IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [HP][M] Gdybyś wiedział [ASPxSM]

Go down 
AutorWiadomość
Disharmony
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 21
Liczba postów : 351
Rejestracja : 20/01/2015

PisanieTemat: [HP][M] Gdybyś wiedział [ASPxSM]   Wto Sty 27 2015, 19:46

autor: anga971
beta: brak
fandom: Harry Potter
gatunek: romance
pairing: Albus Severus x Scorpius
ostrzeżenia brak



Gdybyś wiedział

Albus westchnął cierpiętniczo, zrzucając nogi Scorpiusa z kolan.

— Ile razy mam ci powtarzać, że nie jestem twoim podnóżkiem? — zapytał, chociaż wiedział, że nie ma to i tak większego znaczenia, póki drugi chłopak był Malfoyem. A kiedy ostatnio sprawdzał, nie wydawał się chętny przestać nim być.

— Och, daj spokój. I tak nie masz nic lepszego do roboty — odparł blondyn i podniósł na próbę nogę, jednak Albus był tym razem szybszy i złapał za nią, pociągając do góry. — Al! — jęknął, próbując wyrwać nogę z mocnego uścisku. — No weź, taki z ciebie brat? — zapytał, wytykając mu język.

— Nie obchodzi mnie, co mój ojciec robi z twoim, dopóki nie dzielimy jednego pokoju — zaczął, jednak szybko dotarło do niego, że póki są w Hogwarcie, to ma łóżko dokładnie naprzeciwko tego należącego do Scorpiusa. — Zresztą... — westchnął, przeciągając się. Wykorzystał to, że jego ręce są wyciągnięte nad głowę, by zmierzwić włosy Scorpiusa. Idealnie ułożone włosy Scorpiusa, które ten układał prawie godzinę, żeby wyglądały tak, jak do tej pory. — Nie mam ochoty się z tobą sprzeczać — powiedział, po czym podniósł się z kanapy. Malfoy zmarszczył brwi, nie będąc pewnym co to właściwie ma znaczyć.

— Co to ma znaczyć? — zapytał, również się podnosząc.

— Wychodzę.

— Ty wychodzisz?

— Ja wychodzę.

— Ale ja się nigdzie nie wybieram — powiedział z triumfalnym uśmiechem, na co Al jedynie przewrócił oczami.

— Jeszcze nie jestem na tyle zdesperowany, by pokazywać się z tobą publicznie!

Scorpius stał oniemiały. Tak naprawdę nie przypominał sobie, by kiedykolwiek wcześniej Al szedł gdzieś...bez niego. Nawet niektórzy nauczyciele traktowali ich jak jedną osobę.

— Nie chciałbym! — krzyknął jeszcze do oddalających się pleców Ala i opadł naburmuszony z powrotem na kanapę.

*

Scorpius już od kilku minut siedział, zezując na dobierającego koszulkę do spodni Ala. Potter nigdy nie robił takich rzeczy, dlatego Malfoy był więcej niż zaintrygowany.

— Kim ona jest? — zapytał w końcu od niechcenia, kładąc się na brzuchu.

— Jaka ona?

— Nie wygłupiaj się, ta dziewczyna, z którą mnie zdradzasz! — oburzył się Malfoy.

— żeby kogoś zdradzić, trzeba najpierw być z nim w związku — zniecierpliwił się Albus.

— To propozycja? — Scorpius przysunął się bliżej niego z zawadiackim uśmiechem. Potter parsknął i przyjaciel już po chwili mu wtórował.

Kilka minut później młody Malfoy wciąż był bez odpowiedzi, co go irytowało, jako że w jego mniemaniu, wiedział o Albusie nawet więcej, niż on sam.

— Powiesz mi kiedyś, z kim się spotykasz? — zapytał, przecierając oczy. Robiło się późno — co było pierwszym sygnałem, że Albus idzie migdalić się z jakąś dziewczyną, a on leżał na łóżku, podczas gdy w pokoju panował półmrok. Jakby tego było mało, w nocy zamiast spać, podprowadzał z Alem składniki ze składziku profesora Snape’a, w czego konsekwencji, położyli się dopiero nad ranem spać.

— Może.

— Albus!

Chłopak odwrócił się do niego i wlepił w niego spojrzenie swoich zielonych oczu, które odziedziczył po ojcu. Scorpius podparł brodę ręką i uważnie przyjrzał się przyjacielowi.

— Wstydzisz się? — zapytał zdziwiony, nie oczekując czegoś podobnego. Potter tylko odwrócił wzrok, dając Scorpiusowi do zrozumienia, że ma rację. — Nieźle. To kto to? Przecież twój ojciec nie ma problemów z domami czy różnicą wieku… — Zamyślił się. — No chyba, że mówimy o profesorach, tu już mógłby być lekki problem, bo…

— Scorp, skończ już — powiedział, dopinając guzik spodni.

— Hmm, pomyślmy. — Malfoy zdecydowanie nie zamierzał odpuścić. — Stroisz się i, na Merlina, Al, czy te spodnie są naprawdę tak obcisłe, czy to gra świateł?

Potter nie odpowiedział, odwracając się do niego plecami.

— Al, one są tak opięte.

— Może.

— Kto to jest? — Ślizgon zerwał się z łóżka i w dwóch krokach był już przy Potterze. — Tylko mi powiedz — warknął, przeszywając go wzrokiem.

— Louis — odparł z westchnięciem i odepchnął od siebie Scorpiusa. Ten stał jak sparaliżowany, szybko mrugając powiekami, jakby to miało zmienić jego słowa.

— Louis cholerny Weasley? — upewnił się, opadając na łóżko.

— Ten sam.

— Ten, który stłukł prezent ode mnie?

— Scorp, mieliśmy wtedy po pięć lat.

— Nieważne.

— Denerwujesz się tylko dlatego, że nie jest rudy.

— A kogo obchodzi, jaki jest?

— Ciebie, masz to po ojcu.

— Co? — wykrzyknął oburzony.

— Po dziadku również.

— Jeszcze jedno słowo…

— Och i tak wiesz, że kibicuję naszym ojcom.

— Już Teddy byłby lepszym wyjściem! — wykrzyknął Scorpius, nakrywając głowę kołdrą.

*

Albus zaśmiał się, otwierając szerzej usta. Po chwili miał już w buzi smakowitą truskawkę w czekoladzie.

— Mógłbym tak cały czas — westchnął, odchylając głowę do tyłu, aż napotkała miękką poduszkę. Te ciągłe randki z Louisem powoli zaczynały go męczyć, bo ile można było wychodzić na tak długo tylko po to, by przesiadywać w pokoju życzeń. Scorpius najwyraźniej jednak naprawdę nie był nim zainteresowany, skoro jeszcze ani razu go nie śledził; to było wręcz do niego niepodobne.

Sprawdził godzinę i zrozpaczony stwierdził, że wciąż było naprawdę wcześnie. Zamknął oczy.

*

Po cichu zakradł się do swojego łóżka, modląc się, by nie obudzić innych współdomowników, a już w szczególności tego jednego konkretnego. Właśnie okrywał się kołdrą, gdy…

— Nie wróciłeś na noc.

Podskoczył na łóżku.

— Chcesz ich obudzić? — syknął, wskazując ręką na resztę śpiących chłopaków. Scorpius w odpowiedzi jedynie uniósł brew, po czym zmarszczył brwi, jakby się nad czymś zastanawiał.

— Skoro ja mogłem nie spać, czekając na ciebie całą noc, to im by się nic nie stało, gdyby wstali trochę wcześniej — mruknął, jednak odwrócił się do niego plecami.

Potter zrozumiał, że to był najwyraźniej koniec ich rozmowy. Westchnął, zakopując się w pościeli.

*

Albus skręcił w prawy korytarz, powłuczając nogami. Postanowił, że to będzie już ostatni raz, trudno, najwyżej powie Scorpiusowi, że zerwali i będzie liczył na ramię do wypłakania się.

Ziewnął; zdecydowanie wolał w tej chwili wygrzewać się przed kominkiem i iść wkrótce spać, ale jednocześnie chciał pociągnąć to do końca.

Zatrzymał się przed pokojem życzeń, intensywnie myśląc o łóżku i kiedy wszedł do pomieszczenia, znalazł się w całkiem przytulnej sypialni. Uśmiechnął się pod nosem i skoczył na miękki materac, momentalnie zamykając oczy.
Drzwi zamknęły się z hukiem.

*

Odpływał już do krainy snów, gdy nagle coś zatkało mu usta. Wierzgnął, otwierając szybko oczy i zamrugał na widok Scorpiusa.

— A gdzie Louis — zapytał, przeciągając głoski w imieniu chłopaka.

Albus spojrzał tylko na niego błagalnym wzrokiem i Malfoy puścił go. Zakrztusił się, łapiąc oddech.

— Mogłeś być delikatniejszy.

— Ja? Nie przypominam sobie, bym udawał, że chodzę na randki!

— Bo ty chodziłeś na randki! — zdenerwował się Al, czując, jak policzki mu czerwienieją. Scorpius nie skomentował tego, w zamian dołączając do niego na łóżku. Opadli na miękkie poduszki i leżeli kilka minut ramię w ramię.

— Dlaczego?

— Co?

— Dlaczego udawałeś, że się z kimś spotykasz.

Albus przekręcił się na drugi bok, wciskając się mocniej w puchatą pościel.

— Al…

— Byłem zazdrosny o to, że wszyscy się z kimś spotykają, a ja…

— Nie.

— Właśnie.

— Nie, ściemniasz mi teraz — powiedział rozbawionym głosem, szturchając przyjaciela. — Musi być inny powód.

— Być może — odparł Albus, wypuszczając powietrze ze świstem. Miał dosyć tych ciągłych podchodów i półsłówek i jeśli to, co teraz miał zamiar zrobić, zaważy na ich przyjaźni… To zapewne będzie nienawidził się do końca życia.

— Chodzi o to… — zaczął, podnosząc się. Scorpius poszedł w jego ślady, przyglądając mu się uważnie. Al westchnął. — Cholera, to trudniejsze niż myślałem — wymamrotał i spuścił wzrok. Malfoy prychnął i złapał go za brodę.

— Kiedy tak się do tego zabierasz, to może i masz rację — powiedział, po czym pochylił się, by jedynie lekko musnąć wargi drugiego chłopaka. Al zadrżał.

Scorpius ponownie zbliżył się do niego, zatrzymując się dosłownie cal od jego ust. Ich gorące oddechy mieszały się, a fakt, że cały czas uważnie się sobie przyglądali, jedynie wzmagał pragnienie Albusa, by pocałować chłopaka.

— Od jak dawna wiesz? — zapytał cicho, unosząc dłoń do jego policzka.

— żartujesz? Dziwne by było, gdybym ci się nie… — Albus przewrócił oczami. — No dobra, śledziłem cię jakiś czas temu.

— Jakiś czas…

— Musiałem być pewny. — Wzruszył ramionami.

— I teraz jesteś? — zapytał Albus niewinnie, nachylając się, by pocałować chłopaka w żuchwę.

— Zdecydowanie.

— A teraz? — wyszeptał, wycałowując sobie drogę do ust Scorpiusa. Ten wydał z siebie jedynie gardłowy dźwięk i nakrył usta Ala swoimi. Chłopak zamruczał zadowolony i zaplótł dłonie na karku Malfoya, zmniejszając odległość między nimi.

*

— Więc wiedziałeś.

— Tak.

— I nie wykonałeś żadnego kroku.

— Tak.

— Dlaczego?

— Co?

Scorpius zamrugał.

— Dlaczego nie zrobiłeś nic, by…

— Ojciec.

— Co? — Tym razem Albus nie był pewien, o co chodzi drugiemu Ślizgonowi.

— Chciał równowagi, odkąd to on tygodniami uwodził Harry’ego.

— Przecież przespali się ze sobą już na drugiej randce! — jęknął Al, przypominając sobie, jak rano spotkał się w łazience z Draconem w samych bokserkach.

— Mój błąd. — Wyszczerzył się, zarabiając tym samym całkiem przyjemny pocałunek.
Powrót do góry Go down
http://devon-syberyjczyk.pl
Jeanne.
Czarna lista
avatar

Female Skąd : Warszawa
Liczba postów : 100
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][M] Gdybyś wiedział [ASPxSM]   Pią Sty 30 2015, 23:12

oho! Zacznę od tego, że bardzo lubię pairing Albusa i Scorpiusa - niestety w PL jest strasznie mało dobrych tekstów o nich Jednak już czytając początek, wiedziałam, że Twój tekst będzie świetny Wink
Pierwsza część mi się bardzo podoba - jest przewrotna i zabawna Smile Szczególnie ten naburmuszony i zdziwiony Scropius! Fajnie to opisałaś.

Drugi fragment - hah! pokazujesz ich jako dobrych przyjaciół - podobają mi się te wtrącenia o Draco i Harrym, że coś ich jednak łączy. Lubię takie zagmatwane sytuacje.

O, i Snape żyje! Super - bardzo mi się to podoba Smile
Zdecydowanie kupilas mnie (wybacz za brak polskich znakow od tego momentu, ale klawiatura przestawila mi sie na japonski i nie moge tego zmienic - poza zresetowaniem komputera Wink) momentem ich rozmowy o Weasleyu. Wygladalo to bardzo prawdziwie - takiego Scorpiusa wielbie - lubie, gdy to Albus jest bardziej dojrzaly z ich dwojki. I tak, Teddy, kochany Teddy Wink
Te randki ich randki sa niespamowite xD Al jest naprawde Slizgonem! Takim prawdziwym Very Happy

Fragment dialogu o udawaniu chodzeniu na randki wyszedl Ci genialnie - prawdziwie Smile
Mowilam Ci juz, ze uwielbiam Twojego Scorpiusa? Przekonuje sie coraz bardziej im dalej wchodze w ten tekst Very Happy Super opisana scena pierwszego kroku Malfoya, ale tekst, ze "Dziwne by bylo, gdybym ci sie..." jest genialna Very Happy
Koncowka jest najlepsza xD Draco wiedzial o tym co obaj chlopcy czuja, ale jak na Slizgona przystalo - musial im klody stawiac pod nogi xD Swietnie napisany tekst, czytalo mi sie go przyjemnie, z duzym usmiechem na twarzy - wiecej o nich, wiecej!<3

Weny!
Rzan.
Strona techniczna:
Cytat :
brew, po czym zmarszczył brwi, jakby się nad czymś zastanawiał.
powtorzenie - brew/brwi
Cytat :
zartujesz
znowu uciekla duza literka
Cytat :
co to właściwie ma znaczyć.
— Co to ma znaczyć? — zapytał, również się podnosząc.
Tutaj wydaje mi się trochę śmieszne takie powtórzenie - pierwsze bym może zmieniła - wtedy o wiele ładniej będzie brzmieć Smile
Cytat :
— żeby
ucieka Ci duża literka Wink

___________________________________

Wena artysty jest dziwką. Nie dość, że każe sobie płacić wysoką cenę, to jeszcze zdradza. - Cena - by a_wii
Powrót do góry Go down
Juszaawi
Skryba
Skryba


Female Wiek : 21
Skąd : łódzkie
Liczba postów : 7
Rejestracja : 25/02/2015

PisanieTemat: Re: [HP][M] Gdybyś wiedział [ASPxSM]   Pią Lut 27 2015, 21:55

Od niedawna uwielbiam ten pairing <3 A twój shot jest naprawdę dobry, choć chyba troszkę za dużo w nim dialogów Smile Ale temat dobry. Czytałam tylko te opowiadania, które zawierały treść o staraniach się chłopców, ale równorzędnie. A tu Albus musiał się lepiej postarać. Chociaż nie wyszło mu to zbyt dobrze Very Happy
Powrót do góry Go down
gogo123
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 31
Liczba postów : 8
Rejestracja : 12/04/2015

PisanieTemat: Re: [HP][M] Gdybyś wiedział [ASPxSM]   Sob Lut 27 2016, 04:40

Ach ta ślizgońska przebiegłość, nigdy nie jest za późno na jej przejawy. Al musiał się trochę naczekać, by jego plan odniósł skutek, ale było warto się poświęcić za taką nagrodę. Albus i Scorpius bardzo przypadli mi do gustu. Tutaj jest przedstawiona tylko mała scenka z ich życia, ale widać, że się dobrze dogadują i są sobie bliscy. Kibicuje ich związkowi z całego serca. Końcówka przezabawna. Draco zmuszający syna do grania niedostępnego, bo mu się za bardzo paliło do łóżka Harry'ego. Padłam i nie wstanę Very Happy

Marzy mi się żeby ten tekst trwał i trwał, ale co dobre szybko się kończy. Weny! Czas! Żebyś nas jeszcze mogła uraczyć tak fajnymi tekstami.
Pozdrawiam
Powrót do góry Go down
lussyYou
Skryba
Skryba


Liczba postów : 5
Rejestracja : 24/04/2016

PisanieTemat: Re: [HP][M] Gdybyś wiedział [ASPxSM]   Nie Kwi 24 2016, 12:31

Kolejny tekst o ukrytej gejozie. No bo jak inaczej do zycia zostali powolani Al i Scorp? Fajny tekst i taki w stylu Jestem Malfoyem i mam wszystko pod kontrola. Chodz tu przebieglosc Albusa tez miala w tym calym zajsiu jakas role.Tekst lekki i za krotki jak dla mnie. Bardzo dobrze mi sie czyta takie miniatury ale zostawiaja taki straszny niedosyt, zaraz bede bladzic dalej po literackim fandomie i szukac zaspokojenia. Dziewczyno Uwielbiam Cie czytac. Wszedzie laze i szukam moich ulubionych autorek bo moze gdzies indziej wrzucily cos innego. Dziekuje i blagam o wiecej :*
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [HP][M] Gdybyś wiedział [ASPxSM]   

Powrót do góry Go down
 
[HP][M] Gdybyś wiedział [ASPxSM]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Jak by wyglądała Twoja postać... gdyby była innej płci.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Literatura & Ekranizacja :: Harry Potter :: Slash :: +12-
Skocz do: