IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [HP][T][M] Teraz albo nigdy [FW/GW]

Go down 
AutorWiadomość
Jeanne.
Czarna lista
avatar

Female Skąd : Warszawa
Liczba postów : 100
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: [HP][T][M] Teraz albo nigdy [FW/GW]   Sob Kwi 30 2016, 20:22

.

___________________________________

Wena artysty jest dziwką. Nie dość, że każe sobie płacić wysoką cenę, to jeszcze zdradza. - Cena - by a_wii


Ostatnio zmieniony przez Jeanne. dnia Sro Sty 11 2017, 09:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 898
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Teraz albo nigdy [FW/GW]   Nie Maj 01 2016, 02:09

OSTRZEŻENIE

Ten komentarz powstał w ramach wyzwania komentatorskiego nr 18. Dokonaj analizy jakiegoś tekstu (nieważne, czy prześmiewczej, czy nie). Cóż, nie robiłam analiz jako takich, ale spróbuję Smile




Cytat :

Fred i George zawsze byli blisko — bliżej, niż ludzie mogliby nazwać normalnym

oczywista oczywistość i dla niektórych nawet kanon.

Cytat :
Pierwsze kilka lat swojego życia spędzili, śpiąc w jednym łóżku, ponieważ ich rodziców nie było stać na kupno drugiego. Nawet kiedy w końcu dostali dwa oddzielne łóżka, byli dalej niewiarygodnie blisko.
 

to drugie łóżko bym usunęła, bo powtórzenie i bo można spokojnie pominąć. Swoją drogą, skoro śpią w jednym pokoju, to bliskość nie jest raczej niewiarygodna, a może bardziej nietypowa? Niewygodna? Nienaturalna, bo zbyt, cóż, bliska, niż powinna być na takie warunki?

Cytat :
(...) ale nie wydawało jej się dziwne, jak blisko bliźniacy byli ze sobą


ten kawałek jest raczej niezgrabny. Może jakoś bardziej tak: „ich bliskość nie wydawał się niczym dziwnym/ nie wydawała się być dziwna”?

Cytat :
Lee był świetnym przyjacielem i dowcipnisiem oraz kochali go tak, jakby był ich szóstym bratem, ale bliźniacy chcieli, by żarty i kawały były ich, były czymś specjalnym.  

był, był, były, były. Wiem, że z angielskiego, ale mimo wszystko, troszkę za dużo bycia. Może : Tak, jak jednego ze swych braci (i tu bym dała kropkę i kolejne zdanie)

Cytat :
Nauczyli się tego rok wcześniej, gdy jakieś dzieciaki ze Slytherinu, gapiąc się na nich, szeptały twincest.

- Nigdy nie słyszałam słowa twincest będąc w szkole, prawdę mówiąc, poznałam ją przez jedno z opowiadań z tym paringiem. Nie wiem,  czy być pod wrażeniem inteligencji Ślizgonów, czy zwątpić w logikę autorki opowiadania. Może i to i to.
Cytat :


— Słuchaj — zaczął George, przenosząc swój wzrok z bliźniaka na przyjaciela. — To, co widziałeś… Nie kręci nas to, jeżeli to jest to, co myślisz

Gdyby przeciętny dzieciak miał w tym momencie jakieś wątpliwości, właśnie zostałyby one absolutnie potwierdzone, w myśl prostej zasady, że winny się tłumaczy.

Cytat :

— Nie, oczywiście, że nie! — Tym razem to Fred przerwał. — To jest właśnie to, co próbujemy powiedzieć i bylibyśmy wdzięczni, gdybyś nikomu o tym nie mówił.

Taaak. To co robimy jest całkiem zdrowe.  Ale nikomu o tym niemów. To będzie taki nasz mały sekret -.- Ok, brzmi legitnie. Serio, Lee? A myślałam, że Ron jest ślepy.
Cytat :

W tym samym momencie poczuli to dziwne uczucie, którego nie potrafili opisać;

 - no dobra, ale serio, kto im każe je opisywać, w tym momencie? Czy tam jest taka typowa konstrukcja angielska, że uczucie nie do opisania? Należałoby chyba raczej wybrać pomiędzy:  uczucie, którego nie potrafiliby odpowiednio nazwać/opisać ( w domyśle, że gdyby ich ktoś zapytał).
Cytat :


To było jedyne pragnienie, marzenie, którego wspólnie w tym momencie chcieli

– czy można chcieć marzenia, albo chcieć pragnienia? Jakoś tak nie bardzo.
Cytat :

George poczuł, jak spływa na niego uczucie rozczarowania

- niczym fontanna -.- albo łaska anielska spłynęła na niego <3 niefortunny dobór słów, po prostu, ale przyznaj...spływające uczucie?

Cytat :
— Co teraz zrobimy? — zapytał George, patrząc na Freda.

- To co zawsze, George. Spróbujemy przejąć kontrolę nad światem! (musiałam <3)

Cytat :
— Możesz uwierzyć, że mama nie wierzyła w ten pomysł, w nas? — zapytał George. — Pieniądze z nieba spadają! -

Ja nie wierzę, bo nieśmiało zaznaczę, że powtórzenie w dialogu, to nadal powtórzenie. Nie lubię powtórzeń -.- Są jak takie małe, kolczaste, kujące...cosie. Które są małe, kolczaste i kują po oczach.

Cytat :
— Wiem własnie! — odparł mu Fred, ściskając w dłoniach notes tak, jakby był jego największym skarbem.

- ale za to zgubił kreseczkę we „właśnie”  Wink

Cytat :
— Myślisz, że ludzie mogą być prawdziwą parą tylko z pomocą eliksiru miłosnego?

— Hm, jak myślisz, jaki był zamiar autorki co do kontekstu? Chodziło o to, że miłość może dać tylko eliksir,  a nic innego nie może, czyli miłość bez eliksiru nie istnieje? Bo taki ma wydźwięk to zdanie. Jeśli chodziło raczej o to, czy można zostać parą za pomocą samego eliksiru, czyli czy eliksir może połączyć, bez podstawy z uczucia? Bo to jednak dwie zupełnie różne rzeczy, a dla mnie wynika ta druga.

Cytat :
Po prostu odłożył fiolkę z eliksirem i podszedł do bliźniaka; usiadł obok niego i ich wzrok zablokował się wzajemnie.

- torując sobie przejście w drzwiach -.- zacinając zamki Very Happy wybierając zły kod na ekranie xd  no przepraszam, ale to wyszło super :d

Cytat :
Aż do momentu bitwy o Hogwart, gdy w końcu mogli być sami, i to na Wieży Astronomicznej! Nie byli tylko we dwoje od momentu, gdy opuścili swoje mieszkanie. Zbliżali się śmierciożercy i obaj Weasleyowie byli świadomi tego, jak poważna była sytuacja, w której się znaleźli. Było, nie było, trwała wojna.

- byli byli, było, byli, była

Cytat :
— Ja też. — George szturchnął brata łokciem, a ten zwrócił uśmiech.

- Bo pożyczone rzeczy trzeba zawsze oddawać.

Cytat :
Zamknęli swoje oczy

-  dobrze, że nie czyjeś!

Cytat :
Dopiero, gdy ich wargi po raz pierwszy muskały się przeciwko sobie

– czekaj, co robiły?  Można się czemuś przeciwstawić, albo przeciwstawiać się komuś, czy sobie nawzajem. Ale tu nam wychodzi... przeciwmuskanie, czy raczej przeciwmuskać. Muskanie bym poprawiła Wink

Cytat :
To był krótki, ale tak bardzo wymowny i znaczący pocałunek. Gdy tylko ich wargi odsunęły się od siebie, oparli się czołami z wciąż zamkniętymi oczami i czuli, jak przysłowiowe motyle tańczyły im w brzuchach

– kankana, albo tango!  No dobra, aż wygoglowałam. Znalazłam tańczące motyle :d  



może wirujące/latające/kłębiące się?
Cytat :


To był ostatni raz, kiedy George widział swojego brata żywego.

- No i BAM! Dojebmy kanoniczną śmiercią na koniec próbując zrobić angst jednym zdaniem. Bo wcześniej go nie dostrzegam.

Tak w ramach podsumowania, doceniam próbę wplecenia nieco bardziej incestowej relacji, niż sugeruje kanon, ściśle w wydarzenia kanoniczne. Lubię teksty, które są w pewien sposób łatkami. Tekst ani dobry, ani zły, ot przeciętny, nie pojawiła się tu żadna szczególna myśl, która by mnie powaliła czy zatrzymała na dłużej, ale i nie uciekłam z krzykiem. Ot kolejny, jakich wiele.

Technicznie – parę zdań, do których zresztą się przyczepiłam wyjątkowo bardziej w formie analizy, niż bety – dobrze by było dopracować, bo jest tam parę niezgrabnych słów, czy pomieszany szyk zdania też się zdarzał. Ale też bez rażących błędów czy przecinkozy, ogólnie nie jest źle Smile Spływające spojrzenie i zablokowane spojrzenie zrobiło mi noc, dziękuję :*

Wenuj się, Jo
W.

___________________________________

Powrót do góry Go down
Havoc
Skryba
Skryba
avatar

Female Liczba postów : 35
Rejestracja : 24/11/2015

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Teraz albo nigdy [FW/GW]   Nie Maj 01 2016, 18:04

Jeanne. napisał:
Chcieli robić je sami, tylko we dwoje, bez Lee, który zmienił ich w figlarne trio.
dwóch (dwoje to kobieta i mężczyzna)
Jeanne. napisał:
Powinniśmy, któreś z nich podrzucić Filchowi!
bez przecinka
Jeanne. napisał:
Ich siódmy rok był zdecydowanie najgorszym, szczególnie z wszystko kontrolującą Umbridge.
najgorszy (albo najgorszym rokiem, choć to powtórzenie nie brzmi zbyt fortunnie)
Jeanne. napisał:
Będąc pewnymi, że w konsekwencji swoich czynów zostaną wyrzuceni ze szkoły, nie uwzględniali w nich Lee.
pewni (analogiczna sytuacja jak powyżej - nie jest się jakimś, a jakiś)
Jeanne. napisał:
— Wiem własnie!
właśnie
Jeanne. napisał:
Nie byli tylko we dwoje od momentu, gdy opuścili swoje mieszkanie.
dwóch
Jeanne. napisał:
Mało , co się stanie podczas tej bitwy, musieli walczyć aż do samego końca.
czegoś tu brakuje
Jeanne. napisał:
Zamknęli swoje oczy, a ich uśmiechy zniknęły, gdy dotarło do nich, co zaraz miało się stać.
swoje jest raczej zbędne, bo przecież nie zamknęliby nieswoich oczu Razz
Jeanne. napisał:
Dopiero, gdy ich wargi po raz pierwszy muskały się przeciwko sobie, zrozumieli co tak naprawdę czują do siebie.
Dopiero gdy ich wargi po raz pierwszy muskały się, zrozumieli, co tak naprawdę czują do siebie.
--> Przecinek przed gdy
Jeanne. napisał:
Obaj pomyśleli, że dziwnie się czuli, będąc tak szczęśliwymi, nie zważając na to, co się dzieje.
szczęśliwi

Uch, to ostatnie zdanie było niczym obuch w łeb. Straszne sprowadzenie do rzeczywistości. Przez pół fika w ogóle nie było ponuro, więc myślałam, że może źle przeczytałam tagi i skończy się szczęśliwie, a tu nagle JEB.
Tekst może faktycznie nie jest szczególnie pięknie napisany, by się nim zachwycać, ani nie ma zbyt wielu sprytnie wplątanych w kanon innych wydarzeń, by móc podziwiać pomysły autorki, za to ma właśnie to mocne ostatnie zdanie. Jestem fanką dobitnych zakończeń, więc mnie kupiło. Smile

___________________________________

Powrót do góry Go down
agaaa
Skryba
Skryba


Female Wiek : 21
Liczba postów : 5
Rejestracja : 12/06/2016

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Teraz albo nigdy [FW/GW]   Nie Cze 12 2016, 21:55

Zawsze uwielbiałam bliźniaków i nie mogłam znieść tego, że Fred zginął, nawet teraz kiedy przeczytałam ostatnie zdanie serce mi pękło Sad Sad Sad
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Teraz albo nigdy [FW/GW]   

Powrót do góry Go down
 
[HP][T][M] Teraz albo nigdy [FW/GW]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» 0700880774 zadzwoń teraz
» Czego teraz słuchasz?
» Zielone niebo. To co nigdy nie powinno się zdarzyć.
» Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.
» Strzały znikąd

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Literatura & Ekranizacja :: Harry Potter :: Slash :: +12-
Skocz do: