IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]

Go down 
AutorWiadomość
Olgie.
Laureat Roku
Laureat Roku


Female Liczba postów : 396
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: [SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]   Pon Gru 04 2017, 10:45

Ten tekst nie jest już dostępny na tym forum.


Ostatnio zmieniony przez Olgie. dnia Pią Maj 11 2018, 13:16, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Lilka
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 52
Skąd : 9 krąg piekielny
Liczba postów : 100
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]   Pon Gru 04 2017, 19:34

Awwww! Dlaczego kocham Mycrofta w Twoim wydaniu? Bo jest obrzydliwie i wręcz patologicznie i nieludzko inteligentny. Przychodzisz zmachany po pracy, nie chce ci się gadać. A może inaczej - nie chcesz myśleć o pracy. I nawet nie musisz się wysilać by o niej opowiedzieć. Ktoś, na podstawie obserwacji, robi to za ciebie. Możesz czuć nieswojo z tego powodu. Możesz. Ale to osoba, którą kochasz i która mimo, iż wydaje się być nieco...asocjalna i zamknięta na interakcje z drugim człowiekiem, okazuje ci nieme wsparcie. Właściwie to zazdroszczę Gregowi takiej osoby. A może Mycroftowi. Iż mimo swojego uwielbienia dla porządku w swoim życiu jest w stanie przyjąć do siebie faceta z bagażem życiowych doświadczeń. Sam na pewno na tym korzysta. Mamusia - brzmi groźnie. To taki synonim sformułowania "teściowa od której należy trzymać się z daleka". Albo zajeżdża mafią - stąd rozumiem niechęć Grega do dzielenia się Mycroftem z Mamusią. Na Sherlocka ma sposoby. Szwagra spacyfikuje. Teściową trudniej Smile
To, że Sherlock może głęboko coś przeżywać, to oczywiste. Pytanie brzmi: a może oni dwaj hiperbolizują? Może Sherlock to jakoś rozłożył na czynniki pierwsze? Poza tym...no ma Johna. Co oznacza ni mniej, ni więcej jakiś synonim rozładowania napięcia. Np. wspólną filiżanką herbaty i ciasteczkami gospodyni xD Smutne jest tylko to, że Mycroft odmawia sobie bycie człowiekiem w pełnym wymiarze tego słowa. Pracuje NAWET w domu. Czy rządząc światem można od niego odpocząć? A ten co go stworzył, to nie odpoczywał? No w sumie nie, jeśli spojrzymy na historię przedstawioną wg tradycji judeochrześcijańskiej...

Widzę, że się rozwijasz, a Twoja niezastąpiona beta ubogaca to opowiadanie odpowiednimi wskazówkami. Ja liczę na częstsze wstawki bym mogła dalej skrycie, ale w sumie publicznie, jarać się Mycroftem.

Weny.
Lilka

Komentarze karmią wenę
Zdanie logicznie poprawne.

___________________________________

Wracam po długiej przerwie od komciania
Proszę o wyrozumiałość!!!
Powrót do góry Go down
Olgie.
Laureat Roku
Laureat Roku


Female Liczba postów : 396
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]   Pon Gru 25 2017, 12:23

Ten tekst nie jest już dostępny na tym forum.


Ostatnio zmieniony przez Olgie. dnia Pią Maj 11 2018, 13:17, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 895
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]   Sro Gru 27 2017, 01:11

Wiesz, ja lubię Twojego Mycrofta, naprawę. Mam wrażenie, że po prostu go ROZUMIESZ. I dlatego jesteś w stanie pisać go dobrze. Obojętnie w jakiej konfiguracji. Czasem chyba tak mamy. Utożsamiamy się jakoś z psychiką postaci i piszemy nią po prostu LEPIEJ, niż innymi. Podoba mi się też Twój Greg, choć myślę, że jest on po prostu wypadkową wszystkich seriali policyjnych.
Co mnie, jako osobę znającą temat, nieodmiennie bawi, to jaki masz stereotyp gliniarza xd Ale jest ono zrozumiałe i Gregowi pasuje, więc nie marudzę Wink

Oczywiście, że Mama nie mogłaby tak po prostu przejść nad tym do porządku dziennego. Którzy rodzice nie zrobiliby awantury? Którzy nie mieliby żalu o coś takiego? Okoliczności swoją drogą, ale pozostaje fakt, czyn, przez który większość rodzin zapewne by się rozpadła. Niemniej, ta rodzina jest inna. Może to przetrwać. Czy może - ewoluować, bo to chyba starasz się za serialem pokazać. Nie da się wrócić do tego co było. Zmieniają się. Tylko w kogo?

Wypracowałaś przyjemny, nie poetycki, ale... hm, obyczajowy styl. Pracuj nad nim, twórz fabuły, pomyśl nad pisaniem kryminałów w uniwersach, może dzięki temu napiszesz coś swojego w tej konwencji? I stworzysz własnego, wcale-nie-Grega-rozwiedzionego-prawego-policjanta z genialnym-dziwnym-tajemniczym-socjopatycznym przyjacielem pomagającym rozwiązywać sprawy? [tak, ten motyw się nigdy nie znudzi <3 ]

Weny!
W.



___________________________________

Powrót do góry Go down
Lilka
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 52
Skąd : 9 krąg piekielny
Liczba postów : 100
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]   Czw Gru 28 2017, 22:18

jako, że Lilka rozpoczyna nową modę (która i tak się nie przyjmie, ale co jej tam), to i temu rozdziałowi dedykuję wstęp do swojego komentarza tą melodyjką:



W zasadzie to tytuł pomimo swojego pierwotnego pesymizmu nie gwarantuje aż takiej tragedii jak miałaby nastąpić. To tylko takie sianie defetyzmu. No i odmówić Mamusi? Jakby Mycroft śmiał to zrobić? Wtedy nie byłby Mycroftem. A może byłby? Ale to nie byłby ten Mycroft, którego wszyscy uwielbiamy.
Olgie napisał:

Może niegdyś Pani Hudson miała rację (Mycroft aż wzdrygnął się na tę myśl), może rzeczywiście tym, co pozostaje ludziom na końcu jest zawsze rodzina.

Rodzina ah rodzina. W zasadzie, to mimo całych tych śmiesznie pokręconych relacji sytuacja rodzinna Mycrofta nie była aż taka zła. Po prostu była specyficzna w każdym rodzaju. No ale mimo wszystko mogli liczyć na siebie, a Mycroft nieustannie czuwa nad bratem, bo ... go kocha. Tylko o tym nie chce pamiętać. Chce być zimny jak głaz. Twardy. Osoba kontrolująca emocje jest trudniejszym przeciwnikiem. Trudniej ją złamać i pokazać pierwszy lepszy obrazek, który ma cię złamać...

Powitanie ze strony mamusi też raczej nie brzmiało zachęcająco, ale w zasadzie ją rozumiem. Jej introwertyczny syn zdecydował  się, że przyjedzie na święta. Tyle razy zapierał się rękoma i nogami, że w sumie nie dziwię się, że kobieta mogła mieć SŁUSZNE wątpliwości co do pojawienia się syna na posterunku. Może po dziś dzień zadaje sobie pytanie co zrobiła źle...

Olgie napisał:
— To nie ty zamknąłeś Eurus, tylko wujek Rudy. Mamusia o tym zapomina. Ty tylko jej nie wypuściłeś, bo to wydawało ci się rozsądne. Udowodniła, że jest niebezpieczna. Działałeś z rozsądnych pobudek. To logiczne. Przy wykluczeniu Johna z mojego życia, mogę założyć, że postąpiłbym tak samo lub podobnie z prawdopodobieństwem wynoszącym osiemdziesiąt procent. Ale to nie na mnie spoczywał ten ciężar, tylko na tobie

To cała kwintesencja naszej Olgie <3 Nie można zwalić winy na Mycrofta, bo przecież on nie zrobił Eurus nic złego. On w zasadzie nic nie zrobił, co mogłoby narazić świat na zagładę. I miło, że akurat Sherlock (jego lekko wykolejony brat pod względem emocjonalnym) to zauważył. W sumie to oni są do siebie podobni, choć tak różni...

I tak...zakończenie było bardzo przykre i smutne, bo oto Mycroft wrócił do swojego świata gdzie brat jednak uważa, że problem Mycrofta to...problem Mycrofta. A może on nie chce użyczy Johna by Mycroft z nimi jeszcze posiedział? Niee... nie nobilitujmy emocjonalnie Sherlocka AŻ TAK. Poz tym prędzej czy później i tak szukałby ucieczki od tego wszystkiego. A Greg na pewno mu ją zapewni. Na pewno.

Każdy rozdział Twoich świąt, ale i nie tylko jest pełen napięcia i gwarantuje dobry humor na cały (no tu wieczór - bo wieczorem go przeczytałam). Cały czas się rozwijasz literacko, co mnie cieszy podwójnie.

WSPIERAM!
lilka

ps. komć nienajwyższych lotów, ale staram się.

___________________________________

Wracam po długiej przerwie od komciania
Proszę o wyrozumiałość!!!
Powrót do góry Go down
Olgie.
Laureat Roku
Laureat Roku


Female Liczba postów : 396
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]   Sob Sty 06 2018, 15:46

Ten tekst nie jest już dostępny na tym forum.


Ostatnio zmieniony przez Olgie. dnia Pią Maj 11 2018, 13:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Lilka
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 52
Skąd : 9 krąg piekielny
Liczba postów : 100
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]   Nie Sty 07 2018, 11:25



Tym akcentem wchodzimy do rozdziału nr 3. (oby klipy mi się nie pokończyły xD). W zasadzie wstęp bardzo się przyjemnie czytało a jednocześnie nie wywołał on u Lilki tych dreszczy, które zwykle towarzyszą kryminałom pisanym przez ww. Autora. Bo w zasadzie czynności porządkowe są dla nas czymś naturalnym choć myśli postaci już mogą być godne zainteresowania.
Skupiłaś się na relacjach Mycrofta z rodziną - i fajnie w sumie. Mamusia dla mnie cały czas jest zagadką. Z jednej strony cieszy się widokiem syna, jest dla niego życzliwa, by po pojawieniu się Grega niemal wypchnąć syna za drzwi. Miałam wrażenie jakbyś chciała Nam przekazać, że ogólnie fajnie że My się pojawił i to wszystko. Ale jakby rodzina dawała sobie radę bez niego.
Sherlock i jego reakcje na Rosie. Bardzo mnie zaskoczyłaś jego kreacją w tym rozdziale z uwagi na jego dotychczasowe zachowania, ale nawet na niego musiał znaleźć się patent. I jest nim maleńka córeczka Johna. Nie podzielam obaw Mycrofta, że John powie "NIE". Zważywszy na to, że chyba dzięki Sherlockowi jakoś się trzyma, a dziecko wraz z nim - on nie zrezygnuje z Sherlocka. Nie ma bata. Ale czy Sherlock zrezygnuje z potyczek, walk? Myślę, że...nie do końca. Będąc drugim ojcem dla Rosie postara się by włosek jej nie spadł z tej główki. A że jest nieprecyzyjna... Mało który dorosły bywa.
Pomysł z wpleceniem dziecka zawsze jest trafiony i fantastycznie wpływa na akcję w opowiadaniu. Choć i kreacje takich maluchów muszą być odpowiednio nakreślone. Tobie się udało. Rosie jest urocza i liczę na więcej scen z jej udziałem. *śmiech hieny*
Pojawienie się Grega to w istocie zbawienie dla Mycrofta a ich dalsze perypetie jak ocena choinki są fantastycznym chwytem dającym efekt komedii. Każdy ubiera choinkę jak umie! Choć to chwalenie się grą w pokera i inne gry hazardowe bardzo mi się nie podobało. To lekkie podejście do pieniędzy i rzeczy materialnych - i dobrze (bo nie zabierzemy hajsu do grobu, my nie faraony) i źle (bo jakieś zabezpieczenie mieć trzeba).

Ojciec jest na zasadzie Pana Dulskiego - czyt. mam was wszystkich gdzieś, żona robi za mnie wszystko. Nic ode mnie nie żądajcie. Dość bezpłciowy, ale przy trzech osobistościach jak My, Sherlock i Mamusia ktoś musi być...bez polotu. A Rosie to niemowlak więc się nie liczy i nie jest Holmesem z krwi.

Lubię to opowiadanie, bo fantastycznie opisujesz samotność wybitnej jednostki wśród najbliższych ludzi i  dajesz nadzieję Gregiem, że w końcu Mycroft osiągnie pełnię szczęścia. Chyba, że chce być szczęśliwy gdy jest nieszczęśliwy. John...jest bardziej wykolejony niż Sherlock. Albo inaczej. Ale go potrzebuje. Naprawdę warto usiąść ze smartem/tabletem i zastanowić się nad tym, co się z  nami dzieje jako ludźmi i dlaczego każdy jest nieszczęśliwy gdy czuje sie niepotrzebny i brakuje mu tego oddziaływania na społeczność wokół (a tam, to tylko 9 mld ludzi).

Nie wiem, czy zadowoliłam Smile
Ja jestem zadowolona z aktualizacji
i czekam na więcej.

Świętożercza Lilka

___________________________________

Wracam po długiej przerwie od komciania
Proszę o wyrozumiałość!!!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]   

Powrót do góry Go down
 
[SherlockBBC][NZ] Niewykluczone, że te święta będą tragiczne [MH/GL][3/?]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Ogólne :: +12-
Skocz do: