completed)
Liczba postów : 276
Rejestracja : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: [TPG/Batman:C/3E][D] Imiona    Pią Lip 29 2016, 19:52

Wiesz, że na początku nie ogarnęłam? Znaczy dopiero jak przeczytałam wszystkie teksty i wróciłam do wstępniaka i w ogóle, to to zaczęło mieć sens jako jedna całość. I to bardzo sensowny sens. Możnaby powiedzieć, że nawet bardziej, niż sensowny. Taki realistyczny, w końcu strach wszedł z butami w życia bohaterów animowanych, burząc trochę ich życie. Albo bardziej niż trochę.

Przyjaciel

Pogrzeb Bajki widziany oczami Brawurki. I Ośka. Nawet bardziej Ośka. Biorąc pod uwagę to, że dziewczynki na zawsze pozostały dziećmi, podrzucenie do trumny pluszowej ośmiornicy nie jest takie abstrakcyjne. Brawurka oddała siostrze po prostu jej najlepszego przyjaciela. Tylko dlaczego w ogóle Bajka, która powinna być nieśmiertelna, nie żyje? Co się stało? Nie wiem... A chciałabym.
Strach Ośka jest wręcz namacalny. Jego przerażenie, że nie wie, gdzie się znajduje, co się z nim dzieje, i dlaczego tak się dzieje, mrozi. Pluszowa zabawka, która została skazana na śmierć.

Żołnierz

Ta część paradoksalnie przemówiła do mnie najmniej. Po prostu nigdy nie przepadałam za Batmanem, nawet nie wiem, jak wiele z tej kreskówki widziałam. Niewiele, przypuszczam, bo nie pamiętam w zasadzie niczego. Po prostu nie moja bajka. Niemniej jednak - zabawkowe żołnierzyki? Kolejne zabawki, które umierają w strachu, przerażeniu, skazane na śmierć. Nie wiem, czy to lubić czy nie. Obstawiam, że lepiej nie.

Deska

Nie, 3E też nie oglądałam. Ale wiem, kim jest deska, i kim jest Johnny. I wiem, że w tej bajcie wszystkim przydałaby się terapia. Ale bardzo smutno mi się zrobiło, kiedy Johnny mordował - bo inaczej niestety nie mogę tego nazwać - swojego najlepszego, a czasami i jedynego, przyjaciela. I Deska, która nie wiedziała, co się z nią dzieje. Która zawsze była ratowana, czczona wręcz, teraz skazana została na śmierć. I boi się, bo nie wie, dlaczego. Boi się, jest wręcz przerażona, bo płonie. A Johnny nie robi nic, by jej pomóc.


Tak, ten komplet tekstów jest tak bardzo w Twoim stylu, że aż krzyczy. Jest angstowy, dołujący i skłaniający do myślenia, choć na chwilę. Naprawdę, oby więcej takich tekstów!

Weny,
F.

___________________________________

                           
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [TPG/Batman:C/3E][D] Imiona    

Powrót do góry Go down
 
[TPG/Batman:C/3E][D] Imiona
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Daniel Levitt
» Batman

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: +12-
Skocz do: