IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [DeG/A9][mM] Wariat [TN/N]

Go down 
AutorWiadomość
Mun
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 25
Skąd : Poznań
Liczba postów : 30
Rejestracja : 01/03/2015

PisanieTemat: [DeG/A9][mM] Wariat [TN/N]   Nie Mar 01 2015, 22:05

Fandomy: Dir en Grey/Alice Nine
Autor: Mun
Beta: Pomidor
Pairing: Kyo/Nao
Gatunek: wspomnienia (?)
Ostrzeżenia: słownictwo
N/A: Kolejny z serii fików dla Any.



Wariat

Jestem obłąkany.

Ludzie różnie nazywają takich jak ja - szaleniec, pomyleniec, wariat. Osobiście jednak najbardziej lubię słowo obłąkany. To przecież idealnie oddaje mój obłęd moralny. Tak uważam.
Uważam też, że nie jestem aż tak antyspołeczny jak mówią. Owszem, zdarzają mi się zachowania charakterystyczne dla osobowości dyssocjalnej, ale od dawna walczę z nimi jak mogę. I nawet jeśli uważasz, że notoryczne popełnianie czynów amoralnych nie jest najlepszym sposobem na tę walkę, to nie masz racji. Nie, nie wyjaśnię ci czemu. Dlaczego? Cóż... ponieważ (jak już zresztą mówiłem) jestem obłąkany.
Mój psychiatra mówi, że cierpię na deficyt lęku. Nie zaprzeczę.
Mówi też, że moje związki z innymi ludźmi są niezwykle upośledzone. Tu także nie zaprzeczę. Choć, zasadniczo, nie jest to prawdą.
Ten stary, siwy pierdziel chciałby mieć takie związki jak moje... Jeden szczególnie.
Bo wiesz, mam taki jeden brązowooki Związek. Całkiem miły. Z lekką obsesją na punkcie kawy i perkusji, ale da się wytrzymać.
Wracając do tematu. Moje kontakty są płytkie i nastawione na eksploatację, co oczywiście doskonale wyjaśnia dlaczego to właśnie ja co rano wstaję, by tę kawę zaparzyć. Mam także szczątkową zdolność do przeżywania emocji i właśnie dlatego tak bardzo wkurza mnie, jak wyżej wymieniony Związek siorbiąc kawę (niczym mą krwawicę!) z uśmiechem rzuca, że jestem uroczy.

Wszystkie plany zamordowania go i maksymalnie nieekologicznego zutylizowania zwłok, są oczywistym potwierdzeniem mojej nieumiejętności planowania odległych celów, a widok samego siebie w białym kaftanie najpewniej ma jakiś związek z niezdolnością przewidywania skutków własnego postępowania.
Pozwól, że nie skomentuję swojego bezosobowego stosunku do życia seksualnego oraz nietypową reakcję na alkohol...
Poprosiłem o zdefiniowanie słowa nietypowy. To chyba ma jakiś związek z piciem...
Nie zrozum mnie źle - jako osobie obłąkanej, jest mi naprawdę wszystko jedno, co myśli o mnie jakiś stary konował.

Gorzej, że po wyrzuceniu go z pokoju przez zamknięte drzwi, w ramach zemsty opowiedział to wszystko panu Związkowi.
Masz pojęcie, jak bardzo ktoś obłąkany musi się starać, żeby nie rozerwać na strzępy siedzącego przed nim gówniarza, mającego się za jebanego terapeutę?
Ja też nie. Wolę skupić się na jego długich palcach delikatnie muskających brzeg kubka z kawą. Z palców mój wzrok przesuwa się na nadgarstki, a w głowie słyszę rytm nadawany przez jego puls, który czuję zawsze, gdy zaciskam na nich swoje dłonie. Torem, którym zwykle poruszają się moje usta, swobodnie puszczam teraz spojrzenie. Powoli lustruję przedramiona, prowadzę wzrokową wycieczkę poprzez umięśnione pagórki ramion, zjeżdżam po obojczyku jak po najgładszym stoku i zatrzymuję się na krawędzi koszulki. Przestaje do mnie docierać gadka o empatii i wyrażaniu uczuć. Marszczę brwi niezadowolony z tego, że mój wzrok natrafił na przeszkodę podczas oglądania jego ciała.

To nie tak, że nie wiem co jest dalej. Doskonale znam jego anatomię i widziałem chyba każdy skrawek skóry. Jednak chwilowo irytuje mnie fakt, że kawałek bawełny stoi mi na drodze.
- Nie słuchasz mnie. - Odstawia kubek na stolik, z niezadowoloną miną stając nade mną i krzyżując ramiona na piersiach, niczym wściekła żona nad pijanym mężem.
Nie odpowiadam. Patrzę na niego, ze sceptyzmem unosząc brew. Nie, że jakoś szczególnie nie mam ochoty odpowiadać. Po prostu coś mi mówi, że właśnie tak powinno teraz być, że oczekuje ode mnie braku odpowiedzi.

Odwraca wzrok i gapi się za okno, tak jakby nie wiedział, co się za nim znajduje. Myśli.
To ciekawe, jak doskonale widoczne są trybiki podczas jego procesów myślowych. Powiedziałbym, że to mnie nawet rozczula. Ale chyba nie może. Nie wiem. Trzeba by zapytać psychiatry.
- To... to dla mnie trudne - zaczyna w końcu i na chwilę niepewnie przygryza wargę. - Myślałem, że będzie inaczej. Mówili, że dzięki zaufaniu można się z tym uporać i... Myślę, że może jednak się myliłem, może nie ufasz mi tak, jak myślałem...
Prycham. Czy on naprawdę nie widzi jak ogromnym nonsensem jest myślenie, że mu nie ufam? Mieszka w moim domu. Jest częścią mojego życia. To mój związek.
Nigdy wcześniej nie ufałem nikomu aż tak bardzo, jak jemu...
- Widzisz, Kyo, przecież ja nawet nie znam właściwej formy twojego nazwiska! I tak na dobrą sprawę wcale mnie nie dziwi, że nie ufasz komuś, kogo uznajesz za gówniarza! Nawet jeśli jestem od ciebie tylko cztery lata młodszy, to...
Nawet nie wiem, kiedy wstaję i przyciskam go do ściany, moje ręce niemal automatycznie wplatają mu się we włosy i przyciągają twarz bliżej mojej. Zamiera zdziwiony, gdy wyszeptuję mu do ucha moje prawdziwe nazwisko, ale po chwili znów budzi się w nim mały spragniony mnie Naoyuki.
Jego chętne ciało, delikatny dotyk rąk i urywane oddechy między pocałunkami. To wszystko sprawia, że...
jestem obłąkany.
I uwierz mi. Lubię bycie wariatem.

Fin

___________________________________

Ko­biety tym różnią się od mężczyzn, że na­wet gdy je swędzi, nie dra­pią się po kroczu w miej­scach publicznych.
Zdarza im się na­tomiast lek­ko histeryzować...
Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 898
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [DeG/A9][mM] Wariat [TN/N]   Czw Mar 05 2015, 12:04

Piszę znów nie znając postaci - no DEG kojarzę, muzycznie - ale znów jest to mało istotne, bo skupiasz się na przekazaniu konkretnej myśli. Wręcz jest to taki wstęp do studium lekkiej (lekkiej?) psychozy. I muszę tym razem trochę pomarudzić.

Bo za mało.

Ledwie zaczęłam wciągać się w ciekawą kreację psychiki postaci, w jego wizję świata i samego siebie, a tu już koniec. O dziwno, bardzo mnie wciągnęła ta narracja, a zwykle jestem przeciwna narracji pierwszoosobowej - zwyczajnie rzadko wychodzi. Tobie poszło świetnie, Mun, podoba mi się chłodny, ironiczny humor. Technicznie znów nie mam się do czego doczepić.
Dziękuję i weny życzę!
W.

___________________________________

Powrót do góry Go down
 
[DeG/A9][mM] Wariat [TN/N]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Yaoi/Slash :: +12-
Skocz do: