IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pon Mar 16 2015, 11:49

Fandom: Sherlock BBC
Autor: myk-myk
Beta: brak
Pairing: johnlock
Gatunek: romans
Ostrzeżenia: będą pojawiały się przed rozdziałem, jeśli zajdzie taka konieczność
N/A: Napisane w ramach 30 day OTP challenge. 30 dni, 30 promptów. Aktualizowane codziennie.
Poprzednie teksty:
Chcę być Kopciuszkiem
Tworzenie więzów
Okuty w obwolutę twoich ramion i ud
Odwaga do podejmowania ryzka

1. Holding hands

John miał świadomość, że studiowanie medycyny będzie oznaczało ślęczenie nad podręcznikami, nie miał co do tego żadnych wątpliwości. I wcale mu to nie przeszkadzało. Jedynym problemem były dla niego godziny spędzone w bibliotece lub czytelni - nie potrafił się tam skupić. Wszechobecna cisza, którą przerywały jedynie co głośniejsze oddechy, szelest kartek czy skrobanie długopisów po papierze, paradoksalnie rozpraszała go. Próbował ją zagłuszyć słuchawkami i muzyką z telefonu, ale raz przyłapała go na tym bibliotekarka i John naprawdę wolał po raz drugi nie wysłuchiwać jej wywodów. Tak więc nauka w bibliotece była dla niego prawdziwą katorgą.

Sherlock, jak zawsze, zmienił wszystko. Świeżo upieczony student chemii kochał biblioteki. Mógł w nich spędzać całe dnie wertując opasłe tomiszcza i zapełniając kolejne kartki swoimi notatkami, sporządzonymi dość, zdaniem Johna, niechlujnym pismem.

John uważał, że każdy pretekst do spędzenia czasu z Sherlockiem jest dobry, więc bez słowa sprzeciwu spotykał się ze swoim chłopakiem w którejś z bibliotek. Nawet jeśli sam niewiele zapamiętał z tego, co aktualnie czytał, sam fakt, że Sherlock jest razem z nim, zdecydowanie poprawiał mu humor. Poza tym John naprawdę uwielbiał patrzeć, jak Sherlock zatraca się w kolejnym podręczniku.

Jednak jego ulubioną rzeczą związaną ze wspólną nauką było to, że Sherlock zawsze trzymał go wtedy za rękę. Siedzieli na przeciwko siebie, obaj zajęci swoimi podręcznikami i notatkami, ale połączeni delikatnym dotykiem dłoni. Co jakiś czas któryś z nich delikatnie ściskał dłoń drugiego. John zawsze się przy tym uśmiechał. I nie musiał nawet podnosić wzroku, żeby wiedzieć, że Sherlock robi to samo.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.


Ostatnio zmieniony przez myk-myk dnia Wto Kwi 14 2015, 15:32, w całości zmieniany 29 razy
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Myst
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 250
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pon Mar 16 2015, 14:26

Zdecydowanie obecność Sherlocka poprawiła mniemanie Johna o bibliotekach. Podoba mi się ten motyw z trzymaniem się za dłonie podczas nauki, z ściskaniem dłoni i wywołanym przez to uśmiechem na obu twarzach. To naprawdę słodkie <3 .

Jedyne co mnie martwi to fakt, że z tak niewielką koncentracją w bibliotece John niewiele się nauczy i może mieć problemy na studiach, ale myślę, że uda mu się to nadrobić w innych okolicznościach.

Pozdrawiam, M.

___________________________________



To grant another chance means to give opportunity to correct past mistakes.

— pod prywatnym patronatem —
W NAJGORSZYM ŚWIETLE + NOKTURN + PO WOJNIE + ULUBIENIEC ŚMIERCI + 365 DNI Z MYSTRADEM

Powrót do góry Go down
http://motylebezskrzydel.blogspot.com/
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 23
Skąd : Poznań
Liczba postów : 508
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pon Mar 16 2015, 20:55

/poprzednie teksty też skomentuję na dniach, obiecuję Razz Teraz po prostu zagonię ci tu ludzi, ok? Very Happy/

Ach. Uwielbiam tę serię. I będę to pisać prawdopodobnie w każdym komentarzu do tej serii - ale nic na to nie poradzę, po prostu tak jest. Co jest zaskakujące, na AU zawsze patrzę raczej sceptycznie (mało kto potrafi napisać dobre AU, czy też fuzję), a na fluff przez palce - bo nie przepadam. Nie nie lubię, ale nie przepadam.
Tutaj zaś, mimo że mamy do czynienia ze sporą dozą szeroko pojętego fluffu i AU - nie potrafię do tego nie wracać co jakiś czas. Jest tylko parę takich opowiadań z Sherlocka, które mi się nie nudzą czytane enty raz, a do nich zaliczają się praktycznie wyłącznie takie dzieła jak "Druga/Trzecia/Wszystkie kolejne szanse", "Światła drogowe dla daltonistów", "Paradoks" i tak dalej. Już samo to, że stawiam twoją seryjkę obok nich zaskakuje mnie, ale poczytuję, że dla ciebie to dość dobre wyróżnienie, tak sądzę? Razz

Jakkolwiek, przejdę do bardziej merytorycznej części wypowiedzi, czyli po zachwycie nad całością, skupiamy się na mniejszych partiach. Szczerze przyznam, że gdybym nie znała poprzednich części - prawdopodobnie "rzygałabym tęczą". I do tego drażniłoby mnie to, że autor chce mi wcisnąć Sherlocka i Johna studiujących razem bez żadnego wyjaśnienia dlaczego. Ale ponieważ czytałam, jestem o tyle do przodu, że teraz to odczytuję to jedynie jako takie: "awwww", bo bardzo ładnie mi się to zgrało. Kolejne perypetie Johna i Sherlocka, którzy poznali się jako nastolatkowie - właściwie, why not, czemu nie mieli iść na studia w tym samym czasie i prawdopodobnie też uczelnię (tylko inne wydziały) Razz Jestem za, jako kontynuacja tamtego - bardzo, bardzo za. Tym bardziej, że nie pozbawiłaś Johna bycia lekarzem - a obawiałam się, że możesz to zrobić.

Co do biblioteki i trudności ze skupieniem się w niej - John, hello, mam ten sam problem, jeszcze jedna osoba i możemy zakładać grupę wsparcia Very Happy . Też kilkukrotnie dostałam ochrzan za właśnie słuchawki, gdy grały za głośno, ale w szkolnych bibliotekach miałam konszachty i nawet pić oraz jeść tam mogłam, a na uczelnianej... w uczelnianej bibliotece byłam tylko w wypożyczalni, szczerze powiedziawszy, czytelnia jeszcze nie okazała się wystarczająco interesująca xD.
Jakkolwiek, też bym chciała mieć osobę, która zmienia wszystko tak, by było, cóż, lepiej... Nie, kończę już, bo znów zacznę gadać sama ze sobą xD

Z niecierpliwością czekająca na kolejne drabble,

Fantasmagoria.

___________________________________






Ostatnio zmieniony przez Fantasmagoria. dnia Pon Mar 16 2015, 21:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumpolish.com
Fia.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 27
Skąd : Poznań (mission completed)
Liczba postów : 276
Rejestracja : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pon Mar 16 2015, 21:17

Ja jestem takim Sherlockiem, jeśli o biblioteki chodzi. Mogę tam siedzieć godzinami (co poniektórzy na pewno pamiętają, jak spędzałam tam po kilka godzin dziennie, czytając nawet książki z seksuologii wydawane przez nadchrześcijan Razz) i szczerze, to aż zazdroszczę mu, że miał takiego Johna do trzymania za rękę. Też chciałabym mieć Jonha... W zasadzie mogłaby być i Jenny, ja nie jestem wybredna, ale móc tak czytać książki, mając kogoś obok...
A z drugiej strony rozumiem Johna, bo czasem nie jestem w stanie wytrzymać w ciszy. Licencjat pisało mi się najlepiej, jak w słuchawkach leciało mi jedno ze słuchowisk Chmielewskiej. Więc tak, czasem jestem też takim Johnem.

Tekst sam w sobie jest w zasadzie niczym szczególnym, ale jest taki miły, spokojny i ciepły, bez fajerwerków i odkryć - ale chyba takiego potrzebowałam, bo mi się naprawdę spodobał. I w zasadzie Fan napisała, że dopiero po przeczytaniu wcześniejszych części może sobie "awww'ować", tak mi ich nieznajomość nie przeszkadza. Ja to po prostu przyjęłam jakby bez zastanawiania się - czasem tak lubię, jak tekst nie wymaga ode mnie myślenia głębokiego.

Fan - co do uczelnianej biblioteki... Ja w mojej jem, piję, słucham muzyki, a raz nawet znajoma przemyciła piwo. I to wszystko na workach typu SAKO, obłożona książkami - urok "prywatnych pokojów", do których możesz sobie po prostu poprosić o klucz Very Happy I cholera... dopiero po napisaniu pierwszej części mojego komentarza przeczytałam koment Fan a znów widzę, że nasze myśli... Nie, nie kończmy, faktycznie.

Dziękuję za "wysłuchanie" mojego bredzenia, trzymam kciuki za kolejne części i obiecuję tu wrócić (jak mnie Fan przygna, bo sama zapomnę Razz).

Weny,
Fia.

___________________________________

                           
Powrót do góry Go down
Izzie
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 75
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pon Mar 16 2015, 23:32

Cóż, ja z kolei nie znam całości, więc póki co moje wrażenie opiera się tylko i wyłącznie na drabblu numer jeden. Dlatego przyznaję, że się lekko zaskoczyłam, bo byłam przekonana, że skoro to już jest jakieś studenckie AU, to skończy się na tym, że John po prostu przyuważy intrygującego, nieznajomego studenta, a tu jednak pojechałaś po całości i od razu zrobiłaś z nich parę - no niech będzie. Wink

Ja chyba po prostu nie lubię, gdy w tak krótkich formach od razu bez słowa wyjaśnień przechodzi się do rzeczy, dlatego ciekawi mnie niezmiernie, czy cała ta seria to luźne scenki zupełnie ze sobą niezwiązane, czy to tak jakby krótkie, pomieszane niekoniecznie chronologicznie retrospekcje z jednej, wspólnej historii. Pozostaje mi się tylko przekonać wraz z nadejściem kolejnych części. Smile

Ogólnie rzecz biorąc to ładnie napisany drabbelek, mimo krótkiej formy zgrabnie całą scenę nakreśliłaś, a to trzymanie się za ręce to uroczy smaczek. Językowo zauważyłam gdzieś napisane rozłącznie "naprzeciwko", poza tym jak na niebetowany kawałek jest bardzo dobrze, także brawo. Smile
Przyczepiłabym się też trochę do angielskiego tytułu, bo nie bardzo rozumiem taki zabieg - szczerze mówiąc ominąwszy wzrokiem wstępniak, byłam w związku z tym przekonana, że jest to tłumaczenie. Razz Ale znów - to tylko moje luźne odczucie, ja nie lubię gdy używa się obcych nazw, jeśli bez problemu można znaleźć ich polski odpowiednik. Jednak odbioru tekstu mi to nie zakłócało mi to oczywiście nie zakłócało.

Czekam na kolejną część, która jak mam nadzieję pojawi się jutro!

___________________________________


Perfect combinations are rare in an imperfect world.

Sometimes there are things you wouldn't think would be a good combination that turn out to be the perfect combination.

✧ ✧ ✧

Powrót do góry Go down
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Wto Mar 17 2015, 11:02

Ojej, nie spodziewałam się takiego odezwu! Jest mi niezmiernie miło, że moja ulubiona seria spotkała się z tak ciepłym przyjęciem.
Tytuły poszczególnych dni zostawiłam po angielsku, bo niektóre z nich nie brzmiały mi dobrze po polsku.  Znajomość poprzednich tekstów nie jest konieczna, ale sporo ułatwia, zwłaszcza że w kolejnych dniach pojawią się pewne nawiązania do reszty opowiadań.
Kolejne sceny są ze sobą mniej lub bardziej powiązane, a wszystkie razem, łącznie z poprzednimi częściami, tworzą spójną całość (albo lubię tak sobie myśleć).

2. Cuddling

Ostrzeżenie: wspomnienie o jednorazowym zażyciu narkotyków

Zdarzały się takie dni, że wszystko dookoła przytłaczało Sherlocka swoją intensywnością. I chociaż jego mózg pracował na najwyższych obrotach, to i tak nie bardzo sobie z tym radził. Były chwile, kiedy nic nie pomagało. Ani ucieczka do pałacu myśli, ani agresywna gra na skrzypcach. Nic.

Jeden jedyny raz spróbował siedmioprocentowego rozwiązania, jakim miała być kokaina. Pomogła. Ale ulga, którą przyniosła, nie była warta pełnego strachu spojrzenia mamy, która jako jedyna wiedziała o jego wybryku. Rozmawiali o tym długo i szczerze, i Sherlock obiecał, że już nigdy tego nie zrobi.

Jego problem rozwiązał się kilka miesięcy później wraz ze spotkaniem Johna Watsona.

Johna, który być może nie do końca wszystko rozumiał, ale za to doskonale potrafił odczytać zmiany w zachowaniu Sherlocka.

I kiedy wszystko dookoła znowu stawało się nie do zniesienia, kiedy Sherlock miotał się i ciskał, nie wiedząc, co ma ze sobą zrobić, John otaczał go swoimi ramionami i przysuwał do siebie, jakby chciał odgrodzić Sherlocka od reszty świata.

Zostawali przytuleni do siebie tak długo, jak tylko Sherlock tego potrzebował. Czasami trwało to tylko chwilę, czasami nawet kilka godzin. Ale żadnemu z nich to nie przeszkadzało.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Myst
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 250
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Wto Mar 17 2015, 11:57

To jest naprawdę słodkie. Lubię czytać o tym, jak obecność Johna jest w stanie powstrzymać Sherlocka od zażywania narkotyków. Jakby Watson stanowił o wiele lepszy zamiennik i to chyba najbardziej mi się podoba. Z drugiej strony widać jak bardzo Sherlock uzależnił się o Johna i obawiam się (chociaż mam ogromną nadzieję, że nic takiego się nie stanie), jak poradzi sobie Holmes bez niego.

Mimo wszystko ten tekst jest miodem na serce pośród przeróżnych angstów. Czekam na kolejną część.
Wenuj, M.

___________________________________



To grant another chance means to give opportunity to correct past mistakes.

— pod prywatnym patronatem —
W NAJGORSZYM ŚWIETLE + NOKTURN + PO WOJNIE + ULUBIENIEC ŚMIERCI + 365 DNI Z MYSTRADEM

Powrót do góry Go down
http://motylebezskrzydel.blogspot.com/
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 898
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sro Mar 18 2015, 00:32

Doskonale rozumiem Johna. Mi też trudno się skupić w ciszy. Gdy piszę, lub czytam, zwykle towarzyszy mi muzyka. To może być cokolwiek, choćby jakieś brzękanie strun czy klawiszy, byle coś. Zupełna cisza jest... nieswoja. Ale podoba mi się wizja tego remedium. Znak obecności i wsparcia, tak prosty, przypominający im obu, że nawet w tak prozaicznej chwili, jaką jest wizyta w bibliotece, mają u boku JEGO.

W drugim tekście ujęło mnie sprowadzenie całego świata do pary ramion, ochraniającej przed chaosem. Nie porównując się do geniusza, mam czasem i takie chwile, kompletnego zagubienia i przerostu emocji. Mam też swoją kotwicę i wiem, jak trzeba ją sobie cenić, choć Sherlockowi zazdroszczę takiej formy kotwicy - ciepłej, sweterkowej, żywej.

Bardzo dobrze napisane, myk! Z chęcią zajrzę po kolejne!
W.

___________________________________

Powrót do góry Go down
Izzie
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 75
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sro Mar 18 2015, 12:00

W sumie nigdy nie podejrzewałabym Sherlocka o jakiekolwiek zainteresowanie narkotykami, prędzej bym pomyślała, że uzna je za szkodliwe dla swojego błyskotliwego umysłu i trzymał się od nich z dala. Z drugiej strony był młody i zagubiony, tak to się czasem kończy. Grunt, że uznał to za pomyłkę. ;)

Lubię, kiedy John przedstawiany jest jako taka ostoja Holmesa, który pomaga mu uporać się z szarą codziennością, zrozumieć targające nim emocje i uczucia. Sherlockowi zdecydowanie przyda się osoba, która oprócz niezwykłego intelektu przede wszystkim zobaczy w nim człowieka, w dodatku zagubionego i nie potrafiącego się przystosować do zwykłego życia. Watson się w tej roli idealnie sprawdza.

Kolejny bardzo ładny drabbelek, bardzo przyjemnie się te scenki czyta. :)


___________________________________


Perfect combinations are rare in an imperfect world.

Sometimes there are things you wouldn't think would be a good combination that turn out to be the perfect combination.

✧ ✧ ✧



Ostatnio zmieniony przez Izzie dnia Sro Mar 18 2015, 21:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sro Mar 18 2015, 12:36

3. Gaming

Ostrzeżenia: małe spojlery gry Heavy Rain


Sherlocka nigdy nie interesowały gry wideo. Jego koledzy wymieniali się opiniami o różnych tytułach, kłócili się o to, która z konsol jest lepsza i chwalili się coraz to nowszymi komputerami. Nie żeby Sherlock miał coś przeciwko samym grom – nie, po prostu nie leżały w sferze jego zainteresowań.

Próbował to tłumaczyć Johnowi, który kiwał ze zrozumieniem głową, ale i tak powtarzał, że w tę grę Sherlock musi, po prostu musi zagrać, że mu się spodoba, że na pewno go zainteresuje. W końcu Sherlock się poddał i przystał na to, by John podłączył u niego w pokoju swoją konsolę Play Station i obiecał, że przy pierwszej nadarzającej się okazji zagra w Heavy Rain.

Przez kilka kolejnych tygodni konsola leżała i się kurzyła. John co jakiś czas pytał, czy Sherlock już zaczął, ale odpowiedź zawsze była negatywna. W końcu Sherlock stwierdził, że jeśli Johnowi tak na tym zależy, to w końcu przejdzie tę cholerną grę. Więc w pewną sobotę włączył konsolę i zaczął grać.

Po jakimś czasie zrozumiał, dlaczego John tak bardzo nalegał na to, żeby w nią zagrał. Seryjny morderca, który porywa i zabija dzieci, topiąc je w deszczówce, a przy ich ciałach zostawia figurkę origami i kwiat orchidei – tak, to zdecydowanie było interesujące.

Sherlockowi najbardziej podobała się postać młodego agenta FBI, Normana Jaydena. To, w jaki sposób wykorzystywał rzeczywistość rozszerzoną, przypominało Sherlockowi o jego własnym pałacu myśli.

Gra wciągnęła go tak bardzo, że stracił poczucie czasu.

- Teraz już wiem, dlaczego cały dzień nie odpowiadałeś na telefon. - Sherlock oderwał wzrok od telewizora i spojrzał w stronę drzwi, w których stał John.
- Dzwoniłeś do mnie? - zapytał zdziwiony i zaczął szukać swojego telefonu.
- Jakieś dwadzieścia razy. Martwiłem się. Ale teraz widzę, że niepotrzebnie. I jak gra? Wiesz już, kto jest Zabójcą z origami?
Sherlock pokręcił przecząco głową.
- Jeszcze nie, ale to tylko kwestia czasu.
- Jasne, geniuszu. Masz coś przeciwko temu, żebym został i popatrzył, jak rozwiązujesz tę zagadkę?
- Oczywiście, że nie.

John zamknął za sobą drzwi i usiadł koło Sherlocka. Pocałował go w policzek, oparł głowę o ramię wpatrzonego w ekran telewizora chłopaka i uśmiechnął się pod nosem. Wiedział, że przekonanie Sherlocka do zagrania w Just Dance na Wii jest tylko kwestią czasu. Już nie mógł się doczekać.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Izzie
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 75
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sro Mar 18 2015, 22:15

Och, uwielbiam Heavy Rain! Ta gra była przecudowna i jako jedna z nielicznych naprawdę zaangażowała mnie emocjonalnie w stu procentach. Zgodzę się z Johnem, że dla osoby pokroju Sherlocka to idealny wybór, jeśli chodzi o spędzenie wolnego czasu. Wink

W ogóle muszę przyznać, że bardzo ciekawie czyta się to AU, normalnie nie sposób by mi było wyobrazić sobie Sherlocka w trakcie tak trywialnej czynności jak granie w gry, a tutaj się to idealnie w jego studenckie życie u boku Johna wpasowuje.

Poza tym, w końcu mamy między mężczyznami jakiś dialog, miłe urozmaicenie. Smile Już sobie wyobrażam, jak Sherlock na długi przed końcem rozgryzie tożsamość mordercy i z triumfalnym błyskiem w oku wytłumaczy Johnowi pokrętne ścieżki swojej dedukcji. Wink

Nadal bardzo mi się podoba, twoja seria jest bardzo przyjemna i lekka w odbiorze, a i widzę, że bardzo pomysłowa!

___________________________________


Perfect combinations are rare in an imperfect world.

Sometimes there are things you wouldn't think would be a good combination that turn out to be the perfect combination.

✧ ✧ ✧

Powrót do góry Go down
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Czw Mar 19 2015, 13:37

4. On a date

John wiedział, że Sherlock nie oczekiwał od niego romantycznych gestów czy też nietuzinkowych pomysłów na ich randki – był zadowolony z ich spacerów, obiadów w przytulnych knajpach czy wieczorów w kinie. Czasami jednak John odczuwał wewnętrzną potrzebę zrobienia czegoś szczególnego dla Sherlocka. Wynikało to głównie z jego nieracjonalnego lęku przed tym, że młody geniusz w końcu się nim znudzi, jeśli co jakiś czas nie przypomni mu się, że John Watson wcale nie jest takim wielkim nudziarzem.

Tak więc była już przejażdżka London Eye. Były wizyty w muzeach i galeriach, a London Dungeon odwiedzili nawet kilka razy. W końcu przyszła kolej na zoo.

John musiał przyznać, że zdecydowanie był to jeden z jego najlepszych pomysłów, a widok roześmianego Sherlocka, który z błyszczącymi z zachwytu oczami przyglądał się różnym zwierzętom, był jedną z najpiękniejszych rzeczy, jaką kiedykolwiek widział.

Po randce w zoo były kolejne: koncerty, pikniki, przejażdżki za miasto. Z czasem wymyślenie czegoś nowego przychodziło Johnowi z trudem, co niezmiernie go frustrowało. Pewnego dnia zwierzył się ze swoich kłopotów Molly, z którą bardzo się zaprzyjaźnił, zwłaszcza, że oboje studiowali medycynę. I oboje mieli słabość do Sherlocka.

- Wiesz, że Sherlock i ja chodziliśmy razem do podstawówki, prawda? W ostatniej klasie, na jakichś zajęciach nauczycielka zapytała nas, kim byśmy chcieli zostać w przyszłości. Już wtedy wiedziałam, że chcę być patologiem, więc powiedziałam o tym klasie. Kiedy wyjaśniłam, na czym polega ta praca, cała klasa była przerażona i mówiła, że to głupie i obleśne. Tylko Sherlock spojrzał na mnie, jakbym nie była no wiesz... nudna i powiedział „cudownie”.

John nie bardzo wiedział, czemu miała służyć ta historia, ale uważnie słuchał dalej.

- Sherlocka zawsze fascynowała śmierć. Niezbyt to zdrowe, ale jestem chyba ostatnią osobą, która może go krytykować, prawda? Przeszmugluj go do kostnicy i pozwól pobawić się skalpelem na jakichś próbkach. Będzie zachwycony, zobaczysz.

- Molly, jesteś genialna! Dziękuję, dziękuję, dziękuję! - wykrzyknął i uściskał zaskoczoną dziewczynę.

Trzy dni później John stwierdził, że Sherlock w kostnicy wygląda na bardziej zachwyconego niż Sherlock w zoo. I nawet jeśli ta myśl dla innych mogła wydawać się przerażająca, to Johnowi w ogóle to nie przeszkadzało.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Izzie
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 75
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Czw Mar 19 2015, 20:59

Hahah, to chyba na tę chwilę moja ulubiona część tej serii. Very Happy Początkowo myślałam, że John zabierze Sherlocka na mhhroczną randkę spacerkiem po cmentarzu, ale jak widać kostnica też nadała się wyśmienicie. Smile
Masz bardzo fajne, świeże pomysły, naprawdę, a połączeniu z lekkim stylem te krótkie historyjki są idealnym poprawiaczem humoru.

Cieszy mnie też obecność Molly, mam jakąś słabość do tej postaci, mimo że żeńskie bohaterki rzadko przypadają mi do gustu. Ciekawi mnie też czy w takim razie z biegiem kolejnych odcinków wplotłaś w tę historię jeszcze pozostałych bohaterów, przenosząc je w ten alternatywny świat. Czekam z niecierpliwością, żeby się o tym przekonać. Smile

Poza tym, taki chłopak jak John to skarb. Mimo że jego pobudki nie są może do końca właściwe, bo takie życie w przeświadczeniu, że prędzej czy później Sherlock "przejrzy na oczy" i go zostawi zdecydowanie nie jest dla Watsona zdrowe, na czym może później ucierpieć relacja mężczyzn. Ale tak czy inaczej, zawsze to miło spędzić wspólny czas na tyle różnych sposób, chociaż zastanawiam się - jakim cudem studenci medycyny mają tyle wolnego czasu, żeby biegać po zoo i muzeach? To naprawdę alternatywny świat... ;D

Piszesz cudownie, czytam każdą część z dużym uśmiechem, dlatego z niecierpliwością wyczekuję jutra i kolejnej odsłony tej niecodziennej relacji!

___________________________________


Perfect combinations are rare in an imperfect world.

Sometimes there are things you wouldn't think would be a good combination that turn out to be the perfect combination.

✧ ✧ ✧

Powrót do góry Go down
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pią Mar 20 2015, 14:07

5. Kissing

Sherlock zapamiętywał, klasyfikował i przekładał na słowa wszystkie ich pocałunki.

Zazwyczaj witali się krótkim całusem w usta, który oznaczał „dobrze cię znów widzieć”. Jeśli żegnali się w pośpiechu, John całował go w policzek i uśmiechał się, co Sherlock tłumaczył jako „nie martw się, niedługo znów się zobaczymy”.

Czasami kiedy Sherlock dedukował innych ludzi, John podnosił do ust trzymaną w swojej dłoń Sherlocka i całował go w nadgarstek – to nieme „wspaniałe”, „niesamowite” i „cudowne”.

Po kąpieli John całował go w szyję. Tym pocałunkiem mówił „lubię twój zapach”.

Całus w czubek głowy, kiedy John stawiał przy jego krześle herbatę oznaczał „proszę”. Buziak w nos to „dziękuję”. „Przepraszam” to pocałunki składane na całej twarzy.

Jeśli Sherlock musiałby powiedzieć, jak najbardziej lubi być całowany przez Johna, to bez wahania powiedziałby: w usta i do utraty tchu. Bo to oznaczało „kocham cię”.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Myst
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 250
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sob Mar 21 2015, 13:33

Trzecia cześć jest cudowna ze względu na niewielki podstęp, który pozstanowił zastosować John wobec Sherlocka. W końcu aby przekonać go do Just dance, podetknął mu taką grę, która zdecydowanie powinna go wciągnąć. W końcu kto jak nie młody Holmes może wydedukować, kto kryje się za morderstwami w tej grze?

Jednak czwórka jest moim faworytem do kochania. John jest taki uroczy, starając się od czasu do czasu zaskoczyć czymś Sherloca, a zarazem akceptuje go takim jakim jest i nie przeszkadza mu to, że największą radość sprawia młodemu Holmesowi 'zabawa' w kostnicy. Chociaż muszę przyznać, że inne wycieczki również brzmiały cudowanie (szczególnie właśnie ta wyprawa do zoo). Moją uwagę jeszcze przykuł fakt, że John nieco obawia się, że Sherlock mógłby go zostawić. Oczywiście nie powinien, ale w tym wszystkim to wygląda jeszcze bardziej rzeczywiście i oczywiście słodko.

Piąta także ma swój specyficzny urok, ale w porównaniu do Sherlocka mojego serca nie skradły pocałunki do utraty tchu, ale te, które John składał na jego nadgarstku, mówiące 'niesamowite', ponieważ właśnie to pokazuje, jak bardzo John akceptuje i podziwia umiejętności swojego chłopaka, chociaż dla większości ludzi takie podejście mogłoby być nieosiągalne.

Cudowne części cudownego opowiadania, czekam na następne, M.

___________________________________



To grant another chance means to give opportunity to correct past mistakes.

— pod prywatnym patronatem —
W NAJGORSZYM ŚWIETLE + NOKTURN + PO WOJNIE + ULUBIENIEC ŚMIERCI + 365 DNI Z MYSTRADEM

Powrót do góry Go down
http://motylebezskrzydel.blogspot.com/
Izzie
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 75
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sob Mar 21 2015, 13:37

No tak, Sherlock w końcu musi znaleźć przyczynę i wytłumaczenie dla każdej, nieważne jak niepozornej czynności. Kto by pomyślał, że z krótkich pocałunków, które większość ludzi uznałaby po prostu za okaz czułości, nie szukając w nich głębszego dna, Holmes potrafi wyczytać tak wiele. Z drugiej strony wiadomo, że jest on strasznym introwertykiem i sam nie został nauczony, jak okazywać swoje uczucia, dlatego sam opanował do perfekcji odczytywanie emocji i intencji innych osób.

Ciekawi mnie tylko, czy John zdaje sobie sprawę z tego, ile dzieje się w głowie Sherlocka, gdy mężczyzna nie okazuje tego na zewnątrz. Może właśnie dlatego, jak to było w poprzednim drabblu, jest taki niepewny ich relacji, bo on niejako daje Holmesowi swoje serce na dłoni, ale sam nie ma jeszcze wprawy, by również tak bezbłędnie odczytywać drobne gesty swojego chłopaka, zamiast oczekiwać otwartych deklaracji? Chyba powinni o tym porozmawiać. ;)

Kolejny śliczny kawałek tekstu, myk. Naprawdę stałam się wielbicielką tej serii. :)

___________________________________


Perfect combinations are rare in an imperfect world.

Sometimes there are things you wouldn't think would be a good combination that turn out to be the perfect combination.

✧ ✧ ✧

Powrót do góry Go down
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sob Mar 21 2015, 20:15

6. Wearing each other's clothes

John dostał ten szalik od mamy, całkowicie bez okazji.
- Kiedy go zobaczyłam, od razu o tobie pomyślałam! Pasuje ci do oczu – powiedziała, kiedy wróciła z zakupów, na których była razem z Harry.

Szalik był niebieski i miły w dotyku. Nie do końca w jego stylu, ale i tak go nosił, bo był ciepły. Poza tym nie chciał zrobić przykrości mamie.

Kilka tygodni później wychodził razem z Sherlockiem z biblioteki. Pogoda tego dnia była bardzo kapryśna – co chwilę padało i wiał zimny wiatr. John zapinał kurtkę, kiedy zauważył, że Sherlock stawia kołnierz swojego płaszcza, aby osłonić się przed wiatrem.

Bez wahania ściągnął szalik i bez słowa owinął go wokół szyi chłopaka. Sherlock uśmiechnął się i pocałował go w nos.

Później, kiedy wyjaśniał mamie, co stało się z szalikiem, powiedział:
- I tak bardziej pasował Sherlockowi.

Mama musiała przyznać mu rację.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Myst
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 250
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sob Mar 21 2015, 20:28

Och, to stąd się wziął ten szalik? Very Happy Znakomicie! I chociaż wiem, że to AU i niestety w kanonie tak być nie mogło, to jednak takie rozwiązanie zdecydowanie do mnie przemawia. Podoba mi się jak John troszczy się o Sherlocka, co ujawnia się właśnie w takich błahych i prozaicznych momentach.

Historia pewnego szalika może i nie jest pełna zwrotów akcji, to jednak bardzo przyjemnie się ją czyta, a Sherlockowi ten niebieski szalik niech służy jak najdłużej.

Naprawdę miałaś świetny pomysł, aby opisać coś takiego.
Wenuj dalej, M.

___________________________________



To grant another chance means to give opportunity to correct past mistakes.

— pod prywatnym patronatem —
W NAJGORSZYM ŚWIETLE + NOKTURN + PO WOJNIE + ULUBIENIEC ŚMIERCI + 365 DNI Z MYSTRADEM



Ostatnio zmieniony przez Myst dnia Pon Mar 23 2015, 11:21, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://motylebezskrzydel.blogspot.com/
Izzie
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 75
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sob Mar 21 2015, 23:20

Och, taaak!



Jestem totalnie zafiksowana na punkcie niebieskiego szaliczka i w ogóle strojów Sherlocka, więc ten drabbelek naprawdę trafia w moje gusta. Very Happy
To ciekawe, jak potrafisz wygrzebać takie drobne detale i dorobić do nich w kilku zdaniach całą historię, dzięki czemu każda pojedyncza część serii jest jedyna w swoim rodzaju. Słodko jest też sobie w głowie rozszerzyć to twoje AU, niejako łącząc je z ich dorosłym życiem, w którym to Holmes dalej z dumą nosi szalik otrzymany niegdyś od Johna, nie chcąc go zamienić na żaden inny. Smile

Podobają mi się też takie drobne szczególiki jak ten, że mama Johna nie poszła na zakupy sama, ale wzięła ze sobą Harry (ciekawa jestem, czy jej postać się jeszcze w serii pojawia).

Bardzo fajnie zrealizowany pomysł, nadal uśmiecham się chyba szerzej, niż powinnam. ;D

___________________________________


Perfect combinations are rare in an imperfect world.

Sometimes there are things you wouldn't think would be a good combination that turn out to be the perfect combination.

✧ ✧ ✧



Ostatnio zmieniony przez Izzie dnia Nie Mar 22 2015, 22:19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Nie Mar 22 2015, 18:59

7. Shopping

Raz w miesiącu Sherlock i John robili zakupy w ich ulubionym antykwariacie. Pachniało w nim przeszłością, kurzem i herbatą. Właścicielką była przeurocza kobieta w średnim wieku, która pamiętała, jak jeszcze za czasów, kiedy sklep należał do jej rodziców, przychodził tam ojciec Sherlocka.
- Później przyprowadzał ze sobą taką śliczną czarnulkę. To pewnie twoja mama, hmm? - powiedziała któregoś razu. - A teraz ty przyprowadzasz tutaj tego uroczego młodzieńca. Historia kołem się toczy, prawda?
John zastanawiał się, czy podryw na stare książki wszyscy Holmesowie mają we krwi. Musiał przyznać, że był to cholernie skuteczny sposób i po cichu życzył sobie, żeby ich historia chociaż w minimalnym stopniu potoczyła się tak, jak historia rodziców Sherlocka.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Myst
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 250
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pon Mar 23 2015, 11:20

Muszę przyznać, że moim zdaniem nie ma nic lepszego niż podryw na stare książki. <3 I osobiście także mam nadzieję, że Johnowi i Sherlockowi ułoży się w życiu równie dobrze jak państwu Holmes.

A co do Sherlocka, to najlepiej jest chyba stosować, stare sprawdzone sposoby na uwodzenie drugiej połówki, chociaż myślę, że nawet jeżeli jego rodzice by akurat nie odwiedzili antykwariatu, to Sherlock sam zdecydowanie nie przepuściłby takiej okazji, by nie zabrać tam z sobą Johna. W końcu to kolejne z tych magicznych miejsc, które Sherlock zwykł znajdywać niby tak zwyczajnym Londynie.

Wenuj dalej mi tak słodko, M.

___________________________________



To grant another chance means to give opportunity to correct past mistakes.

— pod prywatnym patronatem —
W NAJGORSZYM ŚWIETLE + NOKTURN + PO WOJNIE + ULUBIENIEC ŚMIERCI + 365 DNI Z MYSTRADEM

Powrót do góry Go down
http://motylebezskrzydel.blogspot.com/
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pon Mar 23 2015, 13:42

8. Hanging out with friends


Kiedy Mike, pomysłodawca zorganizowania ogniska z okazji piątego listopada, przyszedł do niego i powiedział mu o swoim planie, John był zachwycony. Jego euforia jednak znacznie opadła, gdy Mike zaproponował, żeby John przyprowadził ze sobą Sherlocka.
- Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł. Sam wiesz, że ludzie mają problem z tym, że mam chłopaka.
- Może więc pora udowodnić im, jak bardzo są w błędzie? Jeśli ten cały Sherlock choć w połowie jest tak cudowny, jak mówisz, to na pewno ich do siebie przekona. Po prostu pomyśl o tym, okej?

W końcu John stwierdził, że Mike ma rację i zapytał Sherlocka, co o tym wszystkim myśli. Ku swojemu zdziwieniu usłyszał, że Sherlock owszem, jak najbardziej i z wielką ochotą spędzi czas ze znajomymi Johna.

I chociaż początkowo atmosfera była raczej spięta, wystarczyło kilka łagodnych dedukcji Sherlocka wygłoszonych w formie żartów, aby ją rozładować.

John wiedział, że Sherlock stara się zachowywać jak najlepiej ze względu na niego i bardzo to doceniał. I kiedy przyglądał się twarzy chłopaka, jasnej od rozświetlającego wszystko dookoła ognia, po raz kolejny dziękował gwiazdom za to, że jest takim szczęściarzem.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 898
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Wto Mar 24 2015, 01:05

3. John doskonale wie, czym zainteresować Sherlocka. Gry osobiście nie znam, ale wiem, jak potrafi wciągnąć świat z konsoli czy Pc'ta. Zarywałam całe dni i noce na Morrowindzie czy Warcrafcie III. Tęsknię za tym czasem, gdy mogłam sobie pozwolić po prostu przemarnować dwa, trzy tygodnie wakacji na gry.

4.Trzy dni później John stwierdził, że Sherlock w kostnicy wygląda na bardziej zachwyconego niż Sherlock w zoo. - cudna puenta, idealnie oddająca charakter naszego detektywa. Zadziwiająco kanoniczne te maleństwa Very Happy

5.aaaaaaw. Rozpłynęłam się. To jest właśnie sherlockowy fluff. Jego sposób klasyfikacji i układania sobie pewnych spraw, nawet tych jedynie pozornie fizycznych, bo przecież uczuciowych. Podoba mi się mowa pocałunków, świetnie pomyślane.

6.Historia TEGO szalika <3 Chyba większość fanek ma nienormalne skojarzenia związane z szalikiem. Albo może nie tyle co nienormalne, a po prostu bardzo... rozochocone XD Nie da się jednak ukryć, że zmienić Sherlockowi szalik na inny, byłoby tak trudno, jak dać Watsonowi wąsy - no nie, nie ma opcji, to po prostu nie przetrwa.

7. Rodzinny sentyment do miejsc, rzeczy i ludzi. Fajnie wplatasz takie codzienne sprawy, związkowe drobnostki, przywary, nadzieje. Cała seria jak na razie super się trzyma, konsekwentnie, lekko, nieco za puchato jak na mój gust... ale co mi tam, obecnie mogę utonąć w czekoladzie. Poza tym, przyszłaś z tymi drabelkami akurat w trakcie długiego i bolesnego wyczekiwania na sezon.

8.Złagodziłaś charakter Sherlocka. Na prawdę rzadko ustępuje w kanonie, nawet dla Johna czy Molly, właśnie nawet bardziej dla tamtej, to ją przecież autentycznie przeprosił i szczerze jej podziękował. Ale może właśnie tak by było, gdyby spotkali się wcześniej? Gdyby Sherlockowi dane było spędzić z Johnem dużo więcej czasu, wykształcić systemy obronne, nauczyć się udawać, bo tak jest po prostu lepiej.

Wiem, że krótko, późno, niewystarczająco, ale to zawsze jakiś komentarz -.-

___________________________________



Ostatnio zmieniony przez Wirka. dnia Sro Kwi 08 2015, 18:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Wto Mar 24 2015, 12:37

9. Family dinner

Stwierdzenie, że Sherlock był zdenerwowany, mogłoby wygrać konkurs na niedopowiedzenie roku. Stan, do jakiego było mu najbliżej to panika w najczystszej postaci. W końcu nie co niedzielę jest się zapraszanym po raz pierwszy na obiad do rodziców swojego chłopaka, prawda?

Sherlock wiedział, że musi, po prostu musi dobrze wypaść. Jego psotna i nazbyt wybujała wyobraźnia podsuwała mu coraz to gorsze obrazy tego, co może wydarzyć się, jeśli da plamę i wydedukuje na głos coś, o czym naprawdę nie powinien wiedzieć, a co dopiero o tym wspominać.

Stał właśnie przed drzwiami domu państwa Watson, w swojej szczęśliwej fioletowej koszuli, z kwiatami i butelką wina, i modlił się do tej szczęśliwej gwiazdy, która postawiła na jego drodze Johna, aby i tym razem mu pomogła.

Drzwi otworzył mu roześmiany od ucha do ucha John.
- Rodzice nie mogą się doczekać, żeby cię poznać, mama cały dzień mówiła tylko o tobie.
Sherlock nerwowo przełknął ślinę i usiłował się uśmiechnąć, ale nie bardzo mu to wyszło.
- Nie martw się, wszystko będzie w porządku – zapewniał go John i Sherlock chciał mu uwierzyć.

Tak naprawdę Sherlock niewiele pamiętał z samego obiadu, chyba tylko to, że wszystko wypadło dobrze, skoro państwo Watson patrzeli na niego z sympatią, a kiedy już zbierał się do wyjścia, Emma, matka Johna, przytuliła go mocno i wyszeptała mu do ucha:
- Dziękuję, że jesteś dla niego taki dobry.
- To ja powinienem dziękować jemu – odpowiedział cicho.

Emma spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sro Mar 25 2015, 11:57

10. Singing

Sherlock genialnie grał na skrzypcach – to fakt. Jednak jeśli chodzi o inne kwestie związane z muzyką, to John miał poważne wątpliwości co do tego, czy jego chłopak miał świadomość, jak muzyka ewoluowała od momentu śmierci Czajkowskiego. Zwłaszcza, że nigdy nie słyszał, aby Sherlock chociaż słowem wspomniał o jakimkolwiek innym gatunku niż muzyka klasyczna.

Dlatego był bardzo zaskoczony, kiedy po raz pierwszy usłyszał, jak Sherlock śpiewa.
Malowali razem płot przed domem Johna. Początkowo chłopak tylko cicho nucił, ale później murmurando przeszło w śpiew.

Sherlock miał przyjemny, ciepły głos. Śpiewał pewnie i czysto. John przestał malować i po prostu przyglądał się temu całkowicie nowemu i niesamowitemu zjawisku, jakim był śpiewający Sherlock Holmes.

Chłopak pewnie poczuł, że jest obserwowany, bo przeniósł swój wzrok z płotu na Johna. Nie przestał jednak śpiewać i kiedy John usłyszał dalsze słowa piosenki, poczuł, jakby po raz kolejny zakochał się w Sherlocku.



And then
there suddenly appeared before me
The only one my arms will
hold
I heard somebody whisper please adore me
And when
I looked to the Moon it turned to gold

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   

Powrót do góry Go down
 
[Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Jęk Czarnego Węża
» Stoliki w pobliżu sceny
» Offtop w Offtopie
» Drzewo życia.
» Fontanna Życia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Slash :: +12-
Skocz do: