IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [HP][M] Krzyk w ciemności [GG/SS]

Go down 
AutorWiadomość
Lascivia
Skryba
Skryba


Liczba postów : 1
Rejestracja : 29/11/2018

PisanieTemat: [HP][M] Krzyk w ciemności [GG/SS]   Nie Gru 23 2018, 14:44

Autor:
Beta: Aurantiaco
Gatunek: angst
Pairing: bardziej w domyśle Salric
Ostrzeżenia: brak


ooo


Krzyk w  ciemności



Krzyczy. Nawet nie zauważa, kiedy to się zaczyna. Po prostu w pewnym momencie orientuje się, że patrzy na swoją twarz w lustrze, a ten ochrypły, nieprzyjemny dźwięk, wydobywa się z otwartych ust. Dłonie, które zacisnął w pięści, drążą i doskonale wie, że jutro mięśnie odpłacą mu bólem za to, jak je teraz traktuje. Krzyk urywa się, nagle, jak zbyt wysoki dźwięk.

– Jesteś dorosłym mężczyzną, nie możesz sobie pozwolić na taką słabość – warczy na siebie. Obmywa twarz wodą i ucieka spojrzeniem od własnych oczu. Nie może na siebie patrzeć.

Czyż to nie żałosne? Znowu dał się wyprowadzić z równowagi. Nie prześpi kolejnej nocy. Tyle razy postanawiał, że to się więcej już nie stanie. Że nie pozwoli, by ta relacja dominowała nad całym życiem. Tymczasem znów poległ. I nawet nie potrafił już nikogo obarczyć winą. Bo kto powinien być wytknięty palcem, w kogo rzucić kamieniem, gdy obie strony mówią, że próbują? Gdy dają z siebie wszystko, walcząc z tym, co rozszarpuje ich na strzępy?

Po raz kolejny próbuje uporządkować chaos. Te wszystkie myśli, słowa... sztylety.

– Czasem musisz przyznać się przed samym sobą do porażki – powiedziała Rowena. – To cię niszczy – dodała zmartwiona. – Niszczy was obu.

– Przecież było już lepiej – oponował, szukając logiki w tym wszystkim.

– Pozornie – wytknęła. – Krążycie wokół siebie, jak przyczajone hipogryfy. Obaj pochylacie głowy, z uwagą obserwujecie każdy ruch, ale wystarczy najdrobniejsze potknięcie, zgrzytnięcie pazurem, i skaczecie sobie do gardeł. Wszystko, co osiągnęliście przez tygodnie, przepada w sekundę, przez jedno, czasem dwa zdania.


Znów patrzy w lustro, jakby się spodziewał, że dojrzy żółtawe tęczówki ptasiego oka.

Wydawać by się mogło, że osiągnęli progres. Już dawno nie obwiniali się wprost. Wręcz przeciwnie, to Salazar ugiął się nieco – co było na swój sposób przełomowe. Zaczął dostrzegać, że świat taki, jakim go postrzegał, nie zawsze był tym prawdziwym, a jego wizja – nie zawsze była słuszna.

– Czasem... mogę wymagać za wiele.

Godric myślał, że to początek czegoś lepszego. Uczył się słuchać. Chciał rozumieć, chciał dostrzegać te czasem niewypowiedziane potrzeby. Wierzył, iż może dać z siebie więcej, jeśli tylko poświęci więcej czasu, jeśli tylko się postara. Ale za każdym razem, gdy próbował dorównać oczekiwaniom, dowiadywał się, że to nic nie znaczy. Wciąż za mało. Wciąż nie to.

Jak długo będziesz udawać, że to ma sens? – szydzi jego odbicie. Godric patrzy, jak woda spływa mu po twarzy. Niczym łzy, na które nie mógł sobie pozwolić.

Jak ugasić pożar, który zajął już belki stropowe? Jak wysączyć z ciała truciznę, która sięga serca?

Przecież przysięgał. A nigdy dotąd nie złamał umyślnie danego słowa. Spisywał więc skrzętnie na kolejnych pergaminach złożone obietnice. Życzenia i żądania. Przepraszał, częściej niż kiedykolwiek w swym życiu. Gryzł się w język, niemalże do krwi, by nie odpowiadać na wetknięte między słowami ostrza. A te cięły mocno i głęboko, uporczywie wbijały się głębiej, choć pozornie tak drobne. Ignorował je, póki mógł. Dziś jednak poczuł, jakby w jego sercu nie było już miejsca na kolejny sztylet. Ba, nie wcisnąłby igły do haftu.

– On inaczej nie potrafi. Wiesz przecież, że w ten sposób ubiera myśli w słowa, zawsze tak robił, wobec wszystkich – uspokajała go Helga.

– Ale to jest nawet gorsze, niż te dawne kłótnie. Uśmiecha się, je przy jednym stole, jest wręcz... miły. A między słowami... To się musi zmienić, albo postradam zmysły.


Odwraca się od miednicy i wyciąga dłoń gdzieś w przestrzeń. Napełniony po brzegi kielich unosi się ze stołu i szybuje ku niemu. Łapie go w locie. Odurzając się winem przekonuje sam siebie, że warto walczyć dalej. Nie mógł się poddać. To nie było rozwiązanie, nie ważne, co podpowiadał mu rozsądek. Nieistotne, co szeptali za ich plecami.

– Dlaczego ciągle wracasz? Dlaczego wierzysz, że tym razem będzie inaczej? Dlaczego wciąż się oszukujesz?

Zawsze bronił Salazara, gdy mówiono o nim źle. Nie powodowała nim zwykła, wynikająca z wieloletniej współpracy lojalność. Nie, on naprawdę uważał, że się mylą. Nie potrafią dojrzeć sedna, nie patrzą i nie słuchają wystarczająco uważnie. Jakże mogliby go znać, skoro nawet on nie potrafił pojąć tego splątanego umysłu?

– Nie... te ciosy nie są celowe.

Coś w głębi drążyło mu żyły, pełzło w górę, chcąc wydostać się ku powierzchni. Paliło, wylewając się przez gardło. Coś, co zasłaniało świat czerwienią i pulsowało, nie pozwalając o sobie zapomnieć. Czaiło się tuż za zębami, czekając, aż wreszcie wypuści je na świat, aż przyzna się głośno, przed samym sobą.

– Wiesz, jakie kłamstwa są najgorsze? Takie, które powtarzasz tak często, że zaczynasz w nie wierzyć.


ooo
Powrót do góry Go down
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 23
Skąd : Poznań
Liczba postów : 580
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][M] Krzyk w ciemności [GG/SS]   Nie Gru 23 2018, 16:28

Klepię, bo życie goni, ale niebawem zedytuję, cudne, I'll back!

___________________________________

Jesteśmy tak zajęci własnym strachem przed ciemnością,
że nawet nie mamy czasu się zastanowić, kto wyłączył światło.

Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumpolish.com
RedRum
Skryba
Skryba
avatar

Female Liczba postów : 24
Rejestracja : 29/11/2018

PisanieTemat: Re: [HP][M] Krzyk w ciemności [GG/SS]   Pon Sty 07 2019, 16:42

Jesteś!

A nie mówiłam, że Oni [a może bardziej One], mają tu fiki z Założycieli i je lubią? Tacy ludzie istnieją. Podtrzymuję to, że mogłabyś się wreszcie zdecydować opublikować coś jeszcze, jest szansa, że to padnie na podatny grunt.

Co do tekstu, to wiesz doskonale jakie mam zdanie. Cieszę się, że wreszcie odważyłaś się publikować. Jak Ci mówiłam, to że na AO3 nie doceniaja angstu wcale nie oznacza, że "nie mam dla kogo pisać, więc najlepiej zostawić to w szufladzie, lub w głowie". Trzymam kciuki żebyś znalazła jeszcze czas i popisała więcej, to wciąż tak niewyesploatowany teren twórczy, jeszcze tyle można tu napisać Smile

___________________________________

Death is Only the Beginning
Powrót do góry Go down
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 23
Skąd : Poznań
Liczba postów : 580
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][M] Krzyk w ciemności [GG/SS]   Wto Sty 08 2019, 23:30

RedRum napisał:
Jesteś!

A nie mówiłam, że Oni [a może bardziej One], mają tu fiki z Założycieli i je lubią? Tacy ludzie istnieją. Podtrzymuję to, że mogłabyś się wreszcie zdecydować opublikować coś jeszcze, jest szansa, że to padnie na podatny grunt.

Nie tylko "mają tu fiki z Założycieli i je lubią", ale także ośmielę się twierdzić, że osobiście wprowadziłam Salrica do polskiego fandomu, publikując swój pierwszy tekst o nich w 2012 roku Smile. Oczywiście, teksty Założycielskie już wtedy istniały, aczkolwiek Godric z Salazarem jako główna para - na pewno nie na forach, chyba że naprawdę mało licznych (sama swego czasu miałam totalnego jobla (Dobra, dalej mam, ale ogranicza mnie czas) na szukanie ich wszędzie, gdzie się dało. To tak tyle ode mnie, jeśli o to chodzi, będę się tym chełpić, bo tak, bo mogę, bo niewiele mi rzeczy w życiu wyszło i czymś się trzeba ratować xD

I OCZYWIŚCIE, ŻE BĘDĘ CIĘ STALKOWAĆ jeśli tylko będziesz pisać o Założycielach. Przyjmę wszystko. Nawet, jak będzie słabsze, to najwyżej napiszę, że jest słabsze, ale docenię na 100%, bo cóż, mam jobla. Prowadziłam prelekcję o Założycielach na konwencie, także...

RedRum napisał:
Jak Ci mówiłam, to że na AO3 nie doceniaja angstu wcale nie oznacza, że "nie mam dla kogo pisać, więc najlepiej zostawić to w szufladzie, lub w głowie".

Tutaj angst BARDZO doceniamy. W sensie, umówmy się, Wirka to królowa angstu, a ja na angście wyrosłam mocno i uwielbiam go, nawet jeśli się buntuję, to jest to doceniony przeze mnie bardzo gatunek, bo a) niełatwo napisać poruszający angst b) każdy tekst wywołujący większe emocje jest na propsie.

Co do edycji mojego komentarza - obawiam sie, zę może mi to jeszcze trochę zająć, ale postaram się to zrobić w tym tygodniu!


___________________________________

Jesteśmy tak zajęci własnym strachem przed ciemnością,
że nawet nie mamy czasu się zastanowić, kto wyłączył światło.

Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [HP][M] Krzyk w ciemności [GG/SS]   

Powrót do góry Go down
 
[HP][M] Krzyk w ciemności [GG/SS]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Literatura & Ekranizacja :: Harry Potter :: Slash :: +12-
Skocz do: