IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Myst
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 250
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Nie Kwi 12 2015, 13:16

Jejku, życie mnie zjadło, a tu się pojawiło tyle jonlockowych tekstów ;_;. Mam nadzieję, że wybaczysz mi, jeżeli mój komentarz ograniczę do ostatnich (chyba sześciu) nieskomentowanych. Zatem zaczynamy.

23. Wydaje mi się, że również w kanonie największą obawą Sherlocka było to, że mógłby się zawieść na sowim doskonałym umyśle. Ale tutaj pokazujesz, że nie to nie możliwość dedukowania ma Sherlock na myśli, ale utratę wspomnień o tym, na czym mu najbardziej zależy - Johnie. Pocieszne jest to, że Watson od razu zapewnił Sherlocka, że będzie przy nim, aby przypominać mu o wszystkim, co najważniejsze.

24. Ten fragment robi naprawdę piorunujące wrażenie. Tak, biorąc pod uwagę to, co wiemy o Johnie z serialu, zdecydowanie pociągała go adrenalina i nie wydaje się nawet dziwnym, że dla tego dreszczyku emocji był gotów nawet wstąpić do wojska. Co więcej reakcja Sherlocka też jest odpowiednia - szybko rozgryzł prawdziwy motyw Johna. Wściekał się o to, ponieważ obecnie John jest najbliższą jego sercu osobą, a w to miejsce Sherlock wpuszcza niewielu ludzi, ponieważ boi się straty. A teraz John umyślnie kieruje się do miejsca, które rzeczywiście może tę dwójkę na zawsze rozdzielić. Dlatego gratuluję świetnie rozegranej rozmowy.

25. Ten tekst znów powoduje u mnie całkowite rozczulenie. Naprawdę podziwiam Sherlocka, że pomimo własnych emocji pozwolił wziąć swojemu umysłowi górę nad nimi i bazując na szczęśliwym związku swoich rodziców, podjął swoją decyzję. Naprawdę nie potrafię wyrazić jak wielkie wrażenie to na mnie zrobiło. Zapewne takie samo jak na Johnie. Cieszę się, że przetrwali tę rozmowę.

26. Po 24 i 25 które miały dość ciężką atmosferę, to małe zabawne cudo jest idealnym przerywnikiem. Myślę, że w narzekaniu podczas przeziębienia, obaj Sherlock i John są na jednakowym poziomie, po prostu każdy z nich poszedł w innym kierunku. W każdym razie im obu przyda się wiele cierpliwości, podczas kurowania swojej drugiej połówki.

27. Jednak to chyba właśnie ten tekst jest najsłodszym z tych dzisiaj przeczytanych. W końcu wreszcie Sherlock i John urządzili się na swoim. I nawet jeżeli to mieszkanie miałoby być małe i nieco ciasne, to jednak są na swoim i przede wszystkim widać, że razem z sobą zamierzają spędzić resztę swojego życia. To naprawdę jest słodkie.

28. To taka bardzo zgrabna analogia do ich pierwszego pocałunku i prawdę powiedziawszy takie oświadczyny pasują do tej dwójki idealnie. Ta 'zwykłość' tego wyznania sprawia, że staje się niezwykłe i przede wszystkim właściwe tylko Sherlockowi i Johnowi. Czego można chcieć więcej. I oczywiście ostatnia wypowiedź Sherlocka jest kochana i przekorna, przecież nie mógłby zwyczajnie odpowiedzieć 'tak'.

Mam nadzieję, że tym komentarzem rekompensuję jakoś tę długą przerwę w komentowaniu twoich tekstów.
Wenuj moja droga!
M.

___________________________________



To grant another chance means to give opportunity to correct past mistakes.

— pod prywatnym patronatem —
W NAJGORSZYM ŚWIETLE + NOKTURN + PO WOJNIE + ULUBIENIEC ŚMIERCI + 365 DNI Z MYSTRADEM

Powrót do góry Go down
http://motylebezskrzydel.blogspot.com/
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pon Kwi 13 2015, 14:23

29. Getting married


John i Sherlock pobrali się po sześciu latach związku w słoneczny, ale wietrzny czerwcowy dzień. Udało im się zapanować nad przedślubnym szaleństwem ich matek, więc nie byli zmuszeni do ucieczki do Gretna Green i mogli wziąć ślub w Londynie, mieście, które obaj uwielbiali.

Uroczystość była skromna, zupełnie tak, jak sobie to zaplanowali. Tylko najbliższa rodzina i przyjaciele.

Nie układali własnych przysiąg, bo nie potrzebowali słowami zapewniać się o swojej miłości. Robili to codziennie od wielu lat, wystarczyło im krótkie spojrzenie w oczy.

Kiedy urzędnik przedstawił ich jako panów Johna i Sherlocka Watson-Holmes, Sherlock przyciągnął do siebie Johna i po raz pierwszy pocałował swojego męża, męża!, klasyfikując nowy smak tego pocałunku jako na zawsze.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 26
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Wto Kwi 14 2015, 15:33

30. Honeymoon

Jeśli chodzi o podróż poślubną to Sherlock i John długo nie mogli dojść do porozumienia. Sherlock zaproponował Francję, bo tam pojechali na pierwsze wspólne wakacje. John odrzucił ten pomysł, argumentując to tym, że powinni wybrać jakieś nowe miejsce. Tak symbolicznie – nowe miejsce na nową drogę życia. Sherlock uważał, że to absurdalne, ale John się upierał.

Drogą eliminacji odpadły również Grecja, Nowa Zelandia i Japonia. Nie zdecydowali się również na Egipt, Turcję i Majorkę. W końcu John stwierdził, że najlepiej zdać się na przypadek, postawił więc globus na stole, poprosił Sherlocka, aby nim zakręcił, a sam zamknął oczy i palcem zatrzymał kręcącą się kulę (w myślach modląc się, aby nie wypadło na Syberię).

Palec wskazał Hiszpanię i John odetchnął z ulgą.

Kiedy po dwóch tygodniach wrócili i spotkali się z Molly, ta spojrzała na nich lekko zdziwiona i powiedziała:
- Myślałam, że po dwóch tygodniach w Hiszpanii wrócicie nieco bardziej opaleni.
- To zasługa dobrego kremu przeciwsłonecznego – powiedział Sherlock.

John natomiast nie miał zamiaru uświadamiać Molly, że według Sherlocka podróż poślubną lepiej nazywać seks wakacjami i tak naprawdę prawie w ogóle nie wychodzili ze swojego pokoju.
I łóżka.

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
Myst
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 250
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Pon Lis 30 2015, 17:19

29. Dokładnie tak. Kiedy scala się oficjalnie coś, co właściwie zostało scalone już przed laty, nie potrzeba wielkich wydarzeń czy pompatycznych słów. Wystarczy sobie spojrzeć w oczy. Miłość jaka łączy Johna i Sherlocka wydaje się słodka, orzeźwiająca i świeża, chociaż trwa już od jakiegoś czasu.

W dalszym ciągu uważam za urocze klasyfikowanie przez Sherlocka pocałunków, jakie dzielił z Johnem. Oby tych na zawsze było jak najwięcej.

30. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego John był tak bardzo zaskoczony tym, co robili podczas miesiąca miodowego. Przecież pozwiedzać mogą później z zupełnie innych powodów, a przecież ślub powinni świętować w sposób specjalny. Myślę, że nie wychodzenie z łóżka przez dwa tygodnie perfekcyjnie się do tego zalicza.

Trochę przykro, że to już ostatnia część z życia Johna i Sherlocka, ale mam nadzieję, że twój wen cię nie opuścił i już niedługo będę mogła przeczytać jeszcze coś o tej dwójce, co wyszło spod twojego pióra.

Pozdrawiam i przesyłam tonę weny, a nawet dwie! M.

___________________________________



To grant another chance means to give opportunity to correct past mistakes.

— pod prywatnym patronatem —
W NAJGORSZYM ŚWIETLE + NOKTURN + PO WOJNIE + ULUBIENIEC ŚMIERCI + 365 DNI Z MYSTRADEM

Powrót do góry Go down
http://motylebezskrzydel.blogspot.com/
Olgie.
Laureat Roku
Laureat Roku


Female Liczba postów : 396
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sob Kwi 30 2016, 22:11

Komentuje ten tekst już po zakończeniu, ale tekst jest tak słodki i ciepły, że żal by mi było zostawić to bez komentarza. Moje ulubione części to Kissing (bo jest w nim tak dużo Sherlocka w Sherlocku) i First Time (bo po prostu Mycroft), ale wszystkie niosą w sobie duży ładunek miłości i słodkości, co po prostu uwielbiam. Cukier krzepi Very Happy

Co ja mogę napisać. Wybacz mi, bo nie jestem dobra w komentowaniu i nie umiem wyrazić, jak ciepło na sercu robi mi się po przeczytaniu takich tekstów jak ten.

Pozdrawiam i życzę weny.
Powrót do góry Go down
Fia.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 28
Skąd : Poznań (mission completed)
Liczba postów : 276
Rejestracja : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Nie Paź 23 2016, 17:01

Odkopywanie perełek jest miłe. Może i nie pamiętam wcześniejszych części, natomiast bardzo, bardzo chętnie zanurzę się w Johnlockowych drabblach, bo mi się coś humor w ostatnich trzech minutach zatrważająco obniżył i jakoś go muszę wywindować. Czuję, że tutaj będzie to bardziej, niż możliwe. Ale po kolei... Jako, że pierwszą część skomentowałam niemal lata świetlne temu, nadrabiam. Na razie podsyłam rozdziały 2-10 obiecując, że i do reszty pojawi się stosowny komentarz.

2.
Taaaak... Taaak... Ta część jest tak jakby znajoma, przynajmniej częściowo. Znów mogę się przyrównać do jednego z mężczyzn, tym razem jednak konkretnie wiem, kto jest drugim. Myślę, że to, na jakim etapie życia obecnie się znajduję, pozwala mi odebrać ten tekst zupełnie inaczej, niż jeszcze rok temu. I tym samym bardziej cieszę się, że go czytam.
W tej części nie zauważyłam żadnych błędów, czyta się płynnie i przyjemnie. A możliwość wyobrażenia sobie, jak John tak po prostu przytula Sherlocka, i siedzą wtuleni w siebie, tak po prostu... Czasami naprawdę lubię moją wyobraźnię. Dziękuję za ten obrazek.

3.
Cytat :
Jego koledzy wymieniali się opiniami o różnych tytułach, kłócili się o to, która z konsol jest lepsza i chwalili się coraz to nowszymi komputerami.
Mam wrażenie, że drugi zaimek zwrotny możnaby kompletnie pominąć - powtórzenia wtedy nie będzie i w ogóle Wink

No dobrze, styl tej części jest dla mnie trochę trudniejszy do zniesienia. Niby nie ma jakichś błędów rażących, ale coś mnie wybijało z rytmu co i rusz podczas czytania. Niemniej sama scenka rodzajowa podobała mi się - znów, wiem, że po odpaleniu gry można utknąć i zniknąć (tak samo jak przy czytaniu, czas nie ma znaczenia), dlatego tym bardziej podoba mi się ta scena. No i Heavy Rain - chyba znalazłam nową grę, na którą będę polować.

4.
Ta część jest cudna! Kostnica <3 Może nie mam aż takiego pociągu do śmierci jak Sherlock, ale tak skalpelem się pobawić *.* i myślę, że nie tylko ja ucieszyłabym się z takiego wypadu, c'nie? xD Swoją drogą ja chcę wiedzieć, jak Johnowi udało się to "przeszmuglowanie", bo chyba muszę zdobyć się na podobną akcję xD No i generalnie bardzo dobrze rozumiem również tę Johnową potrzebę. Sherlock jest w końcu osobą, która w momencie, w którym się znudzi, znajduje sobie "inny obiek zainteresowania" - niekoniecznie chodzi mi tu o aspekt emocjonalny, ale w ogóle.
Tę część czytało mi się już zdecydowanie płynniej - i bez zacięć, więc jest dobrze Smile

5.
Klasyfikacja pocałunków... Biorąco pod uwagę ostatnio czytane Johnlocki czekałam tylko, aż z tekstu wyskoczą jeszcze jakieś diagramy, ryciny poglądowe i tym podobne. Niemniej pomysł genialny, szczególnie, że czasami słowa naprawdę są zbędne. Stworzenie listy takich "słów" jest kolejnym przejawem geniuszu naszego detektywa, i tak, ta część jest świetna. Nie jest co prawda moją ulubioną (no bo KOSTNICA!), ale plasuje się naprawdę wysoko na skali.

6.
Ta część jest zdecydowanie słodka i taka... akuratna. Mogę sobie bez problemów wyobrazić, że John poświęca swój własny szalik, żeby tylko Holmes'owi było ciepło. Zresztą... ten kolor i tak bardziej do niego pasował, prawda? W końcu serial pokazuje nam to idealnie. I nieważne, skąd S.H. miał go w oryginale - to po prostu był prezent od Johna, ot co. I tego się będę trzymać.
Cytat :
Sherlock uśmiechnął się i pocałował go w nos.

Później, kiedy wyjaśniał mamie, co stało się z szalikiem, powiedział:
- I tak bardziej pasował Sherlockowi.
Tutaj razi mnie powtórzenie imienia. Niby nic wielkiego, ale na sam koniec wybiło mnie z rytmu.

7.
Podryw na stare książki <3 chyba będę musiała wyciągać kogoś do antykwariatu. W każdym razie S. jak najbardziej mógł mieć gdzieśtam ukryty plan, by właśnie w ten sposób uprzyjemnić życie J. Antykwariaty mają w sobie swoistą magię, którą ta dwójka niezaprzeczalnie potrafiła odkryć. I tak, mam nadzieję, że historia potoczy się kołem.

Co do strony technicznej - znów mam problem. Część napisana nie w moim stylu, niektóre zdania zbyt długie, w innych dokonałabym inwersji. Niemniej tekst był zrozumiały, w związku z czym wybaczam drobne zgrzytki Smile

8.
Kurczę... I tu mamy dysonans pomiędzy Sherlockiem dorosłym, a Sherlockiem-studentem. Twój Sherlock-student liczy się z innymi, chociaż odrobinę. Jest trochę bardziej społeczny... Ale zastanawiam się, czy to aby nie własnie wpływ Johna. W końcu dla kogoś, kogo kochał, może mógł się czasem wysilić? Szczególnie, że widać między nimi to uczucie. John pragnie być akceptowany w społeczeństwie studenckim, więc Sherlock może się "poświęcić" ten jeden raz, prawda? Bo ja to własnie widzę tak, że on tego nie robi, żeby zostać zaakceptowanym przez znajomych J., ale właśnie dla niego. Żeby jemu było dobrze, żeby niczego nie zepsuć, bo zależy mu na ich relacji. Takie smaczki naprawdę lubię. No i ognisko... Uwielbiam patrzeć na ludzi, w oczach których odbija się ognisko. I w ogóle którzy są przez ogniska rozświetlani... Narobiłaś mi ochotę na ognisko, okropna kobieto!

9.
Cytat :
Jego psotna i nazbyt wybujała wyobraźnia podsuwała mu coraz to gorsze obrazy tego, co może wydarzyć się, jeśli da plamę i wydedukuje na głos coś, o czym naprawdę nie powinien wiedzieć, a co dopiero o tym wspominać.
Ach, nie miałam pojęcia, że to przez psotną naturę Sherlock ma takie popędy do dedukcji! Niesłychane!
Cytat :
- To ja powinienem dziękować jemu – odpowiedział cicho.
I tu się całkowicie zgadzam z Sherlym. W zasadzie po raz kolejny pokazuje to, jak innym człowiekiem - mniej... socjopatycznym? - byłby Holmes, gdyby spotkał na swojej młodzieńczej drodze takiego Johna...
No i nie mogę tu nie wspomnieć o genialnym motywie szczęśliwej koszuli - Sherly zawsze ma szczęście do fioletu, dobrze, że jest tego świadom.

10].
Śpiewający Sherlock! Chcę takiego na własność - może nawet nie malować płotów. Może mi tylko grać na skrzypcach i śpiewać, a ja będę go karmić, robić kawę i prasować fioletowe koszule. Mogę? Mogę? Nie mówiąc o tym, że w najmniejszym stopniu nawet nie zaprzeczę temu, ze John mógł się po czymś takim na nowo zakochać. W końcu Sherlock, który śpiewa - nawet specjalnie już dla niego - to nie lada gratka... *idzie szukać, czy któremuś z sąsiadów nie trzeba pomalować płotu*


Podsumowując, weny!
F.

___________________________________

                           
Powrót do góry Go down
RCS
Czarna lista


Female Liczba postów : 122
Rejestracja : 17/09/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   Sob Gru 31 2016, 23:50

Na wstępie zaznaczę, że niestety nie przeczytałam poprzednich tekstów. Mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi to w zrozumieniu tych scenek, ale jeślibym się gdzieś przyczepiła do czegoś, co było wyjaśnione gdzieś wcześniej, to po prostu mnie zignoruj, ok?

1. Holding hands
Zacznę od tego, że to jest jeden z moich ulubionych promptów w tym wyzwaniu, ale ja po prostu lubię ręce, a ten prompt jeszcze daje możliwość takich uroczych scenek.
I ty właśnie taką mega uroczą scenkę napisałaś, a ja kocham fluff i po prostu kupiłaś mnie już na wstępie.
(Chciałabym chłopaka/dziewczynę, który/a będzie motywować mnie do spędzania czasu w bibliotece. Zawsze mnie tam szlaq trafia i się poddaję, wydaję hajs na ksero i wracam do domu. Także doskonale rozumiem Johna, doskonale).

2. Cuddling
(To jest mój ulubiony prompt, ale czego spodziewać się po sobie z ciągłym niedoborem przytulania/serotoniny?)
Jeju, jakie to słodkie! Takie cudowne. Ramiona Johna, które chronią Sherlocka przed całym złem tego świata *_*

3. Gaming
(Heavy Rain!!! Kocham! ♥️)
Po pierwsze: popieram Johna. Nie można powiedzieć, że się po prostu nie lubi gier czy nimi nie interesuje. Jest tak duży wybór — tak wiele garunków, a wśród nich tytułów, że naprawdę każdy powinien być w stanie znaleźć przynajmniej jedną grę, która go zainteresuje.
Po drugie: o mój drogi polny jeżu, tak bardzo tak, plus i double kudos za realistyczność. Nigdy nie zapomnę swojej bff i jej: stara, zwariowałaś? Od czterech dni nie odbierasz telefonu, nie odpisujesz na smsy, nie wchodzisz na facebooka… Gdybym nie ufała twojej mamie, że mnie w razie "w" poinformuje, to uznałabym, że nie żyjesz! A ja tylko masterowałam grę… Co prawda, na jej usprawiedliwienie: zapalonym graczem nie jestem.
I dzięki temu tym bardziej utożsamiam się z twoim Sherlockiem ♥️♥️♥️ Bo nie trzeba mieć fioła, by wsiąknąć w dobry tytuł.
Po trzecie: po prostu kocham Johna, który próbuje zainteresować Sherlocka czymś, co interesuje jego. I myśli o tym, że ta gra spodoba się jego chłopakowi. I oczywiście ma rację, bo znają się bardzo dobrze ♥️

4. On a date
Hahaha, randka w prosektorium. Genialne! Jeszcze mógł go zabrać do krematorium, żeby sobie popatrzył na płonce zwłoki, to też na pewno fascynujące.
Ale po prostu cudowny, cudowny pomysł. Stokrotne kudos za to.

5. Kissing
Kolejny cudowny pomysł. Jestem pewna, że Sherlock właśnie tak traktowałby pocałunki i inne czułe gesty. Bo jakżeby inaczej.
Poza tym, to jest bardzo prawdziwe i bardzo, bardzo urocze. Kocham <3

6. Wearing each other's clothes
Aww, i co ja mam powiedzieć? Nie dość, że szalik, to jeszcze John myślący o dobrze Sherlocka i opiekujący się nim. No po prostu aww i dajcie mi się chwilę porozpływać nad tym *_*
Ach, no i ta mama jako akcent, która ich totalnie wspiera i akceptuje, bardzo na plus, bardzo.

7. Shopping
Podryw na stare książki. Podryw. Na. Stare. Książki. Wow. Wow. Wowowow! Ja chcę. Zwłaszcza na podręczniki, których nigdzie nie ma. Miałaś bardzo dobry pomysł.

8. Hanging out with friends
O mój cudowny bogu fandomów, dziękuję ci za tekst, w którym Sherlock się stara.
Podoba mi się pomysł, od ogniska, przez niepewnego Johna i nalegającego Mike'a — bo przecież przyjaciołom powinno zależeć na tym, by znać drugie połówki przyjaciół — po właśnie starającego się Sherlocka.
Chociaż bardzo, bardzo nie jestem w stanie sobie wyobrazić łagodnych dedukcji Sherlocka. Ale oj tam.

9. Family dinner
Dobrze, że Sherlock chociaż zdaje sobie sprawę, że niektórych rzeczy nie powinno się mówić na głos. Jeszcze jakby powstrzymywał długi jęzor nie tylko dla Johna… Ale wtedy pewnie nie kochałybyśmy go aż tak bardzo.

10. Singing
Hahah, od razu przypomniała mi się koleżanka, która również sprawiała wrażenie, jakby ewolucja muzyki zatrzymała się dla niej w okolicach zeszłego stulecia. Albo i wcześniej/
Nie dziwię ci się, John, oj nie dziwię.

11. Making out
Nie, nie, nie. Badanie migdałków językiem w miejscu publicznym jest po prostu obleśne. PDA to PDA, ale kurde w granicach dobrego smaku, a nie. Typowy making out jest jednak czymś, co powinno być zarezerwowane dla prywatnej obecności kochanków. A nie miejsca publicznego, brrr.
Ten tekst mnie trochę odrzucił, bo o ile Sherlock nie przejmuje się tym, co myślą ludzie, tak wydaje mi się, że John miałby jakieś granice. Poza tym, Sherlock to jednak bardziej introwertyk…
Po prostu tego nie widzę. Pierwszy tekst w tej serii, który mi się nie spodobał.

12. First time
Lubię ten prompt i lubię go omijać na wszelki sposoby. Twój jest uroczy Very Happy
Aż mi żal Mycrofta. To takie bolesne, kiedy młodsze rodzeństwo dorasta i przestaje uważać, że znasz odpowiedź na wszystkie pytania. Sisi dalej mnie o wszystko pyta, ale jednak zdarza jej się ze mną w czymś nie zgodzić… To tak bardzo boli.
No, ale Sherlock przynajmniej jest z Johnem szczęśliwy i w końcu nawet Mycroft to na pewno zauważy.

13. Costumes
Ale o co John się obraził, przecież klauni powinni być śmieszni! Very Happy
Całkowicie popieram Sherlocka jako klauna odwiedzającego chore dzieci. Nie tylko dlatego, że w szpitalach dziecięcych każda taka rozrywka jest miłą odmianą (chociaż u nas była szkoła, więc było co robić), tylko po prostu, Sherlock z całą swoją dedukcją mógłby bez problemu udawać magicznego klauna z jakimiś nadprzyrodzonymi mocami. Tylko musiałby się powstrzymać od dedukowania, ile czasu zostało dzieciakom…

14. Morning out
Zamknij się, mój umyśle, nie takie problemy!
Czy ktoś będący z związku z chrapiącą osobą jest w stanie potwierdzić mi, że chrapanie przestaje być irytujące, a nawet wkurwiające? Nic nie doprowadza mnie tak do szału, jak czyjeś chrapanie, nawet jeśli dochodzi z pokoju obok. I wydaje mi się, że nie jestem jedyną osobą, która tak ma…
Dobrze, że Sherlock trafił na Johna Very Happy
Motyw śpiącej królewny zawsze na plus!

15. Nighttime rituals
To chyba mój ulubiony tekst. Co prawda jestem dopiero w połowie, więc może się to zmienić, ale na chwilę obecną ten wygrywa. Poprzednie pokazywały nam różne odcienie miłości i troski, ale ten pokazał taką podstawową, cudowną opiekuńczość Johna i ja to kupuję. Tak po prostu.

16. Working out
O. Mój. Jeżyku. Nadopiekuńczy John po raz kolejny ♥️.♥️
Zastanawia mnie, co trenuje tutaj Sherlock…
O tym tekście mam chyba najmniej do powiedzenia. Jest po prostu uroczy, tak samo jak poprzednie.

17. Spooning
Luźne przemyślenie nie na temat tekstu, ale nim zainspirowane: szkoda, że nie wiemy, w jaki dokładnie sposób koty mruczą. I dlaczego. W ogóle dużo o kotach nie wiemy i z jednej strony to fajne, bo może faktycznie są przejmującymi władzę nad światem kosmitami.
Tekst cudowny, szkoda, że trochę nierealistyczny, ale cudowny.

18. Drunk
I po raz kolejny widzimy troskę i takie normalne, codzienne życie i po raz kolejny muszę ci za to podziękować.

19. Dancing
Może i umiesz rytmicznie podrygiwać do jakiejś elektronicznej łupanki, ale tańczenie walca to zupełnie co innego. i Amen do tego!
Nie dziwię się im, że wspólny taniec im się spodobał. W końcu nie bez powodu nazywa się on tańcem towarzyskim Wink Wink Wink

20. Formal wear
Ojejku, cudowne. I brawo oni za takie cudowne zafascynowanie sobą wzajemnie. Oby ich miłość wiecznie trwała.
Podoba mi się to, jak ten tekst pokazuje, że jest formal wear i jest formal wear. W dupie byłeś i nic nie widziałeś, można powiedzieć, szary człowieku.

21. Watching porn
Nie znam Don Jona, ale bardzo podoba mi się puenta tekstu. Pornografii nie powinno się wstydzić przed partnerem, ale nią z nim dzielić. Totalnie.

22. Baking
Luźne przemyślenie: Sherlock do Mycrofta to prawie jak moja siostra do brata (lub gorzej: mnie, ale w moim przypadku jest "jezu, siostra, wysadzisz nas w powietrze", a nie "menda zeżarła całe surowe ciasto! całe!").
Oj, Sherlock, przyznaj się, że chciałeś po prostu popatrzeć na Johna w fartuszku. I nie miałeś pomysłu na to, co kupić mamie.
Bardzo podobał mi się pomysł.

23. Fears
Bez komentarza, bo serce mi trochę się zapadło po tym.

24. Arguing
Popieram Sherlocka całą piersią, bo o takich rzeczach rozmawia się długo, długo i jeszcze raz: długo. W końcu ta myśl nie pojawiła się w głowie Johna nagle (jeśli pojawiła się nagle, to znaczy, że nie powinien iść do wojska). Powinien rozmawiać o tym z Sherlockiem od dawna.
A nie zrzucać na niego taką bombę.
I jak on ma się czuć?
Głupi John.

25. Making up afterwards
Proszę bardzo, podkreślenie, że to nie pomysł, a decyzja, tylko podkreśla moją opinię z poprzedniego rozdziału. Tak się nie robi.
Kochany Sherlock znalazł alternatywę, ale wciąż powinien być chociaż trochę obrażony. A raczej okazać zranienie. Bo tak się kućwa po prostu nie robi. *zbulwersowana za Sherlocka*
Przepraszam za wczoraj. Przepraszam.
Czy tutaj nie powinno być myślnika? To znaczy: czy to jest część dialogu czy "język pocałunków"? W pierwszym wypadku brakuje myślnika, w drugim kursywy.

26. Sick
Luźne przemyślenie: Ja obecnie choruję na męski katar. To znaczy na grypę, ale zachowuję się dokładnie jak facet z katerem — jakbym umierała. Chociaż trochę ze mnie jest kobiety, bo sylwestra zrobiłam godnego perfekcyjnej pani domu, i to wcale nie tak, że obudziłam się potem przez to tuż przed fajerwerkami, zmęczona i obolała. Wcale.
Ale coś w tym kurczę jest. Służba zdrowia nie potrafi normalnie chorobać.
Zaznaczę jednak, że John mógł zachowywać się milion razy gorzej, bo jednak zaznaczał, że "nic mu nie jest", a nie kazał wzywać księdza.
Jak mój kuzyn.
Przez zwykłą grypę.

27. Moving in together
O tym tekście chyba mam najmniej do powiedzenia. Pasuje do wszystkich pozostałych, świetnie się między nimi układa i jest miłą przekąską.
Swoją drogą, chyba większość ludzi jest zaskoczona tym, ile ma gratów, kiedy się przeprowadza. To się tak upycha po kątach, upycha, a potem jest szok.

28. Proposing
Cudowne oświadczyny, bardzo w ich stylu. Co prawda wciąż mam na świeżo to całe wojsko i przez to mam mały niesmak w ustach, jak widzę brak rozmowy tutaj, ale oj tam, oj tam. I tak są cudowne.

29. Getting married
Cudowne odniesienie do piąteczki, cudowne (podejrzenie często używam w tym komentarzu słowa cudownie).
Gratki dla nich, a dla Ciebie kudos, za zapanowanie nad własnym weselem. Uważam, że jak ktoś nad tym nie panuje, to nie zapanuje nad własnym życiem.

30. Honeymoon
Hahahahahahahahaha. Przepraszam, ale. Hahahahaha. Genialne. Hahahahahaha.
Syberia w sumie nie byłaby jeszcze taka zła, mogliby trafić o wiele gorzej. Albo na środek oceanu. (Chociaż wtedy, gdyby padło na jakąś małą niezaludnioną wyspę, mogliby się pieprzyć na plaży i nikt by ich nie pytał, czemu wrócili bladzi).

Serdecznie gratuluję wykonania wyzwania, na dodatek terminowo (przynajmniej jak patrzyłam na daty, to nie widziałam żadnego poślizgu). Mnie się to jeszcze nie udało, więc stokrotne kudos, moja droga.
Mam nadzieję, że ten komentarz choć trochę ci się spodobał… Nigdy nie komentowałam dłuższego tekstu w ten sposób. No i tak nie jestem pewna, czy wyszło, ale za to jaki długi, ło jeżu. Aż 1771 słów, więcej niż większość moich własnych fików :"D

Pozdrawiam i życzę weny!
RCS
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]   

Powrót do góry Go down
 
[Sherlock BBC] [Z] [30/30] Sceny z życia [JW/SH]
Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Jęk Czarnego Węża
» Stoliki w pobliżu sceny
» Offtop w Offtopie
» Drzewo życia.
» Fontanna Życia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Slash :: +12-
Skocz do: