IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Spartakus] [T] [mM] Nowy dom [A/N]

Go down 
AutorWiadomość
sandwich
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 71
Skąd : ze Snarry
Liczba postów : 47
Rejestracja : 23/01/2015

PisanieTemat: [Spartakus] [T] [mM] Nowy dom [A/N]   Pią Sty 23 2015, 05:46

Fandom: Spartakus
Oryginalny tytuł i link: Domum Novum (A New Home)
Autor: aislingdoheanta
Tłumacz: sandwich
Beta: spojrzała MargotX :* (błędy moje)
Zgoda: jest
Paring: Argon/Nasir
Gatunek: ?
Ostrzeżenia: ogólne spoilery do serialu "Spartakus"
N/T: Agron i Nasir po bitwie z Krasusem spędzają pierwszą noc w swoim nowym domu.




Dziwnie było osiedlić się w niewielkim domu w małej wiosce nad Renem. Nasir wciąż nie mógł uwierzyć, że to właśnie tutaj przywiódł ich los. Bezpiecznych, całych i razem.

Planowali powrócić do rodzinnej osady Agrona, ale potem Agron zdecydował, że woli iść gdzieś indziej i zacząć nowe życie tylko z nim.

Nasir wiedział, że nie był to jedyny powód zmiany planów. Agron bał się tego, co by tam znalazł. Czy mieszkał tam jeszcze ktoś, kogo znał? Czy któryś z jego krewnych nadal żył? A jeśli tak, to jak im powiedzieć o śmierci brata? Jak wyjaśnić, że on nadal chodzi wśród żywych, podczas gdy Duro został przeklęty na życie w zaświatach.

Dlatego postanowili wybrać nową osadę. To wciąż było miłe, choć dziwne.

Dom, który zajęli był mały i prosty, ale im w pełni odpowiadał. Żaden z nich nie był przyzwyczajony do większych pomieszczeń czy posiadania wielu rzeczy. Byli przecież niewolnikami. A potem oczywiście przyłączyli się do rebelii. Przestrzeń i prywatność to dla nich obce pojęcia.


Ale ten dom był ich.



Wybrali go razem i zakupili do niego wyposażenie. Kilka rzeczy, które spakowali przed ostateczną bitwą, poniewierały się teraz po polach. Zapakowali je w nadziei, że przeżyją do czasu, kiedy będą ich potrzebować, choć wiedzieli, że to mało prawdopodobne. Nasir założył, że niektórzy z uciekających znajdą zastosowanie dla tych niewielu przedmiotów, ponieważ oni po nie nigdy nie wrócą.

Dziwnie było nie rozstawiać namiotu i nie czuć, że ich mieszkanie wędruje wraz z nimi, jak to miało miejsce przez ostatnie kilka miesięcy — najpierw w czasie podróży z resztą buntowników, a potem w drodze do wolnych ziem.



Emigracja dla obu była trudna. Choć pogrążeni w żałobie, musieli mieć siłę dla innych. Byli teraz przywódcami.

Dopiero w nocy, kiedy kładli się razem, mogli dać ujście żalowi. Leżeli, trzymając się wzajemnie, by upewnić i pamiętać, że ukochany nadal żył, wciąż oddychał, ciągle biło jego serce. To właśnie w tych cichych chwilach sam na sam mogli się pogrążyć w smutku i opłakiwać stratę drogich im osób.


Tutaj był początek ich nowego życia. Życia, gdzie nie byli pod uciskiem Rzymian czy panów. Nie byli już w biegu ani na wojnie lub bliscy śmierci.



Byli wolni. Byli bezpieczni.

Byli
razem.



Nasir trzymał Agrona podczas pierwszej nocy w ich domu. Przesuwał dłońmi po jego krótkich włosach i całował wzdłuż szyi. Była w tym namiętność, nawet potrzeba, ale ich pragnienia nie napędzał już ograniczony czas czy próba wykorzystania każdej maleńkiej, skradzionej chwili. Gdy chcieli, mogli pozwolić sobie na bezczynność i trwać, po prostu leżąc ze sobą, dzieląc delikatne pocałunki i dotyk, lub odkrywając siebie, jak obaj za tym tęsknili.

Choć Agron powtarzał mu tyle razy, do Nasira to jeszcze nie dotarło. Wolność wciąż była dla niego obcym pojęciem.



W czasie buntu nauczył się od Spartakusa i Agrona jak być wolnym człowiekiem, okrutnym wojownikiem, jak opatrywać rany i słuchać swego umysłu. Jednak przekonanie, że mieli wolny czas, aby robić, co chcieli, nie kradnąc każdej sekundy, było dziwne i wspaniałe, i radosne.

Nie wiedzieli, jak zdobędą środki na życie, ale to był problem, który mogą rozwiązać w nadchodzących dniach. Teraz chciał tylko leżeć z Agronem, czuć bicie jego serca, smakować każdy centymetr jego ciała — tak jak Agron zawsze adorował jego. Teraz, gdy nie mieli żadnych zagrożeń na głowie lub powodu do czuwania, chciał jedynie trwać w ramionach ukochanego.


Byli tylko oni. I to było wszystkim, czego kiedykolwiek pragnęli.





:-)


Ostatnio zmieniony przez sandwich dnia Nie Lut 01 2015, 23:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://snarry.hekko.pl/index.php
Jeanne.
Czarna lista
avatar

Female Skąd : Warszawa
Liczba postów : 100
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Spartakus] [T] [mM] Nowy dom [A/N]   Nie Lut 01 2015, 23:17

Yay! Powiem Ci, że Spartakusa oglądałam przez palce, ponieważ jest dla mnie zbyt krwawy. Jednak, gdy tylko zobaczyłam ich - pobiegłam na youtuba xD

Lubię tego rodzaju teksty. Mówiące o domu, nie tym znanym, tym który pamiętają - ale o ich własnym. O domu, który sami stworzyli, niedowierzając cały czas, że jednak było dane im przeżyć, wygrać w ten sposób i móc być, robić milion codziennych czynności, które dla innych było normą, a dla nich czymś nowym. Czymś czego musieli się nauczyć.

W tekście zabrakło mi tylko jeszcze tego jak reagowało otoczenie na nich. W sumie w tamtych czasach homoseksualizm nie był czymś wielkim, ale ja zawsze mam niedosyt tego typu tekstów Wink Jednak to już wina autorki/a xD

Cieszę się, że wybrałaś właśnie ten tekst do przetłumaczenia. Mały, krótki - ale zawierający wiele emocji. Tak jak pisałam wyżej - z każdego zdania aż czuć to ich niedowierzanie, ciągłe pytanie czy to jest prawdziwe.

Wydaje mi się, że bardzo sprawnie przetłumaczyłaś sobie z tłumaczeniem. Gratuluję - czytało mi się płynnie i szybko, nic nie brzmiało mi dziwnie Wink

Życzę dużo czasu i weny!
Rzan.

___________________________________

Wena artysty jest dziwką. Nie dość, że każe sobie płacić wysoką cenę, to jeszcze zdradza. - Cena - by a_wii
Powrót do góry Go down
MargotX
Skryba
Skryba


Female Liczba postów : 9
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Spartakus] [T] [mM] Nowy dom [A/N]   Czw Kwi 16 2015, 19:44

san, wiesz doskonale, że bakcyla Spartakusa Ty mi zaszczepiłaś Smile Też oglądałam przez palce i przerzucałam minuty w laptopie, bo ogrom brutalności i morze krwi w tym serialu to zbyt wiele dla mnie. Jednak wątek Agrona i Nasira śledziłam z zapartym tchem. Ta para do mnie bardziej przemówiła niż jakiekolwiek hetero związki, ale to pewnie efekt przesiąknięcia slashem. Tak czy inaczej, ciesze się, że trafiłam na Twoją mM, bo mogę napisać kilka słów na temat czegoś, co znam.

Krótki, prosty fresk na temat tego, co nazajutrz. Nazajutrz po wojnach, rzezi, po zniewoleniu i tułaczce. Nazajutrz po ocieraniu się niemal każdego dnia o śmierć, ucieczce i nocnych koszmarach. Tak mi tu obydwoje pasują. Prosto, zwyczajnie, razem. Ucząc się siebie, nowego życia, wolności, miłości już spokojnej i bezpieczeństwa.

Komentowałam to już wcześniej chyba, ale zawsze z przyjemnością czytam ten maleńki okruszek i niezmiennie mi się podoba. Pozdrawiam.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Spartakus] [T] [mM] Nowy dom [A/N]   

Powrót do góry Go down
 
[Spartakus] [T] [mM] Nowy dom [A/N]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Gothic "Nowy Początek"
» Appalachy, stan Nowy York.
» Nowy pan - nowy koszmar

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Slash :: +12-
Skocz do: